Zapraszam Cię na spacer po miejscowości Cheb. To tutaj, tuż przy granicy z Niemcami, czas płynie inaczej wśród kolorowych fasad kamienic i brukowanych uliczek. Odkryjemy razem zakątki, które zachwycają detalami i spokojną atmosferą idealną dla każdego podróżnika.
W trakcie tej wycieczki odwiedziliśmy również: Franciszkowe Łaźnie, Mariańskie Łaźnie i Rezerwat Soos.
Spis treści:

Krótka historia Chebu
Cheb to jedno z najstarszych i najbardziej znaczących historycznie miast w Czechach, którego korzenie sięgają IX wieku. Przez stulecia pełniło rolę strategicznej twierdzy na pograniczu czesko-niemieckim, co nadało mu unikalny, wielokulturowy charakter. To właśnie tutaj w 1634 roku zamordowano słynnego wodza Albrechta von Wallensteina, co na zawsze zapisało miasto na kartach wielkiej historii Europy. Dziś Cheb przyciąga turystów jedną z najlepiej zachowanych starówek w kraju, będącą żywym skansenem architektury gotyckiej i barokowej.
Rynek w Chebie
Cheb to zabytkowe miasto w zachodnich Czechach, malowniczo położone nad rzeką Ohrzą w pobliżu niemieckiej granicy. Historyczne centrum częściowo wyłączono z ruchu, co sprzyja niespiesznym wędrówkom. Idąc od strony dworca kolejowego, można zauważyć, że im bliżej rynku, tym budynki stają się coraz piękniejsze i bardziej wiekowe.
Sam rynek jest wąski i długi, a jego teren lekko opada, rozszerzając się ku dołowi. Plac otaczają pięknie zdobione kamienice, z których większość pochodzi z XVII wieku. Po prawej stronie wznosi się majestatyczny ratusz, a na wprost wzrok przyciąga zespół średniowiecznych domów kupieckich z XIV wieku, znanych jako Špalíček. Te charakterystyczne, wąskie budynki są symbolem miasta i absolutnym punktem obowiązkowym każdej wycieczki.



W narożu rynku górują nad okolicą potężne wieże gotyckiego kościoła św. Mikołaja i św. Elżbiety. To najstarszy kościół w mieście, który mimo licznych pożarów i zniszczeń wojennych, wciąż zachwyca swoją potęgą.
Szczególnie warto zwrócić uwagę na romański portal z XIII wieku – główne wejście do kościoła to prawdziwy skarb architektury. Wewnątrz zachowały się fragmenty średniowiecznych malowideł ściennych. Przedstawiają one postacie świętych oraz sceny biblijne.


Warto zagłębić się w klimatyczne uliczki starówki, by podziwiać pieczołowicie odrestaurowane detale. Skala i uroda zabytkowej części Chebu przerosły moje oczekiwania – liczba ciekawych zakątków i urokliwych przejść jest tutaj naprawdę imponująca.





Zamek w Chebie
Kierujemy kroki w stronę zamku (Chebský hrad), którego najstarsze umocnienia pamiętają jeszcze XII wiek. Choć przez stulecia był wielokrotnie przebudowywany, do dziś zachował unikalny charakter. Szczególną uwagę warto zwrócić na unikatową, dwukondygnacyjną kaplicę św. Erharda i Urszuli – to rzadki przykład architektury romańsko-gotyckiej. Dolna część jest surowa, romańska – przeznaczona była dla służby i rycerstwa. Górna część, gotycka, jest pięknie zdobionymi kolumnami.




Wewnątrz, w jednej z sal wystawowych, moją uwagę przyciągnął niezwykły piec. Choć jest częściowo zabezpieczony i nie można podejść blisko, jego kunszt zachwyca. Nigdy wcześniej nie widziałam tak bogato zdobionych kafli. Precyzyjnie odtworzone scenki rodzajowe są pełne detali, a twarze postaci wyrażają autentyczne emocje.
Na koniec wizyty warto wejść na Czarną Wieżę (basztę), z której rozciąga się kojący widok na całą okolicę. Jej nazwa nie jest przypadkowa – wzniesiono ją z czarnego tufu wulkanicznego wydobywanego z pobliskiego wulkanu Komorní hůrka.



Ogród klasztorny
Jest już późne popołudnie i powoli kończymy zwiedzanie, ale na mojej ścieżce nie mogło zabraknąć ogrodu. Tym razem odwiedzamy ogród klasztorny. Po przekroczeniu bramy wkraczamy w zadbaną, zieloną przestrzeń z fontanną i licznymi ławeczkami. Choć teren nie jest rozległy, kryje w sobie kilka wyjątkowo przyjemnych i cichych zakątków.






Na samym końcu ogrodu czekało nas zaskoczenie. Na tyłach kościoła, dostrzegłam znajomą postać – to pomnik Lenina, który stoi tam w towarzystwie mniejszego „gościa”. To nieco surrealistyczny akcent na zakończenie spaceru.


Choć czas goni, z wielką przyjemnością zostałabym w mieście dłużej, by jeszcze raz przejść się urokliwymi uliczkami tego niezwykłego miasta. Jak dla mnie jeden dzień w Chebie to za mało.


Co jeszcze zobaczyć?
Będąc w Cheb koniecznie odwiedź uzdrowisko Mariańskie Łaźnie. Jeśli lubisz starówki, na pewno nie zawiedziesz się odwiedzając Jindrichuv Hradec. A może wybierz się do Parku Narodowego Berchtesgaden w Niemczech.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie..
.