czwartek, 26 stycznia, 2023
Kontynuujemy naszą drugą podróż po Azji, lecimy do Singapuru. Dwa dni wcześniej przylecieliśmy do Bangkoku, o którym napisałam co nieco w poprzednim poście.

 

Lotnisko Don Muang Airport w Bangkoku
Lotnisko Don Muang Airport

Do Singapuru wylatujemy z lotniska Don Muang Airport w Bangkoku.

Pracownik hotelu, w którym nocowaliśmy zawozi nas tam za cenę 500 batów. Przelot odbywa się tanimi liniami lotniczymi Air Asia.
Następne trzy przeloty także będą realizowane linią Air Asia.
Lotnisko Don Muang Airport
Tajlandia – Bangkok – lotnisko Don Muang Airport
Po około 2 godzinach i 20 minutach lądujemy w Singapurze. Lotnisko zrobiło na mnie duże wrażenie, a przecież widziałam tylko terminal gdzie operują tanie linie. Dalej, do centrum jedziemy metrem.
Singapur
Lądowanie w Singapurze
Lotnisko w Singapurze
Singapur – lotnisko
Lotnisko w Singapurze
Lotnisko
Falujące bąbelki na lotnisku w Singapurze
Te bąbelki cały czas falowały
Falujące bąbelki
Lotnisko
Lotnisko w Singapurze
Singapur – lotnisko

Singapur 

Singapur to niezwykle nowoczesne miasto-państwo położone na jednej dużej wyspie i 60 małych wysepkach. Jest bardzo zielone, gdzieś przeczytałam że to „miasto w ogrodzie”, i kilka takich ogrodów pokażę.

Zatoka Marina Bay

Na pierwszy spacer wybraliśmy się nad zatokę Marina Bay, to chyba najbardziej znane miejsce w Singapurze.

Hotel do zatoki dzielił 15-minutowy spacer, jednak my szliśmy znacznie dłużej. Wszystko było tak fascynujące, że co chwilę się zatrzymywaliśmy.

Widok na dzielnicę biznesową w Singapurze
Widok na dzielnicę biznesową
Wieżowiec w Singapurze
Singapur – wieżowiec
Element fontanny w Singapurze
Element fontanny

Nad zatoką wyróżniającym się budynkiem jest hotel Marina Bay Sands.

Hotel Marina Bay Sands
Singapur – hotel Marina Bay Sands
Dzielnica biznesowa w Singapurze
Dzielnica biznesowa

W pobliżu mijamy budynek inspirowany owocem duriana.

Bdynek w kształcie duriana
Budynek na wzór owocu duriana
Dzielnica biznesowa
Singapur – dzielnica biznesowa

Symbol Singapuru – Merlion 

Merlion to hybryda lwa i ryby. Można przeczytać różne legendy na temat stwora, ale prawda jest banalna. Wymyślono go w 1964 r. na potrzeby promocji turystyki w Singapurze.

Merlion w Singapurze
Merlion, na drugim planie hotel Marina Bay Sands

Z 5 SGD (dolar singapurski) można przepłynąć zatokę. My płynęliśmy z przystani w pobliżu Merliona do Marina Bay Sands.

Widok na wieżowce z przystani przy Marina Bay Sands
Widok na wieżowce z przystani przy Marina Bay Sands

Nabrzeże przy hotelu Marina Bay Sands nazwano Olympic Walk. Rosną tu w trzech rzędach palmy, a pod każdą palmą, w chodniku jest tabliczka upamiętniająca kraj biorący udział w olimpiadzie. 

Ale o jaką olimpiadę chodzi? Może ktoś wie? Czy palmy były posadzone z okazji tejże olimpiady, czy były tam wcześniej? 

     Zupełnie przez przypadek – nie miałam pojęcia, że tam coś takiego jest – znajduję polską tabliczkę. O ile dobrze pamiętam była w środkowym rzędzie.

Olimpijskie palmy
Singapur – „olimpijskie palmy” z tabliczkami w chodniku
Polska tabliczka pod palmą
Polska tabliczka pod jedną z palm

Centrum Handlowe w Marina Bay Sands

Centrum handlowe w Marina Bay Sands zadziwia architekturą i rozmach z jakim wybudowano kompleks handlowo-hotelowy. Wewnątrz można nawet popływać gondolą po rzece.

Rzeka i mostki w centrum handlowym w Singapurze
Rzeka i mostki nad nią w centrum handlowym
Centrum handlowe Marina Bay Sands
Centrum handlowe

O czystość dba się na każdym kroku, na zdjęciu poniżej pan wycierający poręcze.

Czyszczenie poręczy w centrum handlowym Marina Bay Sands
Czyszczenie poręczy w centrum handlowym

Z centrum handlowego udaliśmy się do ogrodu Gardens By The Bay , ale o tym w następnym poście.

Jeśli spodobał Ci się ten odcinek podróży, to może przeczytaj też pozostałe:

..

0 0 votes
Article Rating
Tags:

Related Article

Subscribe
Powiadom o
guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
seniorka z plecakiem

Nowoczesna architektura, rozmach budowli potrafił oszołomić. Podobało mi się. Za krótko tam byłam. Ale tak jak Ewo napisałaś, ja także dłużej mieszkać bym tam nie chciała. Pozdrawiam serdecznie.

Ewa Klimaszewska
6 lat temu

Lubię czystość, ład, porządek… i nowoczesność, chociaż w wielkim mieście takim jak chociażby Singapur nigdy bym na dłużej nie zamieszkała, ale pomieszkać tydzień lub nawet miesiąc i owszem.
Zdjęcia super, no i wyprawa też. Jestem pełna podziwu dla Twojego zmysłu organizacyjnego…
Pozdrawiam 🙂

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

SENIORKA Z PLECAKIEM

SENIORKA Z PLECAKIEM

2
0
Would love your thoughts, please comment.x