Recenzje hoteli czyli co i jak?

Poznań
Poznań – hotel Ibis

Chciałabym rozszerzyć swój blog o recenzje hoteli, pensjonatów i innych miejsc w których przyjdzie mi nocować. Nie wszystkich, ale z jakiegoś powodu istotnych dla mnie a być może też dla Ciebie. Choć nie jestem pewna czy słowo recenzja jest najwłaściwsze.

.

Annecy
Camping w Annecy we Francji

..

..

.

Nie znajdziesz tu informacji ile plamek było na wykładzinie w pokoju (nie zrozum mnie źle, brudu nie toleruję), albo że na śniadanie w skromnym hotelu był jeden rodzaj wędliny a powinny być dwa. Dla mnie to drobiazgi niewarte uwagi, chyba że coś wykracza poza ogólnie przyjęte normy. I na to będę zwracać uwagę.

.

.

.

Istebna - pensjonat
Istebna – pensjonat z klimatem

Poziom usług powinien być adekwatny do oferowanego standardu.

Nie interesuje mnie życie nocne, więc takich informacji też nie będzie.

A o czym będzie?

Florencja
Hotel we Florencji

Podróżując na własną rękę zwykle interesuje mnie czy obiekt jest dobrze skomunikowany z dworcem, lotniskiem, planowanymi miejscami do zwiedzenia. Czy w pobliżu znajdę sklep spożywczy. Czy w nocy jest cicho.

W recenzji postaram się podać:

  • Opis (subiektywny) hotelu i jego lokalizacji.
  • Opis otoczenia hotelu: czy w pobliżu jest restauracja, market, parking i inne obiekty które zwróciły moją uwagę.
  • Komunikacja: pobliskie przystanki komunikacji miejskiej, dworzec kolejowy, autobusowy, lotnisko.
Kromeriż
Czechy – Kromeriż – jadalnia w pensjonacie

Miejsce i standard noclegu wybieram w zależności od tego czy będzie to kilkudniowy wypoczynek, zwiedzanie czy 1 nocleg przed dalszą podróżą.  Czasem ważniejsza jest dla mnie lokalizacja niż poziom usług. Tak było w ubiegłym roku w Grecji. Z całą świadomością zarezerwowałam w Pireusie 1 nocleg w hotelu z miernymi opiniami ale parę kroków od portu, skąd rano miałam prom na Cyklady.

.

.

Pensjonat w Kambodży
Pensjonat w Siem Reap w Kambodży

 

Nocowałam w różnych miejscach o różnym standarcie, od namiotu poprzez skromne kwatery, pensjonaty do hoteli 5*. Miejsca które zapadają w pamięci i takie których wogóle się nie pamięta. Bywały sytuacje zabawne i frustrujące.

Kilka zdarzeń hotelowych

 .

Rapallo
Krzysiek wychodzi z hotelowej windy

.

.

W Rapallo we Włoszech nocowałam w hotelu w starej kamienicy. Znajdowała się tam zabytkowa winda z bardzo wąskim wejściem, rozszerzała się dopiero w głębi.

 

 

 

 

Zabytkowa winda w hotelu w Rapallo
Ja wchodzę do windy a jestem rozmiaru M

Nigdy nie miałam objawów klaustrofobicznych ale w tej windzie zaczęłam je odczuwać.

.

.

 

 

 

 

 

Hotel
Hotel w Bolonii

Przed kilku laty byliśmy w Bolonii. Mieliśmy pokój na poddaszu – windą chyba na 4 piętro i dalej po schodach. Wieczorem Krzysiek poszedł się kąpać. Po chwili zadzwonił telefon z recepcji z pytaniem czy coś się stało. Odpowiedziałam, że wszystko jest ok. O co chodziło? Podczas kąpieli zaparowała się łazienka. Krzysiek zobaczył pod prysznicem sznurek. Myśląc że służy do otwarcia kratki wentylacyjnej pociągnął go i przywiązał do rurki. Był to system przywoławczy „help”.

.

.

Porto
Widok z balkonu w dzień w Porto na Korsyce

Jeden z najpiękniejszych widoków z hotelowego balkonu mogłam podziwiać w Porto na Korsyce. Hotelik zlokalizowany był przy głównym placu otwartym z jednej strony na morze.

