Zielona Góra intensywnie przygotowuje się do wielkiego świętowania 800-lecia. O nadchodzącym jubileuszu przypominają foldery i liczne materiały reklamowe. Za oficjalny początek miasta przyjmuje się rok 1222, kiedy to panował książę Henryk Brodaty.
Historycy przypuszczają, że dawna osada była położona u podnóża dzisiejszego Wzgórza Winnego. To symboliczne miejsce, bo właśnie od tego pagórka i znajdującej się na jego szczycie Palmiarni, rozpoczniemy zwiedzanie miasta.
Spis treści:
Co zobaczyć w Zielonej Górze?
Wzgórze Winne i Palmiarnia
Zielona Góra i jej okolice są nierozerwalnie związane z tradycją uprawy winorośli. W XIX wieku winnice otaczały miasto niemal ze wszystkich stron, tworząc malowniczy, zielony pierścień. Na plantacjach stawiano tzw. domki winiarzy, które służyły do przechowywania zbiorów, beczek oraz narzędzi. W tamtych czasach było około 700.
Do dzisiaj przetrwały jedynie nieliczne z tych budowli. Jedną z nich jest zabytkowy dom Gremplera, wybudowany w 1818 roku na szczycie Winnego Wzgórza. To właśnie wokół tego historycznego obiektu w 1961 roku powstała Palmiarnia. Początkowo wewnątrz, wzdłuż szklanych ścian, ustawiono donice z palmami i otwarto przytulną kawiarnię.
Podczas ostatniej przebudowy znacznie powiększono przestrzeń obiektu. Dodano taras widokowy, wodospad oraz strumyk, jednak zasadnicza funkcja tego miejsca pozostała niezmienna. To wciąż restauracja i kawiarnia, w otoczeniu bujnej, egzotycznej roślinności.
W nawiązaniu do bogatych tradycji regionu, na zboczach Winnego Wzgórza posadzono pokazową winnicę. Możemy tam z bliska przyjrzeć się różnym gatunkom winorośli, które opisano na tabliczkach. To doskonały punkt startowy, by poczuć klimat „Winnego Grodu”.




Stary Rynek i Pomnik Bachusa
Kierując się w stronę Starego Miasta, trafiłam prosto na ulicę Stefana Żeromskiego. To właśnie tutaj, na niskim cokole, ustawiono pomnik Bachusa. Przypatrywałam mu się przez dłuższą chwilę i muszę przyznać, że mam mieszane uczucia co do wyglądu i „zachowania” tego jegomościa.
Jakoś nie wzbudził on mojej sympatii, podobnie jak kilka mniejszych Bachusików, które spotkałam później w różnych częściach miasta. Mimo ich popularności, do mnie ta estetyka nie do końca przemówiła.

Sama zielonogórska starówka jest bardzo przyjemna. Zabudowana głównie budynkami z przełomu XIX i XX wieku, zachęca do spacerów. Przechadzka tymi uliczkami sprawiła nam wiele przyjemności.
Centralną część zabytkowego centrum zajmuje Stary Rynek. Jego sercem jest ratusz, którego historia sięga XV wieku. Swój obecny, nieco nieregularny kształt budowla zawdzięcza kilkukrotnej rozbudowie.


Zabytkowe kościoły i pozostałości fortyfikacji
W Zielonej Górze znajdziemy kilka świątyń, jednak dwa kościoły moim zdaniem zasługują na uwagę podczas spaceru.
Najważniejszym zabytkiem sakralnym jest Konkatedra pw. św. Jadwigi Śląskiej. Jej historia sięga aż XIII wieku, co czyni ją jednym z najstarszych punktów na mapie miasta. Choć większość wyposażenia pochodzi z XIX wieku, we wnętrzu można wypatrzyć również XV-wieczne rzeźby św. Jadwigi oraz św. Anny Samotrzeć.


Zupełnie inny charakter ma kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej. Został wzniesiony w XVIII wieku w charakterystycznej konstrukcji szachulcowej. Pierwotnie służył jako zbór protestancki, a świątynią katolicką stał się dopiero po II wojnie światowej. Niestety, był zamknięty i wnętrza nie udało się zobaczyć.

Spacerując po centrum, warto też poszukać śladów dawnych umocnień. Zielona Góra była niegdyś otoczona murami obronnymi, choć jako miasto o mniejszym znaczeniu strategicznym, nigdy nie musiała ich w pełni testować.
Do dzisiaj przetrwało niewiele z dawnych fortyfikacji. Najbardziej charakterystycznym elementem jest pozostałość bramy miejskiej, znanej jako Wieża Łaziebna, nazywana również Głodową.

Uliczki, place i Aleja Niepodległości
Spacerując ulicami starówki, warto czasem spojrzeć do góry. Elewacje kamienic kryją wiele ozdobnych detali. Jedną z najbardziej urokliwych tras jest wąska ulica Masarska, biegnąca łagodnym łukiem.
Kolejnym ciekawym punktem na mapie jest Plac Powstańców Wielkopolskich. To tutaj mieści się gmach filharmonii, a tuż obok, przy szumiącej fontannie, można złapać chwilę oddechu w cieniu drzew.



Nieco inny klimat odnajdziemy na szerokiej Alei Niepodległości. Jest ona główną arterią tej części miasta, a jej zabudowa wyraźnie różni się od ciasnych, średniowiecznych uliczek. To tutaj pod koniec XIX wieku, wraz z doprowadzeniem do miasta kolei, bogatsi mieszkańcy zaczęli wznosić swoje okazałe wille.
W ten sposób dawna piaszczysta dróżka przeobraziła się w reprezentacyjną aleję, łączącą centrum Zielonej Góry z dworcem kolejowym. Spacerując nią dzisiaj, wciąż można poczuć dawną atmosferę miasta.



Gdzie zjeść?
Na zielonogórskiej starówce znajdziecie mnóstwo kawiarni i restauracji serwujących nie tylko polską kuchnię – wybór jest na tyle duży, że każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie.
Jednak miejscem, którego absolutnie nie można pominąć, jest restauracja w Palmiarni. I właściwie nie ma znaczenia, czy wpadniecie tam na obiad, czy tylko na kawę. Najważniejsza jest możliwość odpoczynku w otoczeniu egzotycznej roślinności.
Podobny klimat odnaleźć można w palmiarni w Wałbrzychu i kilku innych miejscach w Polsce, ale to zielonogórskie wnętrze ma swój niepowtarzalny urok.
W tej podróży towarzyszyła nam moja mama, więc z przyjemnością wybrałyśmy się do Palmiarni na kawę i deser.


Co warto zobaczyć w pobliżu?
Jeśli planujesz zostać w tym regionie nieco dłużej, odwiedź ruiny pałacu w Zatoniu wraz z pięknym parkiem. Tuż obok miasta czeka Skansen Zielona Góra-Ochla, gdzie można poczuć klimat dawnej lubuskiej wsi.
Na nieco dłuższą wycieczkę wybierz się do wpisanego na listę UNESCO Parku Mużakowskiego, możesz też zdobyć Górę Żarską – najwyższy szczyt województwa lubuskiego.
Inne miejsca, które odwiedziłam zobacz na mojej mapie podróży.















