Dolina Wapienicy to dobry pomysł na przyjemną trasę spacerową. Położona na obrzeżach Bielska-Białej, jest łatwo dostępna, a jednocześnie – w tygodniu – oferuje spokój, którego próżno szukać w centrum miasta. To idealny kierunek na spacer bez pośpiechu z dużą dawką świeżego powietrza.

Wycieczkę rozpoczynamy od zostawienia samochodu na wygodnym, dużym parkingu. Stąd ruszyliśmy żółtym szlakiem, kierując się w stronę zapory na rzece Wapienica.
Warto wiedzieć, że w okolicy zapory żółty szlak skręca w lewo i prowadzi aż na Klimczok. To podejście jest jednak długie i dość męczące. Ja wolę “zdobyć” Klimczok z pomocą kolejki linowej na Szyndzielnię.
My postawiliśmy na wariant „spacerowy” z dwóch powodów. Po pierwsze, szukaliśmy trasy mniej forsownej, a po drugie – zależało nam na zrobieniu pętli, by wrócić prosto na parking.

Początkowo nasza droga wiodła wzdłuż brzegu sztucznego zbiornika – Jeziora Wielka Łąka. Widok tafli wody otoczonej górami zawsze działa na mnie relaksująco. Kilkaset metrów za jeziorem odbiliśmy w prawo w nieoznakowaną ścieżkę.

Po około kilometrze podejścia dotarliśmy do niebieskiego szlaku, który doprowadził nas z powrotem na parking.



Cała nasza wycieczka liczyła około 7 kilometrów. W większości trasa prowadziła bardzo przystępnymi, niewymagającymi ścieżkami. Jedynym momentem, który wymagał nieco więcej wysiłku, było podejście nieoznakowaną drogą do szlaku niebieskiego.
To dobra propozycja na aktywne popołudnie w otoczeniu zieleni.
Co dalej?
Wjedź kolejką na Czantorię w Ustroniu, by podziwiać góry z innej perspektywy. Warto również odwiedzić pobliski Skoczów i przejść się po centrum lub wybrać się do do zabytkowego Cieszyna.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.