W trakcie pobytu nad Jeziorem Nezyderskim odwiedziliśmy też kilka miejsc po stronie węgierskiej. Choć Węgry mają stosunkowo niewielki dostęp do samego jeziora, region ten kryje w sobie fascynujące zabytki i piękne krajobrazy, które również warto odwiedzić.
Zajrzyj do wpisu, w którym opisuję miejsca odwiedzone w okolicy Jeziora Nezyderskiego po stronie austriackiej.
Spis treści:
Mapa odwiedzonych miejsc
Na mapce zaznaczone są wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy w trakcie wycieczki, również te po stronie austriackiej, które opisałam w innym wpisie.
Fertőrákos i “Węgierskie Malediwy”
Fertőrákos to urokliwa wioska, która słynie przede wszystkim z kamieniołomu z czasów rzymskich (nie zwiedzaliśmy), wpisanego na listę UNESCO oraz barokowego Pałacu Biskupiego. To właśnie tutaj zamieszkaliśmy podczas zwiedzania okolicy. Była też chwila czasu aby wieczorem przejść się po wiosce.




Węgry mają krótki odcinek dostępu do jeziora, do którego prowadzi trzykilometrowa droga z Fertőrákos biegnąca wśród szuwarów. Podobno do 1989 roku teren ten był dostępny wyłącznie dla komunistycznych elit. Za wjazd na teren kąpieliska zapłaciłam 190 forintów (około 2,60 zł), choć cena na budce była wyższa – być może ze względu późną godzinę.

Tuż za mariną znajduje się niezwykłe miejsce, które nazwałam “Węgierskimi Malediwami”. To drewniane domy na palach, do których prowadzą kładki wybudowane bezpośrednio na jeziorze. Całość wygląda malowniczo, ale i nieco smętnie. Niektóre budynki są zadbane (w jednym mieści się pensjonat), inne wydają się opuszczone, a kładki w wielu miejscach wymagają już naprawy. To jednak niezwykle fotogeniczny punkt na mapie.






Sopron: Miasto historyczne
Sopron to średniej wielkości miasto z bogatą historią sięgającą czasów rzymskich. Dzięki temu, że od XVI wieku omijały je większe wojny, starówka zachowała się w dobrym stanie. Jest naprawdę piękna i można by tu spędzić znacznie więcej czasu, niż my mieliśmy do dyspozycji.
Zwiedzanie zaczęliśmy od wejścia na 60-metrową Wieżę Strażacką (Tűztorony). Na parterze znajduje się punkt informacji i sklepik, a po pokonaniu schodów czeka nagroda – wspaniały widok na okolicę. Na szczycie urządzono mały punkt multimedialny, gdzie w imitacjach okien wyświetlane są filmy o historii miasta. Po zejściu na dół udaliśmy się na krótki spacer po klimatycznych uliczkach starego miasta.






Nagycenk: Pamiątki po rodzie Széchenyi
Miejscowość Nagycenk położona jest zaledwie 12 km od Sopronu. Zaparkowaliśmy obok charakterystycznego wagonu pasażerskiego, który promuje tutejsze Muzeum Kolejnictwa. Teren wystawy jest ogólnodostępny i bezpłatny – można tam obejrzeć zabytkowe lokomotywy i eksponaty związane z transportem. Obok znajduje się mini-dworzec, z którego w sezonie odjeżdżają pociągi retro.


Naszym głównym celem był jednak Pałac Széchenyi po drugiej stronie ulicy. To elegancka siedziba słynnego rodu, otoczona parkiem. Obecnie mieści się tu muzeum poświęcone hrabiemu Istvánowi Széchenyi. O ile front pałacu prezentuje się godnie, o tyle tyły budowli oraz hotel i kawiarnia wyglądały na zaniedbane i nieczynne od dłuższego czasu.




Fertőd: Pałac Esterházych
Ostatnim przystankiem było Fertőd, oddalone o kolejne 15 km. Chcieliśmy zwiedzić ogromny Pałac Esterházych – barokowo-rokokowe dzieło z XVIII wieku. Niestety, mimo że pod kasą stanęliśmy o 14:25, biletów już nie sprzedawano, gdyż obiekt był czynny tylko do 15:00. To lekcja na przyszłość, by zawsze sprawdzać godziny otwarcia, nawet w popularnych miejscach.
Musieliśmy zadowolić się spacerem po ogromnym parku, który najlepiej byłoby zwiedzać na rowerze. To właśnie tutaj spotkałam “pewnego jegomościa” – Josepha Haydna. Słynny kompozytor przez lata mieszkał w Fertőd, tworząc i koncertując dla swoich mecenasów. Nawet bez wejścia do środka pałącu, skala tego miejsca robi ogromne wrażenie.







Co jeszcze zobaczyć?
Odwiedź wzgórze Kahlenberg w Wiedniu. Zaplanuj pobyt w pięknym Kromieryż lub udaj się do miasta Ołomuniec.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.