Porzuć szary widok za oknem. Opowiem Ci o miejscach pełnych słońca, zapachów i bajkowych kolorów. To moje najpiękniejsze wspomnienia, które nie bledną z upływem lat.
Odwiedziłam je osobiście i każde zapamiętałam z innego powodu. Jedne zachwyciły mnie światłem lub niespotykaną barwą, inne zadziwiły egzotyką lub kompletnie zaskoczyły. Często o ich wyjątkowości decydował ten jeden, odpowiedni moment. Zresztą, zobaczcie sami.
Spis treści:
Całe zestawienie podzieliłam na 15 kategorii. W każdej z nich wybrałam po trzy wyjątkowe miejsca, prezentując je w formie rankingu – od trzeciej do pierwszej (najlepszej) pozycji.
1. Widok na morze
1.3 Plaża na Serifos, greckiej wyspie w archipelagu Cyklad Miejsce, do którego mogłabym wrócić ze względu na spokój, małe zaludnienie i brak dużych hoteli. To synonim luzu, przestrzeni i prawie bezludnych plaż. Odwiedziliśmy ją w czerwcu – w szczycie sezonu turystów jest pewnie więcej, ale dzięki skromnej infrastrukturze tłoków raczej tam nie uświadczycie.
Więcej o Cykladach pod tym linkiem
1.2 Plaża na wyspie La Graciosa w archipelagu Wysp Kanaryjskich Tutaj także mogłabym wrócić ze względu na ciszę i przestrzeń, choć raczej na krótką wizytę. Surowy, a zarazem intrygujący krajobraz z wulkanami w tle pozostawił we mnie niezapomniane wspomnienia. Słyszałam, że na wyspie często wieje silny wiatr, wdzierający się w każdy zakamarek, ale dla nas los był łaskawy – podczas pobytu było niemal bezwietrznie.
Więcej o wyspie La Graciosa pod tym linkiem
1.1 Plaża na Malcie To jedno z tych miejsc, w których poczułam magię chwili „tu i teraz”, gdy zachodzące słońce namalowało pejzaż w niezwykle intensywnych barwach. Sama Malta, mimo wielu ciekawych miejsc i cennych zabytków, jest dla mnie niestety zbyt zatłoczona i gęsto zabudowana. Bardzo brakuje mi na niej otwartej przestrzeni.
Więcej o Malcie pod tym linkiem
2. Ciekawe plaże
2.3 Czarna plaża na Lanzarote, jednej z Wysp Kanaryjskich. Powulkaniczna, pokryta czarnym żwirkiem plaża sprawia nieco ponure, ale jednocześnie niezwykle intrygujące wrażenie. To miejsce, które na długo zapada w pamięć swoją surowością.
Więcej o Lanzarote pod tym linkiem
2.2 Biała plaża na wyspie Panglao na Filipinach. To miejsce, w którym szyki nieco „pomieszała” nam pogoda, przyciągając nad brzeg granatowe, deszczowe chmury. Mimo to było wspaniale – zapamiętałam mięciutki, bielusieńki piasek, niewiele osób i upał. Pamiątką tamtej chwili są zdjęcia oraz słoiczek z piaskiem, który do dziś stoi na mojej półce.
Więcej o Panglao pod tym linkiem
2.1 Pomarańczowa plaża w miejscowości Quarteira w Portugalii. Wybrzeże Algarve słynie z pięknych plaż właśnie w tym kolorze. Odwiedziliśmy je wiele lat temu w maju. Nie było wtedy uciążliwych upałów ani tłumów, za to cieszyliśmy się nieskończenie długimi spacerami po idealnie miękkim piasku.
3. Góry
3.3 Wąwóz Vikos w północnej Grecji. Oglądaliśmy go z punktu widokowego Oxia, ale zeszliśmy również na jego dno z wioski Vitsa. Sam szlak dołem nie należy do łatwych, a logistyka (powrót po wyjściu z wąwozu) sprawiła, że nie przeszliśmy go w całości. Jednak monumentalne, skalne ściany oraz górska okolica z kamiennymi wioskami tak zapadły mi w pamięć, że chętnie bym tam wróciła.