Porto
Widok z balkonu w nocy w Porto na Korsyce

 

Genua widok z hotelu
Widok z okna hotelowego w Genui

Ale i takie widoki z okna były:

Ateny widok z hotelu
Widok z okna hotelowego w Atenach
 Ibis
Wrocław – korytarz w hotelu Ibis

Jakiś czas temu pojechaliśmy do nowo otwartego hotelu. Dzień wcześniej przyjęto pierwszych gości. Budynek hotelu był połączony z biurowcem w którym jeszcze trwały prace budowlane. Wjechaliśmy na podziemny parking. Gdzie winda? Nie było jeszcze żadnego oznaczenia. Jest winda! Jedziemy na poziom „0” a tam niewykończone wielkie pomieszczenia, hole i żadnych ludzi. Może recepcja jest wyżej? Poziom „1” – mały korytarz i zamknięte drzwi. Poziom „2” to samo. Gdzie my jesteśmy i jak stąd wyjść! Zjechać do garażu i co dalej? Jak otworzyć bramę? Zwykle trzeba jakiś bilecik zeskanować. Jedziemy na poziom „0”. Nikogo nie ma, błąkamy się próbując otworzyć jakikolwiek drzwi. Już mam wizję spędzenia nocy na workach cementu. Zbliżamy się do jakiegoś wielkiego holu i nagle mignął człowiek. Jesteśmy uratowani.

Camping
Widok z domku na campingu w Interlaken

Zdarzył Wam się alarm pożarowy w hotelu? Mnie tak. Włączył się nad ranem i jednocześnie nadawano komunikat o szybkim opuszczeniu hotelu. No to wyskoczyliśmy z łóżka i do drzwi … no nie. Przecież piżama a na dworze chłodno. Trzeba się ubrać.  No więc próbuję szybko ubierać górę i dół jednocześnie, skacząc to na jednej to na drugiej nodze. Mogę zapewnić, że 2x dłużej się ubierałam niż zwykle. A komunikat o opuszczeniu budynku cały czas nadają. No to lecimy… ale dokumenty, laptop. Krzysiek wyszedł na korytarz i z jeszcze jednym gościem węchem lokalizują dym a ja pakuje do torby laptopa. Przez okno widzę 3 auta straży pożarnej. Prawie gotowe – do windy nie wolno jak się pali, trzeba schodami a my na 5-tym piętrze. W tym momencie nadano komunikat, że to fałszywy alarm i proszą o pozostanie w pokojach. Na śniadaniu dowiedziałam się, że toster zrobił zwarcie i uruchomił alarm.

Hotel
Hotel w Kuala Lumpur – restauracja

A może wam przydarzyła się jakaś ciekawa historyjka, chętnie posłucham.

 

 

 

 

 

 

..

Następny wpis będzie recenzją „Apartamentos the Koala Garden Suites” w Maspalomas na Gran Canarii.

 

..

Podziel się z innymiShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone

9 komentarzy

  1. Mariolciu! Kobieto! No własnie o cos takiego chciałam Cie prosić! Chciałabym wyjechać gdzies z mężem, ale ie wiem na jaki hotel, camping się zdecydowć, a tu masz: mariola pisze! Radzi! Odradza! Super!!! To świetny pomysł. czytam i czekam co będzie sie działo dalej:)

    1. Beatko, dopiero próbuję. A jeśli chciałabyś wybrać się na camping to polecam mobile home’y. Na polskim rynku jest kilka firm, które je wynajmują a najbardziej elastyczną wydaje się być „Eurocamp”. Ale tylko poza sezonem, w sezonie ceny są bardzo wysokie.

  2. No, no, nie wiedziałam, że mieliście aż tyle przygód w hotelach. A ten niewykończony hotel to było we Wrocławiu?

  3. Też chciałem i nawet przez jakiś czas robiłem taki ranking ma moim blogu http://WWW.BylismyTam.pl ale okazało się, że jest małe zainteresowanie, bo są znikome szanse aby ktoś z czytelników trafił drugi raz do tego samego hotelu co ja.
    Ale życzę powodzenia, będę obserwował.

    1. Czasem ktoś mnie pytał (pisał) o noclegi. Pomyślałam, że niektóre opiszę na blogu. Ale rzeczywiście nie było to częste. Zobaczymy. Dzięki za uwagę.

  4. Czekam na mini-recenzje hoteli w Trójmieście 🙂 Podczas naszej ostatniej wizyty w Gdańsku zatrzymaliśmy się w Hotel Hanza na starówce. W sumie to nie było się do czego przyczepić – ładny widok z okna na kanał Motławy, dobre jedzenie, pomocna obsługa. Tylko te ceny… ale wiadomo jak jest w Trójmieście w szczycie sezonu 🙁

  5. Pani Mariolu, a co sądzi Pani o nowej formie noclegów jaką są apartamenty (mieszkania) wynajmowane na doby? 🙂 To chyba ciekawa alternatywa dla hoteli? Niedawno jak szukałam z mężem miejsca do spania w Poznaniu, to trafiliśmy na naprawdę przyjemny tego typu nocleg poznań nas zauroczył 🙂 Pozdrawiam, Agata

  6. W Polsce pojawia się coraz więcej apartamentów do wynajęcia. I dobrze. Zwykle otrzymujemy większą powierzchnię za podobną lub niższą cenę w porównaniu do pobliskich hoteli. Często są gustownie urządzone, tak jak Państwa apartament.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *