Lanzarote należy do archipelagu Wysp Kanaryjskich. Kiedy w Polsce panowała jeszcze zimowa szarość, postanowiliśmy poszukać słońca wśród księżycowych krajobrazów wyspy. To była idealna odskocznia w świat pełen intensywnych barw i niezwykłych krajobrazów.
Spis treści:

Lanzarote ma specyficzny, wulkaniczny krajobraz. W wielu miejscach można zobaczyć rozległe obszary zastygłej lawy, której nie porasta żadna roślinność. Odnosi się wrażenie, że niemal wszystkie większe rośliny zostały zasadzone ludzką ręką.
Costa Teguise
Zamieszkaliśmy w Costa Teguise, jednym z popularnych kurortów. To bardzo przyjemne miasteczko, które idealnie łączy turystyczną wygodę z lokalnym charakterem. Spacerując wzdłuż wybrzeża, można podziwiać niską, białą zabudowę z charakterystycznymi zielonymi detalami, która pięknie kontrastuje z błękitem oceanu. Panuje tu spokojna atmosfera, sprzyjająca długim, wieczornym spacerom..



Cesar Manrique
Cesar Maneique – malarz, rzeźbiarz i architekt, ten człowiek miał ogromny wpływ na to, jak obecnie wygląda Lanzarote. Na całej wyspie można podziwiać jego dzieła, od rzeźb po unikalne budowle. Manrique sam zamieszkał w lawie, budując dom w jej wnętrzu.
Skoro to on „stworzył” tę wyspę, postanowiliśmy rozpocząć zwiedzanie od jego domu w Teguise. Widok z tarasu jest niesamowity: wokół rozciągają się pola czarnej lawy, a w oddali widać stożki wulkanów. Zaprojektował dom, w którym część pomieszczeń znajduje się w naturalnych pustkach powstałych w zastygłym strumieniu lawy. To niespotykany, wręcz wizjonerski projekt.











LagOmar
Omar Sharif, najbardziej znany egipski aktor, w latach siedemdziesiątych przyjechał na Lanzarote w trakcie realizacji filmu „Tajemnicza wyspa i Kapitan Nemo” i kupił tu dom.
Jednak pan Omar był wielkim pasjonatem, a może raczej hazardzistą – uwielbiał grę w brydża. Swoją nową rezydencję przegrał w karty niemalże zaraz po zakupie. Czy stało się to w jednym z pokoi nowego domu?
Rezydencja znajduje się w miejscowości Nazaret. Obecnie mieści się tu muzeum, a w centralnej części posiadłości, restauracja.









Arrecife
Wieczorem zajrzeliśmy do Arrecife, stolicy wyspy. To portowe miasto o nieco innym charakterze niż turystyczne kurorty, z urokliwą laguną Charco de San Ginés, gdzie na wodzie kołyszą się małe łódki rybackie. Znajdziemy tu też zabytkowe zamki-fortece, San Gabriel i San Jose, które niegdyś chroniły mieszkańców przed piratami.
Wydawało się, że czarne chmury nad stolicą zwiastują deszcz. Jednak nie padało – tutaj w ogóle rzadko pada. Podobno niewielkie opady zdarzają się tylko przez 2-3 miesiące w roku, w okresie zimowym.





Wypożyczenie samochodu
Jeszcze przed wylotem zarezerwowałam na pięć dni samochód (miał to być Opel Corsa) w wypożyczalni Cabrera Medina z odbiorem i zwrotem w hotelu. Ostatecznie otrzymaliśmy kluczyki do Alfy Romeo zamiast Opla. Było trochę zabawy z odszukaniem auta na dużym publicznym parkingu, ale samo autko okazało się świetne – z silnikiem diesla, paliło niewiele. Kwota za końcowe tankowanie mile mnie zaskoczyła; po pięciu dniach jazdy zapłaciłam tylko 15 euro. Zwrot był bezproblemowy – kluczyki zostawiłam w recepcji hotelu i nie musiałam nawet widzieć się z pracownikami wypożyczalni.
Co jeszcze zobaczyć?
Koniecznie wybierz się do Parku Narodowego Timanfaya, aby poczuć żar wulkanu pod stopami. Polecam też wejście na wulkan La Corona oraz rejs na malutką wyspę La Graciosa. A jeśli macie więcej czasu, warto wybrać się na inną wyspę archipelagu – Gran Canarię.
Inne miejsca, które odwiedziłam, znajdziesz na mojej mapie podróży.