3.2 Tatry. Nasze najwyższe góry, którymi dzielimy się z sąsiadami. Odwiedzałam je po obu stronach granicy, a te na zdjęciu poniżej to Tatry słowackie. To miejsce, które zawsze budzi respekt i zachwyt swoją surowością.
3.1 Wąwóz Restonica na Korsyce. Do wąwozu wjechaliśmy samochodem, zostawiając go na ostatnim parkingu. Dalej ruszyliśmy pieszo na krótką górską trasę, która – mimo że był maj – okazała się częściowo zaśnieżona. Monumentalne skały na tle bezchmurnego nieba prezentowały się fantastycznie! Warto wspomnieć o samej drodze dojazdowej: jest tak wąska, że mijanie się z innym autem możliwe jest wyłącznie w wyznaczonych zatoczkach.
4. Kolory skał
4.3 Białe skały w Bonifacio na Korsyce. Są doskonale widoczne z pokładu statku wycieczkowego, ale ogromne wrażenie robią także z bliska. Można je podziwiać, schodząc niemal do poziomu morza słynnymi Schodami Króla Aragonii, które zostały wykute bezpośrednio w pionowej, wapiennej ścianie.
4.2 Czerwone skały w Rezerwacie Scandola na Korsyce. Aby w pełni docenić ich piękno, wybraliśmy się w rejs małą łodzią. Dzięki temu mogliśmy wpłynąć w zakamarki, które duże statki omijały. Rejs to właściwie jedyny sposób, by zobaczyć ten rezerwat, gdzie intensywna czerwień skał fantastycznie kontrastuje z głębokim błękitem nieba.
4.1 Czarne skały w Tenesie na Lanzarote. Wulkaniczne skały, czarne jak węgiel, w połączeniu z huczącym oceanem wyglądały jednocześnie groźnie i zachwycająco. Mogłam godzinami wpatrywać się w ten niezwykły widok. Sama Tenesa to maleńka osada, niemal nieodwiedzana przez turystów na tej popularnej wyspie, gdzie tak trudno o odludne miejsce.
Więcej o Lanzarote pod tym linkiem
5. Wodospady, kaskady
5.3 Kaskady rzeki Białej Opavy w Czechach. Szlak jest po prostu przepiękny! Prowadzi częściowo po drewnianych kładkach, mostkach i schodach, mijając po drodze mnóstwo mniejszych i większych kaskad. Wybraliśmy wygodny wariant: wjechaliśmy autobusem na górę, skąd spokojnym krokiem schodziliśmy szlakiem w dół, ciesząc się szumem wody.
5.2 Kaskady Erawan w Tajlandii. Tutaj również wędrowaliśmy wzdłuż kaskad, ale w otoczeniu niesamowitej, egzotycznej roślinności. W krystalicznej wodzie można się kąpać, co jest dużą atrakcją. My jednak zrezygnowaliśmy z kąpieli – chcieliśmy dojść jak najdalej, a ograniczał nas czas. Kaskad jest łącznie osiem; udało nam się dotrzeć do siódmej, po czym musieliśmy wracać do czekającego na nas busa.
5.1 Wodospad Reichenbach w Szwajcarii. Sam w sobie jest ciekawy, choć to, co widać na zdjęciach, to tylko jego fragment. To miejsce kultowe dla wielbicieli literatury – to tutaj, według powieści, ginie postać Sherlocka Holmesa. Szwajcaria oszołomiła nas ilością wody: widzieliśmy wodospady wpadające do jeziora Brienz (koło Interlaken), słynny wodospad w Lauterbrunnen i wiele innych. To naprawdę niezapomniane wspomnienia.
6. Ogrody
6.3 Ogród Królowej Sirikit w Bangkoku. W Tajlandii niejeden ogród nosi imię królowej; ja miałam okazję odwiedzić dwa, w tym ten ogromny w stolicy kraju. Znaleźliśmy tam stawy, strumyki i całe bogactwo egzotycznych roślin – od palm po nieznane nam kwiaty – a wszystko to w nienagannym porządku. Wielkim plusem był spokój; spacerowiczów było niewielu, momentami mijaliśmy więcej pracowników parku niż turystów. To była wspaniała ucieczka od gwaru wielkiego miasta.
Więcej o ogrodzie pod tym linkiem
6.2 Ogrody Kapias w Goczałkowicach-Zdroju. To absolutnie wyjątkowe miejsce na mapie Polski – moim zdaniem najpiękniejsze ogrody w naszym kraju. Na rozległym terenie stworzono dziesiątki zakątków tematycznych, z których każdy zachwyca inną aranżacją, kolorami i doborem roślin. To prawdziwa uczta dla oczu.
Więcej o ogrodzie pod tym linkiem
6.1 Ogrody przy zatoce (Gardens by the Bay) w Singapurze. Ten ogród robi ogromne wrażenie! Najbardziej charakterystyczne są wielkie konstrukcje w kształcie drzew (Supertree Grove). Pełnią one nie tylko funkcję dekoracyjną, ale i praktyczną: gromadzą wodę deszczową do podlewania roślin oraz pochłaniają energię słoneczną, dzięki której cały ogród rozbłyska wieczorem tysiącem świateł.
Więcej o ogrodzie pod tym linkiem
7. Lasy
7.3 Las deszczowy w Tajlandii. Udało mi się odwiedzić niewielki fragment z kładką poprowadzoną wśród drzew, ale i tak było to niezwykłe doświadczenie. Pierwszy raz widziałam tak przedziwnie porośnięte pnie i gałęzie. Miejsce to znajduje się na wysokości około 2500 m n.p.m., więc wcale nie było tam gorąco – bluza okazała się konieczna.
7.2 Dżungla na wyspie Koh Chang. Zobaczyć tropikalny las jest znacznie łatwiej, niż mogłoby się wydawać. Zdjęcie poniżej zrobiłam na tajlandzkiej wyspie Koh Chang podczas spaceru bardzo przyjemną, leśną drogą. To fascynujące, jak bujna i pełna życia może być natura w tamtym klimacie.
7.1 Lasy w Polsce. Pierwsze miejsce przyznaję naszym rodzimym lasom. Szczególnie lubię te w pobliżu mojego domu oraz na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Dzięki piaszczystemu podłożu zazwyczaj nie są one gęsto zarośnięte, co pozwala na swobodne wędrówki – niekoniecznie tylko wydeptanymi ścieżkami. I to jest w nich właśnie najpiękniejsze: wolność i przestrzeń.
8. Pola
8.3 Pole ryżowe na wyspie Bohol (Filipiny) Nigdy nie widziałam słynnych tarasów ryżowych, które tak pięknie prezentują się na zdjęciach, ale to „moje” pole ryżowe w otoczeniu palm bardzo mi się podobało. Ma w sobie niezwykły spokój.
Więcej o wyspie Bohol pod tym linkiem
8.2 Plantacja herbaty w północnej Tajlandii. Pola herbaciane miałam okazję podziwiać na północy Tajlandii. Równo posadzone krzaczki, pokrywające pagórkowaty teren, prezentowały się niezwykle malowniczo – jak zielony dywan rozciągnięty na wzgórzach.
Więcej o plantacji pod tym linkiem
8.1 Plantacja truskawek w Tajlandii. Można pomyśleć: cóż egzotycznego jest w truskawkach? Dla mnie to miejsce było jednak ogromnym zaskoczeniem! Nie miałam pojęcia, że te owoce uprawia się w tak ciepłym klimacie. Zdjęcie pola truskawek zrobiłam podczas krótkiego trekkingu w północnej części kraju.
9. Cisza
9.3 Wyspa Serifos w Grecji. Cisza, święty spokój i brak innych osób – tylko ja i delikatny szum fal. Myślę, że każdy z nas nosi w pamięci takie magiczne chwile, w których świat na moment się zatrzymuje.
Więcej o Serifos pod tym linkiem
9.2 Jezioro Wigry w Polsce. Niektóre nasze jeziora bywają niezwykle gwarne, szczególnie w sezonie. Jednak tutaj, w tym konkretnym miejscu, znaleźliśmy magiczny spokój. Polska natura potrafi pod tym względem zachwycić.
