Żory to miasto, które choć wielokrotnie doświadczyło pożarów, dziś urzeka spokojem. Wybrałam się tu na weekendowy spacer, by bez pośpiechu odkryć odrestaurowane mury, baśniową karuzelą, nowoczesną tężnię i odrestaurowany pałac. Spacer umilają figurki Żorka – uśmiechniętego symbolu miasta.
Spis treści:

Co zobaczyć w Żorach
Żory to powiatowe miasto z przyjemnym, zabytkowym centrum. Mimo że historia wielokrotnie doświadczała je pożarami, miasto za każdym razem podnosiło się z popiołów, zachowując swój dawny układ urbanistyczny, a starówka została pieczołowicie odbudowana.
Starówka w Żorach: średniowieczne mury i karuzela jak z bajki
Swoją wędrówkę zaczęłam od przyjrzenia się dawnym fortyfikacjom Kiedyś śródmieście otaczała fosa i mury obronne o długości 1200 metrów. To jedne z najstarszych obwarowań na Górnym Śląsku – ich budowę rozpoczęto już w XIII wieku. Do dziś zachowało się około 400 metrów odrestaurowanych murów. To właśnie ich owalny kształt wpłynął na przebieg ulic, którymi spaceruję. Choć dawniej do miasta prowadziły dwie bramy, żadna z nich nie zachowała się do naszych czasów. Mimo to spacer wzdłuż murów pozwala poczuć ducha dawnej historii.


Mijając mury, skierowałam się prosto na Rynek. Moją uwagę zwróciły kamienice – niektóre z nich pochodzą z XIX i XX wieku, choć spora część to zabudowa powojenna.
Żory były niegdyś miastem niemal całkowicie drewnianym, co powodowało, że wielokrotnie padały ofiarą ogromnych pożarów. Jednak największych zniszczeń dokonały działania wojenne w 1945 roku, kiedy to 80% centrum legło w gruzach. Podczas odbudowy nie skupiano się na detalach, dlatego budynki są proste i w większości dwukondygnacyjne. Z pożogi ocalała XVIII-wieczna figura świętego Jana Nepomucena, która stoi na płycie Rynku.



Największą sympatię wzbudziła we mnie “Żorzanka” – urocza, stylizowana karuzela, która jest prawdziwą ozdobą placu. Z jej głośników płynęła przyjemna muzyka. Wieczorem jest efektownie oświetlona, choć tego akurat nie miałam okazji zobaczyć. Usiadłam na pobliskiej ławce, by przez chwilę po prostu posłuchać muzyki płynącej z karuzeli – to jeden z tych momentów, dla których warto podróżować wolniej.
Karuzela “Żorzanka” to obiekt nowy, choć utrzymany w urokliwym stylu retro. Jest to urządzenie dwupoziomowe, wyposażone w 34 figury inspirowane powieściami Juliusza Verne’a. Całość zdobią malowidła przedstawiające Żory sprzed stu lat. Tu każdy element tworzy iluzję baśniowego, dawnego świata.

Kawałek dalej minęłam kościół św. Filipa i Jakuba, którego początki sięgają XIII wieku, i weszłam na teren Parku Cmentarnego. Nazwa jest tu jak najbardziej trafna – to miejsce łączy funkcję zabytkowej nekropolii z parkową zielenią.


W pobliżu przykuwa uwagę instalacja “Peleton”. Rzeźby zwierząt na żeliwnych kołach dają do myślenia – to przestroga przed tym, jak łatwo w pogoni za cywilizacją stracić ludzkie odruchy i stać się częścią bezmyślnego „peletonu”. To przesłanie, nad którym zdecydowanie warto się zatrzymać.

Muzeum Ognia: interesująca architektura
Niedaleko starówki znajduje się Muzeum Ognia. Już sama bryła budynku robi wrażenie – pokryta miedzią, ma kształt przypominający języki płomieni. To interaktywne centrum nauki, w którym historia miesza się z fizyką, wyjaśniając znaczenie ognia od najdawniejszych czasów po współczesność. Choć oferta skierowana jest głównie do młodszych odkrywców, interaktywne stanowiska mogą zainteresować osoby w każdym wieku.
Lokalizacja muzeum w Żorach nie jest przypadkowa. W mieście od ponad 300 lat obchodzone jest Święto Ogniowe. Ustanowiono je na pamiątkę tragicznego pożaru z 11 maja 1702 roku, który strawił większą część miasta.

Park Cegielnia na chwilę oddechu
Szukając relaksu, zajrzałam do Parku Cegielnia. To dobrze zagospodarowany teren z ogromną, okrągłą tężnią solankową, wewnątrz której znajduje się multimedialna fontanna. Jest tu również zarybiony staw otoczony malowniczymi alejkami spacerowymi.


Pałac Baranowice: nowe życie zabytku
Około 3 km na południe od centrum Żor znajduje się Pałac Baranowice. To przyjemne miejsce na kontynuowanie spaceru. Po latach zaniedbań obiekt został gruntownie wyremontowany i oddany do użytku zaledwie dwa lata temu jako centrum kultury. Można zajrzeć do środka, by zobaczyć wystawę o historii pałacu oraz ekspozycje czasowe, a na koniec wstąpić do restauracji Charlotta. Budynek otacza park z wiekowymi dębami, który jest idealnym miejscem na odpoczynek w cieniu drzew.



Uśmiechnięty Żorek
W trakcie spaceru towarzyszył mi Żorek. To maskotka Żor w formie uśmiechniętego płomyka, która nawiązuje do nazwy miejscowości oraz tradycji Święta Ogniowego. Figurki Żorka można spotkać w różnych punktach miasta, a jest ich już 27.

Żory to świetny pomysł na jednodniową wycieczkę. A jeśli macie więcej czasu, tuż obok czeka Park Rozrywki Twinpigs, stylizowany na miasteczko westernowe.
Moje wskazówki dla seniora
Żory są bardzo przyjazne do chodzenia – centrum jest płaskie, a rynek i fragmenty wychodzących z niego ulic wyłączone z ruchu. Większość atrakcji znajduje się blisko siebie, poza pałacem Baranowice gdzie raczej trzeba dojechać. Jeśli zmęczy Cię spacer, tężnia w Parku Cegielnia to najlepsze miejsce na regenerację sił.
Gdzie dalej
Po wizycie w Żorach warto odkryć inne interesujące miejsca w okolicy. Zajrzyj do urokliwego Cieszyna oraz Raciborza, które zachwycają zabytkowymi starówkami. Miłośnicy historii powinni odwiedzić pocysterskie opactwo w Rudach, natomiast spragnieni kontaktu z naturą odnajdą spokój w bajkowych Ogrodach Kapias lub na malowniczej Pętli Cieńkowskiej w Beskidach.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.