Kolejny etap w naszej podróży. Przenosimy się z Kuala Lumpur do prowincji Krabi w Tajlandii. Samolot leci ok. 1 godz. Ten ostatni przystanek przeznaczyłam na odpoczynek i podziwianie rajskich pejzaży.
Ananasowy lunch w Tajlandii

Tajlandia – prowincja Krabi – ananasowy lunch

Ananasa rzeczywiście nam podano w trakcie wycieczki łodzią na pobliskie wysepki.

 
Ale o tym troszkę dalej.

.

.

.

.

Lotnisko w Krabi jest niewielkie w porównaniu z tymi wcześniejszymi. Jedziemy taksówką do Ao Nang, gdzie zarezerwowałam domek w „Aonang Green Park Bungalow”.

Ao Nang w Tajlandii

Tajlandia – Ao Nang – „Aonang Green Park Bungalow”

 

Ośrodek znajduje się w centrum miejscowości ale w bocznej uliczce więc jest bardzo spokojnie i cicho. Domki skromnie urządzone ale mają wszystko co potrzeba. 






Noclegi w domkach w Ao Nang

Tajlandia – Ao Nang – „Aonang Green Park Bungalow”

Właścicielem jest przemiły człowiek, uśmiechnięty od rana do wieczora. Na koniec pobytu zabrał nas na jedno ze wzgórz, skąd był ładny widok na okolicę. Dziękujemy Panu za miły pobyt.


Kolacja

Tajlandia – Ao Nang – „Aonang Green Park Bungalow” – kolacja

Dni spędzamy na spacerach i podziwianiu wspaniałych widoków.

Ao Nang w Tajlandii

Tajlandia – Ao Nang

Morze Andamańskie

Tajlandia – Ao Nang

Plaża w Ao Nang

Tajlandia – Ao Nang

Turyści wracają z wysp

Tajlandia – Ao Nang

Zachód słońca

Tajlandia – Ao Nang

Wybraliśmy się na dwie wycieczki:

1. Pływanie po rzece wśród lasów mangrowych
2. Pływanie po morzu między wysepkami.

 

Wśród lasów mangrowych

Aby popływać po rzece musimy dojechać do Krabi. Myślisz i masz. Po chwili songthaew wiezie nas do miasta.
Płwanie po rzece Krabi

Tajlandia – Krabi – popłyniemy w stronę skał

Nad rzeką podchodzi Pan i proponuje wycieczkę. Negocjuję cenę – ostateczna to 700 batów.
Ciekawa jestem za ile Wam się udało wynająć łódź.

 

 

Łódź na rzece Krabi

Tajlandia – Krabi

 

 

 

 

Nasza kapitan i jego łódź.

Krabi

Tajlandia – Krabi

Po drodze przystanek na zwiedzanie jaskini.

Rzeka Krabi

Tajlandia – Krabi

Wejście do jaskini

Tajlandia – Krabi – wejście do jaskini

Jaskinia w Krabi

Tajlandia – Krabi – jaskinia

Las mangrowy w Krabi

Tajlandia – Krabi – las mangrowy

Tajlandia

Tajlandia – Krabi – las mangrowy

Las mangrowy w Tajlandii

Tajlandia – Krabi – las mangrowy

Domy na palach w Krabi

Tajlandia – Krabi – domy na palach

Wysepki na Morzu Andamańskim

W pobliżu Ao Nang znajduje się grupa malutkich wysepek. Nie pamiętam nazwy archipelagu ale dwie z nich nazwały się: Chicken Island i Tup Island. Tam popłynęliśmy wynajętą łodzią. Widoki, kolory wody były wspaniałe.
Rejs po Morzu Andamańskim

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie – fragment naszego kapitana

Morze Andamańskie

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie

Pływający bar na Morzu Andamańskim

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie – pływający bar

Tajlandia

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie

Wyspy na Morzu Andamańskim

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie

Wyspa na Morzu Andamańskim

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie

Łodzie na morzu

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie

Korzenie na plaży

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie

Rajski widok

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie

Morze Andamańskie

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie

We wszystkich miejscach było sporo ludzi. Na koniec, na moją prośbę zatrzymaliśmy się na jakiejś wysepce z malutką prawie bezludną (były dwie osoby) plażą. Tam właśnie kapitan zaserwował nam tytułowego ananasa.

