czwartek, 12 lutego, 2026

Brama Twardowskiego – ta niezwykła skała stała się symbolem północnej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej dzięki swojemu charakterystycznemu kształtowi. Nazwę nadał jej sam Zygmunt Krasiński, który w 1857 roku spędzał lato w pobliskim Złotym Potoku.

Na trasie, którą dziś wybrałam, zobaczę nie tylko słynną Bramę, ale też tajemnicze ruiny zamku Ostrężnik, Jaskinię Ostrężnicką oraz fantazyjne skały zwane Diabelskimi Mostami.

Spis treści:

Jurajskie ostańce

Mapa trasy

  • Start/Meta: Parking w osadzie Ostrężnik
  • Dystans: ok. 6 km
  • Czas przejścia: ok. 2 godzin (z przerwami na zdjęcia)
  • Stopień trudności: Łatwa

Atrakcje na trasie: Brama Twardowskiego i okolice

Spacer rozpoczynam z parkingu w osadzie Ostrężnik, położonego przy drodze nr 793 (ok. 4,5 km na południe od Złotego Potoku). Zaplanowana przeze mnie trasa liczy 6 km długości i prowadzi kolejno szlakami: żółto-czarnym oraz zielonym, a powrót odbywa się szlakiem czerwonym.

Zanim jednak wyruszę na właściwą pętlę, udaję się w stronę ruin zamku Ostrężnik oraz Jaskini Ostrężnickiej. Oba te miejsca znajdują się zaledwie 200 metrów od parkingu, więc warto poświęcić im chwilę na samym początku wycieczki.

Jaskinia Ostrężnicka

Kieruję się w stronę wzgórza, na którym dominuje potężny masyw skalny. U jego podnóża znajduje się obszerne wejście do Jaskini Ostrężnickiej, przedzielone wewnątrz charakterystycznym filarem. To miejsce z bogatą historią – odnaleziono tu m.in. dwa kły niedźwiedzia jaskiniowego, a portal Szlaku Orlich Gniazd wspomina o licznych śladach obecności zwierząt i ludzi w namulisku.

Całkowita długość korytarzy to 90 metrów. Choć nie zagłębiam się daleko do jej wnętrza, uważa się ją za jaskinię łatwą do zwiedzania, mimo że miejscami bywa dość wąska.

Co ciekawe, korytarze jaskini znajdują się bezpośrednio pod ruinami zamku Ostrężnik i dawniej pełniły funkcję naturalnych piwnic oraz lochów. Główne wejście chroniły niegdyś drewniane drzwi z kutym, roślinnym motywem. Jak podaje strona Gminy Janów, te historyczne drzwi można podziwiać do dziś – znajdują się w kościele w Złotym Potoku, gdzie prowadzą do starej zakrystii.

Wejście do Jaskini Ostrężnickiej
Jaskinia Ostrężnicka

Ruiny zamku Ostrężnik

Aby dotrzeć do ruin zamku Ostrężnik, wspinam się na sam szczyt wzgórza. Niestety, do dzisiejszych czasów przetrwało niewiele – zaledwie niskie fragmenty murów, które niemal stapiają się z otaczającymi je skałami. Jedyną pewną informacją na temat tej warowni jest fakt, że wybudowano ją w XIV wieku.

Zamek Ostrężnik to jedna z najbardziej zagadkowych budowli na Szlaku Orlich Gniazd. Nie zachowały się o nim żadne wzmianki w dawnych kronikach, a badania archeologiczne sugerują, że mógł być użytkowany bardzo krótko lub wręcz nigdy nie został ukończony. Wiadomo jedynie, że w XVIII wieku był już trwałą ruiną, a okoliczni mieszkańcy stopniowo go rozbierali, wykorzystując kamień jako materiał budowlany.

Ruiny zamku Ostrężnik
Fragmenty murów zamku

Ruszam żółto-czarnym szlakiem. Trasa prowadzi niemal płaskim terenem przez bukowy las – to idealne miejsce na spacer z kijkami do Nordic Walking. Na rozwidleniu skręcam w prawo w szlak zielony, którym po chwili docieram do słynnej skalnej bramy.

Na szlaku

Brama Twardowskiego – symbol północnej Jury

Brama Twardowskiego, jeden z najpiękniejszych jurajskich ostańców, mierzy około 4 metrów wysokości i stanowi prawdziwy symbol północnej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Miejsce to zachwycało już w XIX wieku, a Zygmunt Krasiński nadał skale obecną nazwę. W tamtych czasach dla wygody ówczesnych turystów wybudowano drewniane schody ułatwiające podziwianie skały. Sama nazwa skały nierozerwalnie wiąże się z legendą o słynnym szlachcicu-czarnoksiężniku, Panu Twardowskim, który uciekając przed diabłem na kogucie poszybował prosto na Księżyc.

Brama Twardowskiego
Brama Twardowskiego
Brama Twardowskiego
Brama Twardowskiego

Po krótkim spacerze wokół Bramy i sąsiednich, malowniczo rozrzuconych ostańców, ruszam w stronę ostatniego punktu mojej trasy – grupy skał zwanej Diabelskimi Mostami. Po przekroczeniu drogi nr 793 wchodzę na szlak czerwony.

Jurajskie ostańce
Na szlaku

Diabelskie Mosty

Diabelskie Mosty to imponujący ostaniec o wysokości około 15 metrów, pocięty głębokimi, pionowymi szczelinami. Niegdyś, aby ułatwić zwiedzanie, nad szczelinami przerzucono drewniane kładki (mostki), które przetrwały aż do lat 60. XX wieku.

Nazwa tej formacji, podobnie jak w przypadku Bramy Twardowskiego, również ma swoje korzenie w ludowych podaniach. Według legendy to właśnie stąd diabeł próbował wypatrywać i obserwować czarnoksiężnika Twardowskiego, który po ucieczce na kogucie osiadł na Księżycu.

Skała Diabelskie Mosty
Skała Diabelskie Mosty

Teraz już pozostaje krótki odcinek, aby wrócić do punktu startu.

Informacje praktyczne

Parking: Bezpłatny parking znajduje się w osadzie Ostrężnik, bezpośrednio przy drodze nr 793 (około 4,5 km na południe od Złotego Potoku).

Gdzie zjeść? Tuż obok parkingu działają dwie restauracje:

Kiedy przyjechać? Jura jest piękna o każdej porze roku. Podczas mojej lutowej wycieczki pogoda była bardzo zmienna – w jednym miejscu zaskoczyła mnie spora ilość śniegu, a kawałek dalej las wyglądał już niemal wiosennie.

Inne propozycje wycieczek w pobliżu

Po zakończeniu spaceru warto odwiedzić pobliski Złoty Potok, gdzie znajduje się Dworek Krasińskiego. Inną ciekawą atrakcją w bliskiej okolicy jest Kamieniołom Warszawski, który zachwyca swoimi jasnymi ścianami i jest niezwykle fotogenicznym miejscem. Możesz również wybrać coś z moich propozycji spacerów po Jurze oraz okolicy, do których przejrzenia serdecznie zachęcam.

Inne miejsca które odwiedziłam możesz zobaczyć na mapie.

Tags: ,

Related Article

Subskrybuj
Powiadom o
guest

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa
3 lata temu

Właśnie zabrałam się za Ostrężnik, Zrębice, Żarki i Parkowe inne atrakcje Jury będą później… Miło było razem z Tobą ponownie wybrać się w te strony…
Pozdrawiam serdecznie 🙂

Urszula
3 lata temu

Miał Krasiński jednak duszę artysty! Ciekawie skojarzył i ładne nazwy nadał tym niezwykłym ostańcom. Przyjemny spacerek w ładnych okolicznościach przyrody.
Pozdrawiam Mariolka:)))

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

4
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x

SENIORKA Z PLECAKIEM