9.1 Rzeka Kwai w Tajlandii. Poranek na rzece Kwai to wspomnienie, które cenię najbardziej. O poranku słychać było tylko delikatny plusk wody i budzące się ciche odgłosy dżungli. To była niezwykła, magiczna chwila tuż po noclegu na tratwie, zanim jeszcze rozpoczęła się codzienna, ludzka krzątanina.
10. Polska za granicą
10.3 Tablica Fryderyka Chopina w Mariańskich Łaźniach (Czechy). Nasz wielki artysta dużo podróżował po Europie, dzięki czemu dziś możemy odnajdywać liczne tablice i pomniki mu poświęcone. W Mariańskich Łaźniach dodatkowo zupełnie niespodziewanie trafiliśmy na Festiwal Chopinowski. Nie wiedziałam wcześniej, że takie wydarzenia odbywają się również u naszych czeskich sąsiadów.
10.2 Polska tablica w Singapurze Nad słynną zatoką Marina Bay rosną trzy rzędy palm, a pod każdą z nich zamontowano tabliczkę innego kraju uczestniczącego w olimpiadzie. Trafiłam na polski akcent zupełnie przypadkowo, co było bardzo miłym akcentem podczas spaceru w tak egzotycznym miejscu.
10.1 Plac Lecha Wałęsy w Fréjus we Francji. To było moje największe odkrycie! Spacerując po Fréjus na Lazurowym Wybrzeżu, przechodziłam przez niewielki placyk i nagle spojrzałam na niepozorną tabliczkę. Do dziś zastanawiam się, co mnie tknęło – przecież nie czytam nazw każdej mijanej ulicy. Pozostaje dla mnie zagadką, kto i z jakiej okazji ją tam umieścił.
11. Zabytki
11.3 Świątynie Angkor Wat w Kambodży. Ten kompleks świątynny szczególnie mocno utkwił mi w pamięci. To niesamowite, jak dżungla przez wieki dosłownie pochłaniała te budowle. Obecnie większość z nich została już oczyszczona z drzew, a w wielu miejscach trwają staranne rekonstrukcje. Przez dwa dni objeżdżaliśmy kolejne świątynie wynajętym tuk-tukiem, a i tak udało nam się zobaczyć tylko te najważniejsze obiekty.
11.2 Toskańskie miasteczka we Włoszech. W Italii zabytki spotyka się na każdym kroku – nawet tam, gdzie przewodniki milczą. Tak właśnie było w Toskanii. Najbardziej zapadły mi w pamięć te miasteczka, w których zatrzymywaliśmy się spontanicznie, widząc z drogi ich charakterystyczną zabudowę. Z wielką przyjemnością wróciłabym tam, by odkrywać kolejne nieoczywiste zakątki.
11.1 Greckie miasteczka. Duży sentyment czuję do zabytkowych miasteczek w Grecji. Pod każdym względem różnią się od tych włoskich, ale mają w sobie „to coś”, co przyciąga. W takiej malowniczej mieścinie mogłabym zostać na dłużej – nie tylko po to, by ją zwiedzić, ale by poczuć jej rytm i po prostu tam pomieszkać.
12. Budynki, budowle
12.3 Spichlerze w Portugalii. W północnej części kraju natknęłam się na te charakterystyczne, kamienne budowle służące do przechowywania zbiorów. Widziałam je w kilku wioskach – czasem stały w malowniczych grupach, a innym razem pojedynczo na prywatnych podwórkach.
12.2 Drewniany młyn w Bogumiłku (powiat częstochowski). Ten obiekt zaskoczył mnie swoimi olbrzymimi rozmiarami. Trudno uwierzyć, że tak potężna konstrukcja została wzniesiona z drewna. Dla porównania skali warto zwrócić uwagę na postać u podnóża młyna.
12.1 Bizantyjskie kościółki na Peloponezie. Prawdziwe architektoniczne perełki. Choć większość z nich była zamknięta, do niektórych udało się wejść. W ich surowych wnętrzach odkrywaliśmy niezwykłe, poczerniałe od starości freski sprzed wielu wieków.
