Aguimes, Teror, Firgas i Arucas to urokliwe miejscowości na Gran Canarii, które zachwycają autentycznym klimatem. Ich cechą charakterystyczną są drewniane balkony, wąskie uliczki oraz zabytkowe kościoły. Podczas mojej podróży odwiedziłam kilka takich miejsc, by sprawdzić jak wyglądają “na żywo”.
Jak zaplanować pobyt na wyspie? Zajrzyj do wpisu Gran Canaria: 8 pomysłów na wycieczki.
Spis treści:
Aguimes: ukryty brylant
Aguimes to jedna z pierwszych osad założonych przez Hiszpanów na wyspie. Na głównym placu prezentuje się Iglesia de San Sebastian, uznawany za jeden z najpiękniejszych kościołów na Gran Canarii. Niestety, podobnie jak wiele innych świątyń na wyspie, zastałam go zamkniętego – warto więc sprawdzić godziny otwarcia przed przyjazdem.
Starówka w Aguimes jest ciekawa dzięki rzeźbom przedstawiającym zwierzęta i zwyczajnych mieszkańców, które zdobią miejską przestrzeń. Spacerując po pustych uliczkach, zastanawiałam się nad określeniem „ukryty brylant”, którego użyto w przewodniku. Czy to miejsce jest tak mało znane, czy po prostu trafiłam na czas sjesty? Panujący tu spokój nadaje miastu nieco tajemniczy klimat.





Teror: miasto balkonów
Kolejnym przystankiem był Teror, gdzie również skupiłam się na zwiedzaniu historycznego centrum. Miasto to jest najważniejszym ośrodkiem religijnym na wyspie ze względu na kult patronki Gran Canarii – Matki Boskiej Sosnowej (Virgen del Pino). Teror słynie przede wszystkim z przepięknej kanaryjskiej architektury i rzeźbionych, drewnianych balkonów, które zdobią kolorowe fasady kamienic przy Plaza del Teror.







Firgas: miasto ceramiki
W Firgas, położonym na zboczach gór, moją uwagę przyciągnęły niezwykłe instalacje w centrum miejscowości. Znajdują się tu słynne schody z kaskadą wodną, obok których ustawiono ceramiczne ławki ozdobione kolorowymi płytkami azulejos. Każda z nich symbolizuje inną gminę Gran Canarii. Kawałek dalej można podziwiać makiety wszystkich zamieszkałych Wysp Kanaryjskich, z Gran Canarią na pierwszym planie.







Arucas: neogotycki kościół
Arucas z daleka wita przyjezdnych strzelistymi wieżami swojej niezwykłej świątyni – Iglesia de San Juan Bautista. Samochód zaparkowaliśmy na dużym parkingu u podnóża budowli, której wieże wyraźnie wzbijają się ponad zabudowę miejscowości. Ten neogotycki kościół, budowany od 1909 roku, wykonano z ciemnego kamienia wulkanicznego. Jest on zupełnie inny niż pozostałe kościoły na wyspie i przez swój monumentalny styl bywa porównywany do Sagrady Familii w Barcelonie.
Po zwiedzaniu warto zajrzeć do pobliskiego, zadbanego parku miejskiego pełnego egzotycznej roślinności.











Gdzie udać się dalej?
Jeśli masz jeszcze czas na zwiedzanie, udaj się do malowniczego Wąwozu Guayadeque, gdzie domy wykute są w skałach. Innym pomysłem jest rejs na niewielką, niemal dziką wysepkę La Graciosa. A jeśli planujesz dalsze podróże, pomyśl o odpoczynku na pięknych plażach Czarnogóry.
Inne miejsca, które odwiedziłam zobacz na mapie.