Czasem słyszymy pytanie: „Jak wyobrażasz sobie podróż życia?”. W odpowiedzi zazwyczaj padają nazwy odległych krajów lub egzotycznych regionów – tych już odwiedzonych i tych, o których wciąż marzymy.
Dla jednego taką wyprawą będzie kilka dni w magicznym Rzymie, dla innego wielomiesięczna podróż dookoła świata. Przyznam, że i mnie kusi wizja ruszenia przed siebie bez ograniczeń. To piękne marzenie.

Jednak z czasem zrozumiałam, że najważniejsza podróż to ta, która trwa nieprzerwanie – nasza codzienna droga przez życie. W tej wędrówce towarzyszy mi nieodłączny przyjaciel: Biblia. Choć kiedyś na pierwszym miejscu stawiałam dalekie kraje, dziś to właśnie Pismo Święte jest moim najważniejszym kompasem.
Ten bestseller wszech czasów zawiera uniwersalne prawdy, a nawet znajdziemy w nim zachętę do poznawania świata:
Mąż, który podróżował, zna wiele rzeczy i mądrze przemawiać będzie, kto ma wielkie doświadczenie. Kto nie ma doświadczenia, wie mało, a ten, kto podróżował, wzbogacił swą roztropność (Mądrość Syracha 34, 9-10)

Dawniej podróżowanie było ogromnym wyzwaniem logistycznym i fizycznym. Dziś jest łatwiej, ale podróż na własną rękę wciąż jest wspaniałą lekcją.
Uczy nas ona samodzielności i zaradności, cierpliwości a także pokonywania niespodziewanych trudności, gdy na przykład, mimo rezerwacji okazuje się, że pokoju dla nas nie ma.
Podróż to czas zdobywania doświadczenia, a przez to mądrości. Dzięki niej zyskujemy szersze spojrzenie na świat i możemy popatrzeć na własną codzienność z dystansem i nową perspektywą.


W styczniu tego roku odwiedziłam Perge w Turcji. To miasto, do którego dwa tysiące lat temu zawitał Apostoł Paweł.
Miałam tę niezwykłą okazję, by spacerować samotnie ulicami, po których niegdyś stąpał Apostoł. Paweł był wielkim podróżnikiem swoich czasów. Całe jego życie składało się z wypraw, dzięki którym dzielił się wiarą z ówczesnym światem.

Dla mnie podróże ziemskie i duchowe przenikają się, tworząc spójną całość. Wędrując po świecie, poznaję Boga poprzez Jego dzieło – naturę i drugiego człowieka.
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie! Ty wszystko mądrze uczyniłeś, ziemia jest pełna Twych stworzeń. Oto morze wielkie, długie i szerokie, a w nim jest bez liku żyjątek i zwierząt wielkich i małych (Psalm 104,24-25)
Czytając Pismo Święte, odkrywam z kolei objawienie Boga przez Jezusa. To daje zupełnie inny punkt widzenia na naszą „ziemską wędrówkę”.
Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat (List do Hebrajczyków 1,1-2)

A Ty? Dokąd się udasz w swoją podróż życia? Którą drogę wybierzesz, by ruszyć przed siebie z plecakiem pełnym nadziei?
Naucz mnie proszę swojej drogi, Panie, i z powodu moich wrogów prowadź prostą ścieżką (Psalm 27,11).
O podróży Apostołów Barnaby i Pawła po Cyprze.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.