13. Opuszczone miejsca
13.3 Wioska Mili na Krecie. Rozsypujące się powoli domy stopniowo pochłania bujna roślinność. Choć na stałe nikt tam już nie mieszka, miejsce to wciąż przyciąga ciekawych świata wędrowców. Właśnie ze względu na odwiedzających otwarto tam małą restaurację.
13.2 Moutanistika na półwyspie Mani (Grecja). Niezwykła grecka wioska, w której wznoszono charakterystyczne domy-wieże. Choć niektóre zabudowania wyglądają na zamieszkane (prawdopodobnie służą jako domy letniskowe), podczas naszej wizyty nie spotkaliśmy tam żywej duszy. Wiele budynków popadło już w kompletną ruinę, co dodaje temu miejscu surowego, tajemniczego klimatu.
13.1 Stanica w Górkach Wielkich (powiat cieszyński). To dawna stanica harcerska, w której kiedyś tętniło życie. Ogromny żal patrzeć, jak niszczeje i nikt nie ma pomysłu na zagospodarowanie tych budynków wraz z ich sporym terenem. To miejsce z historią, które wciąż czeka na swoją drugą szansę.
Więcej o stanicy pod tym linkiem
14. “Naj”, czyli coś zdumiewającego
14.3 Morze Martwe w Izraelu/Jordanii. To najbardziej słone jezioro na Ziemi, w którym… po prostu nie da się utonąć. Sprawdziłam to osobiście: mimo że w ogóle nie potrafię pływać, woda wypychała mnie na powierzchnię jak korek. Niezwykłe uczucie, którego trzeba doświadczyć choć raz w życiu.
14.2 Jackfruit – największy owoc świata. Dżakfrut (owoc chlebowca) potrafi osiągnąć gigantyczne rozmiary i wagę nawet do około 30 kilogramów! Ten, którego uwieczniłam na zdjęciu, nie był jeszcze aż tak duży, ale i tak robił spore wrażenie.
14.1 Najstarsza oliwka, jaką widziałam. Nie mam pewności, czy to najstarszy okaz na całym świecie, ale z pewnością najstarszy, jaki dane mi było podziwiać. Obok drzewa ustawiono tabliczkę z informacją, że jego wiek szacuje się na około 2500 lat.
15. Zachód słońca
15.3 Zachód słońca w miejscowości Plakias na Krecie. Grecja słynie z pięknych zachodów, ale ten w Plakias miał w sobie coś kojącego. Słońce chowające się za skalistym horyzontem wyspy to widok, który można podziwiać bez końca.
15.2 Zachód słońca widziany z samolotu. Wschody i zachody słońca oglądane z wysokości mają szczególne miejsce w mojej pamięci. Podświetlone chmury i feeria barw nad horyzontem to niezapomniany spektakl.
15.1 Zachód słońca na wyspie Panglao na Filipinach. To był najpiękniejszy zachód słońca jaki widziałam. Rzadko spotyka się tak niesamowicie intensywne kolory – niebo mieniło się różnymi odcieniami żółci i pomarańczu.
Często jest tak, że aby w pełni docenić urok danego miejsca, trzeba się w nim zjawić w odpowiednim czasie i przy sprzyjającej pogodzie. W przeciwnym razie nawet największa atrakcja może wydać się nieciekawa. Tak właśnie było w moim przypadku z reklamowaną na Cyprze Skałą Afrodyty. Podczas naszego pobytu niebo zaciągnęły ciężkie chmury i zamiast mitycznego krajobrazu, zobaczyłam niczym niewyróżniającą się skałę w otoczeniu smutnych, szaro-burych kolorów.
Na sam koniec, już poza rankingiem, zostawiam zdjęcie z wiosennej Grecji – a dokładniej z południowego krańca Peloponezu. To krótki okres w roku, kiedy tereny przez większość czasu suche i spalone słońcem, pokrywają się dywanem kolorowych kwiatów.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.


















































