Przemijanie

Przemijanie to też podróż  –  podróż przez życie

Przemijanie to zbliżanie się do końca

Przeminąć  –  przestać istnieć

Mglisty dzień

Jesienne kwiaty

Podróżując czy to daleko czy blisko, czy za przysłowiową miedzę, wszędzie napotykamy na upływający czas. Mijamy starych ludzi których życie dobiega końca. Zniszczone pałace, pochylone domki, które lada chwila runą. Zwiędłe kwiaty i liście. Zazwyczaj jednak nie chcemy widzieć upływającego czasu, prześlizgujemy po nim wzrokiem szukając piękniejszych doznań.

Szłam kiedyś uliczką starego miasteczka na wyspie Serifos w Grecji. Pomalowane na biało budynki, schody, murki wyglądały uroczo. To wszystko ozdabiały kwiaty w donicach. Ale jeden malutki domek był inny. Nikt go nie pomalował, miał wybite szyby w oknie i drzwiach. A przecież jeszcze niedawno ktoś tu mieszkał, siadał wieczorem na maleńkim tarasie.

Wyspa Serifos
Wyspa Serifos

Nie mogłam się powstrzymać i zajrzałam do środka. Było tam tylko jedno pomieszczenie. Na ścianie wisiała półka, zwisała oderwana z sufitu lampa. Czas tego domu przeminął.

Wyspa Serifos
Wyspa Serifos
Bangkok
Zamyślony człowiek w Bangkoku

Przemijanie nie jest ładne, radosne – jest smutne. Wprawia nas w zadumę nad własnym życiem.

Zwykle jednak kiedy jesteśmy młodzi, oddalamy myśli o upływie czasu – no bo przecież to będzie dopiero … kiedyś.

.

.

W kołowrotku codziennych spraw możemy w pewnym momencie ze zdziwieniem stwierdzić:

Już? Tak prędko? Co to było?
Coś strwonione? Pierzchło skrycie?
Czy nie młodość swą przeżyło?
Ach, więc to już było… życie?*     

                                       *Leopold Staff

No właśnie. Zwykle „budzimy się” kiedy zostajemy w domu sami. Jest cisza. Dzieci czy wnuki wpadają tylko na chwilę. Tamten gwarny czas już przeminął, nie wróci.

Grecja
Grecja 

 

Opadnięty kwiat nie wraca na łodygę*                               *przysłowie

 

 

 

.

Lody

Przez chwilę może być nawet fajnie. Nie muszę już biegać między pracą, szkołą, zakupami i obiadem.  To przeminęło, jest poza mną. Mam więcej czasu dla siebie. Mogę przeczytać książkę na którą wcześniej brakowało czasu. Mogę ugotować bardziej pracochłonny obiad. Albo nie – mogę iść zjeść na miasto. Mogę w spokoju wypić kawę i obejrzeć serial w TV. Albo nie – pójdę na kawę do kawiarni. Mam czas.

 

Tylko ile mam jeszcze tego czasu?  A kiedy skończy się mój czas to co? Nic?

Wiosenny las

A może jednak coś? Może życie wieczne?

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że poświęcił swego jedynego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.  Jana 3,16.

 

 

Liść
.

.

Hmm, czyli jest dla mnie jakaś nadzieja. Ale co mam z tym zrobić?

A wszystkim, którzy Go przyjęli, tym, którzy wierzą w imię Jego, dał moc, aby się stali dziećmi Bożymi. Jana 1,12

wiosna

.

.

.Tylko tyle? Uwierzyć?

No tak, tylko tyle. Ale szczerze, całym sercem.

.

 

 

A więc muszę dokonać wyboru …. uwierzyć, nie uwierzyc? Warto? A może dać sobie spokój?

Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli ktoś posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.  Ap 3,20

Ja już dokonałam wyboru.  Teraz kolej na Ciebie.

Grecja

..

Podziel się z innymiShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

10 komentarzy

  1. Ja również dokonałam wyboru – uwierzyłam i zaufałam Najwyższemu:)
    To cudowne uczucie. Świadomość tego, że świat przemija wraz z jego pożądliwościami, a my którzy zaufaliśmy Bogu – ciągle mamy nadzieję /a nawet pewność tego/, że On nigdy o nas nie zapomni i będziemy żyć wiecznie, nie myśląc już o przemijaniu.
    Cieszę się , że Ty również w to wierzysz, zaufałaś całym sercem i nie boisz się przemijania:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

  2. Piękny, refleksyjny tekst. Szczególnie ten wiersz Staffa. Czytałam go dawno temu jako młoda dziewczyna i bardzo mnie poruszył, ale teraz, po wielu latach przemawia o wiele mocniej.

  3. Pięknie napisane Mariola 🙂
    Piszę o miejscach, które trwają pomimo mijających tysiącleci i o takich, które nagle zniknęły u szczytu swojej potęgi; o ludziach, po których została sława, ogromne budowle lub przeciwnie – wspomnienie zła jakie przynieśli na świat, bólu i cierpienia.
    Zastanawiam się czy myśleli o przemijaniu, łapali każdą chwile życia, czy może szli przez nie sądząc, że są prawie nieśmiertelni, że to ich długo jeszcze nie dotyczy?

    W mojej wędrówce przez życia od wielu już lat brzmi mi z tyłu głowy Psalm 90 wers 12 „Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca”.

    1. Nasze życie jest bardzo nietrwałe w porównaniu do dzieł, budowli stworzonych przez człowieka. Zdarzało mi się stać przed gablotą w muzeum z myślą „jaki piękny przedmiot, on ma kilka tysięcy lat!”. Ciekawy ten twój „Podkop”, będę zaglądać.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *