Drewniane kościoły i cerkwie to skarb, który spotkamy w wielu krajach Europy. Jednak to właśnie Słowacja i Polska tworzą rejon o ich wyjątkowym nagromadzeniu. Najcenniejsze perełki tej krainy zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Spis treści:

Trzy drewniane kościoły
Choć w niektórych obiektach czas i renowacje pozostawiły niewiele oryginalnego, wiekowego drewna, każda z tych świątyń ma niepowtarzalny urok. Najczęściej odnajdziemy je w samym sercu malowniczo położonych wiosek. Podczas naszej podróży zatrzymaliśmy się przy trzech takich obiektach. Mimo że wnętrz nie udało się zwiedzić, ich bryły są na tyle ciekawe, że warto nacieszyć się nimi z zewnątrz.
Trocany
Pierwszym przystankiem były Trocany. Tutejsza cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem św. Łukasza Ewangelisty pochodzi z 1739 roku, choć od lat 50. XX wieku jest użytkowana przez Kościół rzymskokatolicki. To rzadki przykład architektury, w której widać przenikanie się tradycji wschodniej i zachodniej.
Zatrzymujemy się na ulicy naprzeciwko świątyni. Teren jest ogrodzony, ale furtka zamknięta jedynie na haczyk pozwala wejść na plac. Miłym akcentem jest tablica informacyjna z opisem w języku polskim. Patrząc na budowlę, wyraźnie dostrzegam różnicę między ciemnym, starym drewnem w obrębie wejścia a znacznie jaśniejszym, nowszym materiałem na dachu. To idealne miejsce, by na chwilę przysiąść w cieniu rozłożystego drzewa i poczuć historię tego miejsca.




Krive
Kolejny punkt to Krivé i cerkiew greckokatolicka św. Łukasza z 1826 roku. Tym razem czeka nas krótki spacer pod górkę. Warto podjąć ten niewielki wysiłek, ponieważ z terenu otaczającego świątynię rozpościera się bardzo ładny widok na okoliczne wzgórza. Sama cerkiew zachwyca proporcjami i harmonijnie wpisuje się w krajobraz.
Podobno w jej wnętrzu kryje się cenny ikonostas oraz rzadkie ikony, które czynią ją jednym z ważniejszych punktów na mapie słowackich zabytków.


Hervartov
Prawdziwym skarbem jest jednak Hervartov. Tutejszy kościół pw. św. Franciszka z Asyżu pochodzi z końca XV wieku i jest uznawany za najstarszą drewnianą świątynię na Słowacji. Jego ranga została potwierdzona wpisem na listę UNESCO. Budowla stoi w centrum wioski, przy niewielkim placyku, zachwycając surową, gotycką formą.


Okazało się jednak, że warto tu przyjechać nie tylko dla kościoła. Sama wieś jest niezwykle interesująca. Uwagę przykuwają małe budynki gospodarcze, z których większość pomalowana jest na charakterystyczny niebieski kolor. Widziałam ich kilkanaście – niektóre pięknie odnowione, inne nadgryzione zębem czasu. To dawne spichlerze, zwane tu “sypancami”.


Budynki te posadowiono na kamiennych fundamentach, a od tyłu często kryją wejście do chłodnej piwniczki. Ich ściany wykonano z drewna i otynkowano, a nad drzwiami niektórych z nich wciąż widnieją daty budowy, np. 1915 czy 1898 rok. Wyglądają jak miniaturowe domki z tarasami.


W Hervartovie zachowało się również wiele zabytkowych budynków mieszkalnych, co sprawia, że spacer po wiosce jest jak podróż w czasie.



Wycieczkę szlakiem drewna uważam za niezwykle udaną. Te skromne świątynie położone wśród malowniczych wzgórz nadają Słowacji wyjątkowego charakteru.
Co jeszcze zobaczyć?
Jeśli planujesz dalszą podróż, koniecznie odwiedź Bardejów z zabytkowym rynkiem z listy UNESCO. Wybierz się na Spisz, krainę zabytkowych miasteczek i zamków. W Polsce pojedź do Rzeszowa by odkryć uroki stolicy Podkarpacia.
Inne miejsca, które odwiedziłam zobacz na mapie.
.