Prawie bezludna plaża

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie – bezludna (prawie) plaża

Plaża

Tajlandia – Ao Nang – Morze Andamańskie – bezludna (prawie) plaża

I to już prawie koniec naszej podróży. Jeszcze tylko godzinny przelot do Bangkoku.

Powrót do Bangkoku

Tajlandia – lotnisko w Krabi – powrót do Bangkoku

Jeszcze jeden dzień w stolicy Tajlandii. Weszliśmy na Złotą Górę. Na szczycie jest świątynia ale przede wszystkim ładne widoki na miasto.

Złota Góra w Bangkoku

Tajlandia – Bangkok – Złota Góra

Teren świątyni na Złotej Górze

Tajlandia – Bangkok – Złota Góra – teren świątyni

Widok na Bangkok ze Złotej Góry

Tajlandia – Bangkok – widok na miasto ze Złotej Góry

Bangkok

Tajlandia – Bangkok – widok z rzeki Menam

I długi powrót do domu.

Lotnisko w Bangkoku

Tajlandia – lotnisko w Bangkoku

Przesiadka w Doha

Przesiadka w Doha

Widok z samolotu

Coraz bliżej Polski

Co wybrać? Porę deszczową czy suchą?

Pierwszy raz byliśmy w porze deszczowej, drugi w porze suchej. Obie pory mają plusy i minusy.

Pora deszczowa

Dla mnie największym minusem pory deszczowej był brak słońca, wobec czego i brak kolorów. Było po prostu szaro-buro. Nieliczne przebłyski słońca witaliśmy z radością. Największym plusem, niższa temperatura, wobec czego łatwiej/lżej było zwiedzać.

Pora sucha

Największy plus to oczywiście słońce. Wszystko wtedy nabierało niesamowitych barw. Bez słońca wiele miejsc jest nijakie, szare i mało ciekawe. Natomiast ze względu na wyższą temperaturę trudniej jest zwiedzać. Bywało, że w ciągu dnia wchodziliśmy do restauracji, sklepów z klimatyzacją aby choć trochę się ochłodzić.

Gdybym znów tam leciała to w jakiej porze?

Najchętniej na przełomie pory deszczowej i suchej czyli przełom października i listopada.

Było kolorowo

Jeśli spodobał Ci się ten odcinek podróży, to może przeczytaj też pozostałe:
 ..
 
Podziel się z innymiShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Tags: , , ,

Related Article

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyzabunkrowaniJulaseniorka z plecakiem Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

To Morze Andamańskie-niesamowicie piękne widoki. Dla takich widoków na pewno warto jechać do Tajlandii.
Te góry z ptaka też super. To Alpy? J

seniorka z plecakiem
Gość

Te góry pokryte śniegiem to nad Turcją. Z Kataru leciał jakoś nad Turcją i Rumunią.

zabunkrowani
Gość

Wyprawa do Tajlandii należy do wypraw niezwykłych…Kiedy byliście tam? To prawdziwa egzotyka. Czy czuliście smak tej przygody? Czy mieliście jakieś obawy? Czy po prostu weszliście w tę przygodę jak w przysłowiowe masełko?

seniorka z plecakiem
Gość

Byliśmy tam w ubiegłym roku na przełomie lutego i marca. To był nasz drugi wyjazd do Tajlandii. Tam się bardzo łatwo podróżuje, poza tym ceny są dla nas "przyjazne". Tak daleka podróż sama w sobie jest przygodą. Mnie najbardziej ujęły krajobrazy w okolicach Krabi i obecna przez całą podróż egzotyczna przyroda. Obawy były, ale nie ze względu na kraj bo ten jest bezpieczny tylko inne – aby któreś z nas nie zachorowało poważnie (ubezpieczenie oczywiście mieliśmy).
Pozdrawiam serdecznie

Jula
Gość

Bardzo ładne to wejście do jaskini.

seniorka z plecakiem
Gość

A wokół był przyjemny piasek. Wchodziło się z plaży nad rzeką.

Zaprenumeruj Blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Dołącz do 20 pozostałych subskrybentów

Obserwuj mnie

GOOGLE PLUS

INSTAGRAM

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.