Kuala Lumpur – wieże Petronas

 

Lot do Kuala Lumpur
W drodze z Singapuru do Kuala Lumpur

Dzisiaj opuszczam Singapur o którym pisałam we wcześniejszych postach.

Lecę do stolicy Malezji – Kuala Lumpur.

 

Po godzinnym locie ląduję w Kuala Lumpur.
Lotnisko w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur – lotnisko
Lotnisko w stolicy Malezji
Malezja – Kuala Lumpur – lotnisko

        Do hotelu zamierzamy jechać taksówką. Niestety na ten sam pomysł wpadło bardzo dużo osób. Czekamy co najmniej 40 minut w jednej z kilku (kilkunastu?) kolejek. W końcu dostajemy kwitek z przydziałem taksówki. Odnajdujemy numer stanowiska taxi i po chwili jedziemy do hotelu.

 Hornbill

Dzioborożec
Malezja – Kuala Lumpur – taras restauracji w Parku Ptaków

Hornbill (dzioborożec) jest symbolem Malezji. Widziałam tego ptaka w Bird Park w Kuala Lumpur (o parku w następnym poście). Kiedy na tarasie tamtejszej restauracji przysiadł hornbill, kelner zaraz przybiegł aby nam go pokazać. Stąd poniższe zdjęcia.

 

 

Hornbill
Malezja – Kuala Lumpur – taras restauracji w Parku Ptaków

Po krótkim odpoczynku w hotelu idziemy „rozejrzeć się” po mieście, zostawiając na wieczór wieże Petronas.

Na początek

Dzielnica Chińska 

która tak jak i w Singapurze, nie zrobiła na mnie wrażenia.

Dzielnica Chińska w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur – Dzielnica Chińska
Dzielnica Chińska
Malezja – Kuala Lumpur – Dzielnica Chińska

oraz

Dzielnica Indyjska

oczywiście bardzo kolorowa. Nawet na jezdni namalowano kwiaty.

Namalowane na jezdni kwiaty
Malezja – Kuala Lumpur – Dzielnica Indyjska – namalowane kwiaty na jezdni
Dzielnica Indyjska w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur – Dzielnica Indyjska
Sklep w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur – sklep w Dzielnicy Indyjskiej

Kilka migawek z nowoczesnej dzielnicy miasta.

Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur

Na zdjęciu poniżej: po lewej stronie wiadukt kolejki monorail a po prawej bardzo długa, zadaszona kładka dla pieszych. Nie potrafię powiedzieć jak była długa, może kilkaset metrów. Jej odcinki były pomalowane na różne kolory. Na zdjęciu widać niebieski odcinek, pamiętam jeszcze żółty i fioletowy. Pomysłowe rozwiązanie, można spokojnie iść nad wieloma ulicami nie przechodząc przez skrzyżowania. Strona komunikacji miejskiej KL.

Wieczór w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur
Kładka dla pieszych w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur – niebieski odcinek kładki dla pieszych
Kolejka miejska w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur – kolejka miejska
Ruch uliczny w stolicy Malezji
Malezja – Kuala Lumpur – po lewej fioletowy odcinek kładki dla pieszych

Petronas Towers

   Pod wieczór udajemy się obejrzeć najważniejszą atrakcję miasta – wieże Petronas. Budowle w dzień wyglądają świetnie ale wieczorem, podświetlone, robią ogromne wrażenie. Połączone ze sobą dwie wieże to jedna z najwyższych budowli świata, ma 452 m.    

Petronas Towers jest budynkiem biurowym. W jednej wieży znajdują się biura przedsiębiorstwa Petronas, jest to malezyjskie przedsiębiorstwo naftowe. Druga wieża jest wynajmowana różnym firmom. Dolną część zajmuje centrum handlowe Suria KLCC.

Wieże Petronas
Malezja – Kuala Lumpur – Petronas Towers
Petronas Towers
Malezja – Kuala Lumpur – Petronas Towers
Centrum handlowe Suria KLCC w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur – centrum handlowe Suria KLCC
Fontanna w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur – widok z centrum handlowego

Czekam aż zrobi się ciemno. O godzinie 20.00 jest pokaz grających fontann.

Tańczące fontanny w Kuala Lumpur
Malezja – Kuala Lumpur – fontanna przed Petronas Towers
Fontanna przed Petronas Towers
Malezja – Kuala Lumpur – fontanna przed Petronas Towers
Fontanna w Malezji
Malezja – Kuala Lumpur – fontanna przed Petronas Towers
Wieże Petronas w nocy
Malezja – Kuala Lumpur – Petronas Towers

Następnego dnia odwiedzę wspomniany Bird Park i Batu Caves.

Jeśli spodobał Ci się ten odcinek podróży, to może przeczytaj też pozostałe:
..

.

Podziel się z innymiShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

2 komentarze

  1. Te wieże to taki symbol Kuala Lumpur. Ich ogrom robi wrażenie. Ale gdybym miała stanąć u ich stóp, czułabym się przytłoczona.

  2. Rzeczywiście jak patrzy się w górę, można poczuć się jak "robaczek". Ale otoczenie ładnie zagospodarowano. Widoczna na zdjęciach fontanna, sporo zieleni sprawiło że miejsce jest przyjazne.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *