Pelhrimov. Jak wygląda typowa czeska miejscowość, która może pochwalić się kilkoma wiekami historii? Zazwyczaj posiada rynek otoczony kamienicami z fontanną lub kolumną morową, kilka zabytkowych uliczek, zamek, mury obronne i przepływającą obok rzekę. Pelhrimov dokładnie taki jest. To nieduża, zabytkowa miejscowość, jakich wiele u naszych południowych sąsiadów. Mimo to warta jest odwiedzenia.
Spis treści:
Krótka historia miasta
Historia Pelhrimova sięga XIII wieku, a jego nazwa pochodzi prawdopodobnie od biskupa Pelgrima, który według legendy założył tu osadę w drodze do Rzymu. Miasto rozkwitło dzięki rzemiosłu i handlowi, choć wielokrotnie niszczyły je pożary. To właśnie im zawdzięczamy dzisiejszy wygląd starówki – po wielkim ogniu w XVI wieku odbudowano ją w jednolitym stylu renesansowym i barokowym, co stworzyło harmonijną całość, którą możemy podziwiać do dziś.
Atrakcje Pelhrimova
Wieża widokowa
Kiedy dotarliśmy na miejsce, najpierw wdrapałam się na wieżę widokową przy kościele św. Bartłomieja. Takie wieże znajdziemy w wielu czeskich miasteczkach i zawsze warto na nie wejść, aby sprawdzić, czy z góry wszystko wygląda tak, jak w klasycznym czeskim obrazku. Widok na czerwone dachy i okoliczne wzgórza Wyżyny Czesko-Morawskiej potwierdził, że jesteśmy w dobrym miejscu.



Rynek
Rynek okazał się całkiem spory i otoczony kamienicami w pastelowych kolorach. No, może z małym wyjątkiem – jeden budynek z wyraźnie “niepasujących” czasów też się znalazł, co jest częstym widokiem w tej części Europy.
Główny plac nosi nazwę Masarykovo náměstí, na cześć pierwszego prezydenta Czechosłowacji, Tomáša Masaryka. Na samym środku stoi fontanna z figurą św. Jakuba, obowiązkowo otoczona ławkami zachęcającymi do odpoczynku. To, co rzuca się w oczy, to stosunkowo mała ilość zieleni na samym placu, ale widocznie takie było założenie projektantów.






Zamek
Zamek również jest na miejscu, usytuowany tuż u podnóża wieży widokowej, choć wydaje się nieco „wciśnięty” między sąsiednie budynki. To dawna siedziba szlachecka, w której obecnie mieści się Muzeum Regionalne.
Co ciekawe, Pelhrimov słynie w Czechach jako „Miasto Rekordów i Kuriozów”. Jeśli masz więcej czasu, warto odwiedzić tutejsze Muzeum Rekordów, gdzie można zobaczyć m.in. największy czeski dzbanek czy miniaturowe rzeźby z zapałek. To unikalna atrakcja, która wyróżnia to miasto na tle innych.


Średniowieczne mury obronne
Na obrzeżach niewielkiej starówki zobaczyłam dwie bramy wjazdowe: Dolną (Jihlavską) oraz Górną (Rynárecką). Ich obecność świadczy o tym, że średniowieczny Pelhrimov był solidnie chroniony murami obronnymi. Spacerując w ich kierunku, mijamy kilka przyjemnych uliczek z zabytkową zabudową.



Ogród
Z wieży dostrzegłam wejście do parku i postanowiliśmy sprawdzić, co się za nim kryje. Ogród nie jest duży, ale idealnie nadaje się na krótką przerwę. Moją uwagę przykuł tam mały, dosyć ciekawy budynek. Choć tabliczka informacyjna niewiele mi wyjaśniła, budowla dodaje miejscu fotogenicznego charakteru.




Na zakończenie
Do samochodu wracaliśmy przez teren jarmarku zorganizowanego na obrzeżach starówki. Kolorowe stragany, karuzele i huśtawki tworzyły radosny klimat. Na jednym ze stoisk moją uwagę przykuły piernikowe serca z tradycyjnymi dedykacjami: „Pro moje nejmilejší” (Dla mojej najmilszej), „Z lasky” (Z miłości) czy „Miluje Te” (Kocham Cię). To miły akcent na pożegnanie z miastem.

Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy?
Jeśli lubisz klimat czeskich miasteczek, zajrzyj koniecznie do moich wpisów o innych perełkach regionu. Odwiedź urokliwy Trzeboń (Trebon), przyjemną Opawę, a także historyczny Jindrichuv Hradec.
Miejsca które odwiedziłam możesz zobaczyć na mapie.