Kolonia na weekend – cz. 2

W pierwszej części spaceru po Kolonii zwiedziłam katedrę, starówkę oraz spojrzałam na miasto z tarasu widokowego.

Po obejrzeniu miasta z Köln Triangle wracam na starówkę Mostem Hohenzollernów i idę promenadą wzdłuż rzeki.

Promenada w Kolonii
Widok na starówkę z promenady

Na promenadzie bardzo dużo ludzi. W większości piknikują na trawnikach, murkach, schodach i gdzie się tylko da. Jest ciepłe, słoneczne popołudnie w sobotę.

Promenada nad Renem
Promenada na Renem
Promenada nad Renem w Kolonii
Promenada nad Renem

Kieruję się do dawnego portu rzecznego Rheinauhafen.

Ren w Kolonii
Dawny port rzeczny

Dawny port z promenadą łączy kładka, po przejściu której wychodzę wprost na Muzeum Czekolady Lindt (Schokoladenmuseum). Można tu prześledzić proces produkcji czekoladek. Muzeum nie zwiedzałam, ponieważ było zbyt późno, ale weszłam do sklepu z wyrobami oczywiście z czekolady.

Muzeum Czekolady w Kolonii
Muzeum Czekolady w dawnym porcie
Muzeum Czekolady w Kolonii
Wejście do Muzeum Czekolady w dawnym porcie

I co tu wybrać?

Muzeum Czekolady w Kolonii
Sklep w Muzeum Czekolady

Wybór od klasycznych czekolad w przeróżnych smakach do czekoladowych pamiątek. Do kupienia czekoladowa katedra, lalka a także niewidoczne na zdjęciu samochody, buty, zwierzaki …

Muzeum Czekolady w Kolonii
Sklep w Muzeum Czekolady

… i makaron. Nie kupiłam. Ktoś wie jak smakuje czekoladowy makaron i z czym się go je? Na słodko? na ostro?

Muzeum Czekolady
Makaron czekoladowy w Muzeum Czekolady

Musiałam sobie narzucić dyscyplinę zakupową. Co ja bym zrobiła na lotnisku np. z taką paczką makaronu którą nijak nie wcisnęłabym do plecaka.

Opuszczam sklep i podążam dalej przez teren dawnego portu. Już z oddali widać 3 ciekawe architektonicznie budynki o nazwie Kranhaus. Swoim kształtem nawiązują do żurawi portowych. Mieszczą się w nich biura i mieszkania. Odrestaurowano także kilka starych budynków. Całość wygląda interesująco i sprawia przyjemne wrażenie.

Kranhaus
Nowoczesne budynki w Kolonii
Kranhaus w Kolonii
Teren dawnego portu w Kolonii
Kranhaus
Teren dawnego portu w Kolonii
Kranhaus
Teren dawnego portu w Kolonii
Kranhaus
Teren dawnego portu w Kolonii
Kranhaus
Teren dawnego portu w Kolonii

Przy budynkach Kranhaus ulokowano port jachtowy.

Port jachtowy w Kolonii
Port jachtowy w Kolonii

Zbliża się wieczór czas iść do hotelu. Podróż i zwiedzanie daje o sobie znać zmęczeniem. Nocleg zarezerwowałam w Ibis Styles przy Barbarossaplatz.

Następnego dnia pogoda jest równie ładna.  Samolot powrotny mam o 17.45 z Dortmundu. Dlatego stamtąd ponieważ w niedzielę nie ma połączeń z Kolonii do Pyrzowic.

Hotel znajduje się 2,3 km od dworca kolejowego. Czasu trochę jest więc postanawiam przejść ten odcinek pieszo (można dojechać tramwajem). Po drodze mam okazję przyjrzeć się już nie turystycznym miejscom.

Ulica w Kolonii
Niemcy – Kolonia
Kolonia
Niemcy – Kolonia

Na Alter Markt przy fontannie robię przerwę na kawę a na placu katedralnym obserwuję ulicznego artystę.

Uliczny artysta w Kolonii
Niemcy – Kolonia

Dworzec kolejowy w Kolonii. Pociągi do Dortmundu odjeżdżają mniej więcej co 30 min., podróż trwa ok. 1h 20 min. Ja wsiadłam o 12.46. Zgodnie z rozkładem powinien być na miejscu o 14.08. Nie był. Przejechał mniej niż połowę trasy i stanął. Stał tak pół godziny a może więcej, a kolejarze biegali wzdłuż pociągu z narzędziami.

Niemcy - Kolonia - dworzec kolejowy
Dworzec kolejowy w Kolonii

Jaka ulga kiedy ruszył. W Dortmundzie nie pozostało nic innego jak od razu jechać na lotnisko. Dojazd trwa ok. 1 godziny i trzeba sie przesiąść. Najpierw kolejką (U-Bahn) U47 do przystanku Aplerbeck i dalej autobusem nr 440.

Dalsza podróż przebiegła zgodnie z planem.

Niemcy - Dortmund - lotnisko
Lotnisko w Dortmundzie

Warto było.

..

Podziel się z innymiShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

4 komentarze

  1. Ciekawe miasto, no i Ty ciekawa świata, Seniorka z plecakiem.
    Kiedy czytam Twoje relacje, aż podskakuję na krześle i nie mogę usiedzieć w miejscu. Najchętniej ruszyłabym zaraz w podróż.
    Uściski 🙂

    1. Dziękuję za miłe słowa. Myślę że jeszcze jeden weekend można by tam spędzić i zobaczyć ogród botaniczny, przejechać nad rzeką kolejką gondolową, zajrzeć do któregoś z muzeów. Serdecznie pozdrawiam.

    1. Poleciałam do Kolonii ponieważ były tanie bilety na samolot. Czasem tak zaczynam podróż, od kupienia biletu. Mogłabym tam spędzić jeszcze jeden weekend i zwiedzić miejsca które wymieniłam powyżej. Ale 3-go weekendu już raczej nie. W jakimś sensie na mnie też nie zrobiła dobrego wrażenia – to co zostało po piknikujących (czyt. pijących piwo)na nabrzeżu nie miało nic wspólnego z przysłowiowym niemieckim porządkiem. Pozdrawiam.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *