Wiedeń to nie tylko cesarskie pałace, ale też zielone wzgórza z historią w tle. Kahlenberg to obowiązkowy punkt dla każdego Polaka, a spacer wśród winnic do dzielnicy Grinzing to przepis na idealne popołudnie.
W trakcie tej wycieczki odwiedziliśmy również: Hofburg i Belweder oraz pałac Schonbrunn.
Spis treści:
Historia Kahlenbergu i król Sobieski
Wzgórze Kahlenberg (484 m n.p.m.) to jedno z ważniejszych miejsc w historii Europy. Choć dziś kojarzy się z sielskimi widokami, w XVII wieku stało się sceną dramatycznych wydarzeń. To tutaj w 1683 roku rozstrzygnęła się Wielka Wojna Turecka, znana jako Odsiecz Wiedeńska. Gdy potężna armia wezyra Kara Mustafy oblegała Wiedeń, a miasto było bliskie upadku, na pomoc ruszyły wojska koalicji pod dowództwem polskiego króla Jana III Sobieskiego.
Zanim husaria ruszyła do ataku, król uczestniczył we mszy świętej w ruinach tutejszego kościoła, służąc do niej jako ministrant. To właśnie z tego wzgórza ruszyła najsłynniejsza w dziejach szarża polskiej husarii rozbijając turecki obóz. Dziś to miejsce jest najważniejszym polskim punktem na mapie Austrii.
Co roku we wrześniu na wzgórzu odbywają się uroczyste obchody upamiętniające zwycięstwo, które gromadzą Polonię z całej Europy. Dla wielu podróżników z Polski Kahlenberg to nie tylko punkt widokowy, ale miejsce narodowej dumy.
Zwiedzanie wzgórza i kościół św. Józefa
Najważniejszym punktem wzgórza jest kościół św. Józefa (prowadzony przez polskich księży), który powstał w miejscu dawnego klasztoru. Wewnątrz świątyni znajduje się Kaplica Sobieskiego, ozdobiona freskami przedstawiającymi sceny z bitwy. Można tam zobaczyć kopię obrazu Jana Matejki “Sobieski pod Wiedniem” oraz tablice pamiątkowe. Na zewnątrz, na murach kościoła, umieszczono tablice poświęcone trzem Polakom: królowi Janowi III Sobieskiemu, papieżowi Janowi Pawłowi II oraz Józefowi Piłsudskiemu.
Po wizycie w kościele warto podejść na taras widokowy, skąd roztacza się niezapomniana panorama na Wiedeń i okolicę.
Piechotą ze wzgórza Kahlenberg do Grinzing
Dalsza część wycieczki była nieco nietypowa. Podczas gdy większość osób wracała do autokarów, my postanowiliśmy zejść pieszo do Grinzing (dzielnica Wiednia). W okolicy wyznaczono liczne szlaki, a zbocza porastają krzewy winorośli. Mimo upału zapowiadał się przyjemny spacer, więc z zapasem wody w plecakach ruszyłyśmy w dół.
Początek trasy wiedzie drogą asfaltową, by później zmienić się w urokliwe ścieżki wśród winnic. Gdy doszłyśmy do rozwidlenia, zaufałam intuicji i wskazałam palcem kierunek Grinzing. Choć nie wiem, czy to była najkrótsza droga, widoki były tak urocze, że te 4 kilometry minęły bardzo szybko.
Grinzing – winiarski mikroklimat
Dzielnica Grinzing ma niesamowity, małomiasteczkowy charakter, który zupełnie nie przypomina dostojnego centrum Wiednia. To miejsce słynie z tradycyjnych winiarni. Sprawia bardzo przytulne wrażenie, a ceny za sycący obiad są tu nieco niższe niż w sercu miasta. Charakterystycznym widokiem są pęki zielonych gałązek (tzw. Buschen) zawieszone nad bramami. Zgodnie z tradycją taki „wiecheć” informuje przechodniów, że lokal jest otwarty i serwuje młode wino z własnej winnicy.
Informacje praktyczne
Dojazd z Wiednia na Kahlenberg jest bardzo prosty. Skorzystaliśmy z autobusu linii 38A, który odjeżdża z przystanku metra Heiligenstadt (linia U4).
Z Grinzing, do centrum Wiednia wróciliśmy wygodnie tramwajem linii 38, który dowozi pasażerów aż do Schottentor.
Co jeszcze warto zobaczyć?
Jeśli podróżujesz po tej części Europy, odwiedź Kromieryż w Czechach, który zachwyca ogrodami wpisanymi na listę UNESCO. Węgierski Sopron to jedno z najstarszych miast kraju z urokliwą starówką. Z kolei Bratysława na Słowacji przyciąga zamkiem górującym nad Dunajem.
Inne miejsca, które odwiedziłam, znajdziesz na mojej mapie podróży.
..









