Góry Gran Canarii trudno ominąć, ponieważ niemal cała wyspa ma charakter górzysty. Wybierz się wąskimi i krętymi drogami w głąb wyspy, które oferują zupełnie inne doznania niż nadmorskie kurorty. W tym poście przejedziemy przez najwyższe partie terenu, zatrzymując się w malowniczych miejscowościach: Artenara, Tejeda oraz Fataga.
Jak zaplanować pobyt na wyspie? Zajrzyj do wpisu Gran Canaria: 8 pomysłów na wycieczki.
Spis treści:
Kręta droga i kolorowe skały
Wyjeżdżamy z Maspalomas autostradą na zachód, kierując się w stronę Mogán. Około 10 km za tą miejscowością, przy drodze GC-200, znajduje się słynna atrakcja – kolorowe skały Fuente de los Azulejos. To niezwykłe miejsce mieniące się barwami minerałów, gdzie warto zatrzymać się choć na chwilę.

Jedziemy dalej i po około 14 km skręcamy w drogę GC-210 w stronę Artenary. Trasa jest niezwykle widowiskowa, ale też bardzo kręta i wąska – miejscami mieści się tylko jeden samochód, więc trzeba korzystać z mijanek. Na szczęście ruch jest tu niewielki. Co jakiś czas robimy przystanki na zdjęcia, zwłaszcza po wjeździe zakosami na niemal pionową skalną ścianę. Cały czas pniemy się wyżej, aż do parkingu na szczycie tamy, skąd rozpościera się widok na jezioro.









Artenara: Na dachu wyspy
Gdy docieramy do Artenary, termometr w samochodzie pokazuje 15°C. Mimo chłodu słońce dopisuje, a widoczność jest doskonała. To najwyżej położona miejscowość na Gran Canarii (1270 m n.p.m.). Samo centrum jest kameralne – tworzy je niewielki placyk z kościołem św. Macieja (Iglesia de San Matias). Z każdego punktu miasteczka roztaczają się imponujące panoramy. Po krótkim spacerze ruszamy w stronę oddalonej o 8 km Tejedy, a nasza droga zaczyna prowadzić w dół.






Tejeda i kwitnące migdałowce
Tejeda jest wyjątkowo pięknie położona na wysokości 1050 m n.p.m. Otaczają ją wysokie szczyty, a przejrzyste powietrze pozwala w pełni docenić majestat tutejszej natury. Moim zdaniem jest tu nawet ładniej niż w Artenarze. Region ten słynie z migdałowców, które na przełomie stycznia i lutego obsypują się białym i różowym kwieciem, co wygląda przy drodze po prostu bajecznie.








Fataga: Urok i smaki dzieciństwa
Ostatni przystanek robimy w miejscowości Fataga, leżącej na wysokości 607 m n.p.m. Wioska robi bardzo przyjemne wrażenie dzięki swoim wąskim uliczkom i małym, zadbanym domkom. To tutaj trafiłam na najlepszy sernik z jagodami, jaki jadłam na całej wyspie – prawdziwie domowy wyrób. Choć nie pamiętam nazwy baru, łatwo go znajdziecie przy głównej ulicy; przed wejściem stoi charakterystyczny, plastikowy cielak.






Co jeszcze zobaczyć?
Jeśli nasycisz się już górskimi widokami, warto odwiedzić nadmorskie miejscowości wyspy, które mają zupełnie inny charakter. A jeśli planujesz podróż na lądową część Hiszpanii, koniecznie odwiedźcie Andaluzję z jej perłami architektury: Grenadą, Kordobą i Malagą.
Inne miejsca, które odwiedziłam zobacz na mapie.














