Ołomuniec to idealny kierunek weekendową wycieczkę. Miasto zachwyca drugą co do wielkości starówką w Czechach, unikatowymi zabytkami UNESCO oraz ogrodami, które pozwalają odpocząć od zgiełku. To miasto, które udowadnia, że najpiękniejsze odkrycia czekają tuż za miedzą.
Spis treści:

Historia i pierwsze wrażenia
Do Ołomuńca (Olomouc) pojechaliśmy w październikowy weekend. Odległość od granicy polsko-czeskiej w Gorzyczkach (A1) wynosi 120 km. Odcinek przez Czechy można pokonać płatną autostradą lub o 30–40 minut dłużej, wybierając lokalne drogi.
W Wikipedii przeczytałam: “Rozległe ołomunieckie Stare Miasto jest drugim, po centrum Pragi, największym zespołem zabytkowym w Czechach.” Przyznam, że nieco mnie to zaskoczyło. Popularne przewodniki opisują najważniejsze obiekty, ale bywają mało przekonujące w kwestii samej starówki. To był jeden z powodów, dla których wcześniej nie odwiedziłam tego miejsca.
A Stare Miasto jest naprawdę rozległe i warte uwagi. Tak duża starówka świadczy o bogatej historii. Pierwsze zapiski o Ołomuńcu pochodzą z XI wieku, kiedy to stał się siedzibą biskupstwa oraz stolicą Moraw. Złoty okres trwał do XVII wieku, gdy miasto zniszczyły wojska szwedzkie. Dopiero w XIX wieku, głównie dzięki budowie linii kolejowej, Ołomuniec znów stał się prężnym ośrodkiem.
Ołomuniec zwany jest także „miastem fontann”. Dowiedz się ile udało mi się znaleźć fontann – to też przyjemny spacer po mieście.
Górny Rynek
Pierwsze kroki kierujemy na Górny Rynek (Horní náměstí). Znajduje się tu wpisana na listę UNESCO Kolumna św. Trójcy. Wzniesiono ją w latach 1716–1754 jako dziękczynienie za wygaśnięcie epidemii. 9 września 1754 roku została poświęcona w obecności cesarzowej Marii Teresy i jej męża Franciszka I Stefana.
Jest niezwykła nie tylko ze względu na liczne rzeźby – we wnętrzu kolumny znajduje się mała kaplica, do której mogłam zajrzeć przez kratę. Na środku rynku stoi również ratusz z zegarem astronomicznym, wzorowanym na tym praskim.








Dolny Rynek
Dolny Rynek (Dolní náměstí) sąsiaduje bezpośrednio z Górnym. Zgodnie z nazwą, plac jedną stroną wyraźnie opada w dół. Kamienice wydają się tu nieco skromniejsze, a najbardziej wyróżnia się pałac Haunschildów. Podobnie jak na Górnym Rynku, tutaj także ustawiono kolumny morowe – tę widoczną na zdjęciach poniżej wzniesiono w latach 1716–1727 po ustąpieniu epidemii.



Ulice, uliczki i zaułki Ołomuńca
Spacerując poza głównymi placami, warto zagubić się w bocznych uliczkach, gdzie czas jakby się zatrzymał. Najpiękniejsze z nich, jak ulica Kanovnická czy Křížkovského, kryją barokowe i renesansowe kamienice, których fundamenty pamiętają jeszcze średniowiecze. Elewacje w pastelowych kolorach i brukowane trakty tworzą niezwykle fotogeniczną scenerię, idealną na spacer.





Kościoły i punkt widokowy
Do odwiedzenia wybrałam trzy świątynie ze względu na ich wartość historyczną i architektoniczną. Weszliśmy też na jedną z wież, aby zobaczyć panoramę miasta. Obiektów sakralnych jest tu oczywiście znacznie więcej.
Kościół św. Maurycego
Kościół św. Maurycego to jeden z najcenniejszych zabytków późnego gotyku na Morawach. Charakterystycznym elementem są dwie asymetryczne wieże. Na jedną z nich można wejść po 206 schodach. Co ciekawe, są to dwa równoległe ciągi schodów – jednymi wchodzimy, a drugimi schodzimy. To ogromna wygoda, bo nie trzeba przeciskać się obok innych osób.
Za wstęp na wieżę płacimy w samoobsługowej kasie (20 koron), a na szczycie wystarczy otworzyć klapę, by wyjść na taras widokowy. Uwaga: warto pilnować godziny zamknięcia wieży.








Kościół św. Michała
Kościół św. Michała to jeden z najbardziej charakterystycznych punktów w panoramie Ołomuńca, głównie dzięki swoim trzem kopułom, które symbolizują Trójcę Świętą. Choć jego historia sięga XIII wieku i zakonu dominikanów, to obecny wygląd zyskał pod koniec XVII wieku.
Co warto zobaczyć w środku? Wnętrze to prawdziwy festiwal baroku. Złocenia, bogate sztukaterie i ogromne ołtarze. Warto zwrócić uwagę na iluzoryczne malowidła na sklepieniach kopuł oraz organy z XVIII wieku.



Katedra św. Wacława
Katedra św. Wacława (Katedrála svatého Václava) to miejsce, które budzi respekt swoją skalą. Jej historia zaczęła się już w 1107 roku, kiedy książę Świętopełk położył kamień węgielny pod romańską bazylikę. Przez wieki świątynia zmieniała swój wygląd – od gotyku po barok – by ostatecznie, pod koniec XIX wieku, zyskać obecny, neogotycki charakter. Wchodząc do środka, warto spojrzeć w górę na potężne sklepienia.
Co sprawia, że jest wyjątkowa? To prawdziwa skarbnica historii Czech i Moraw. Wewnątrz zwróć uwagę na kryptę biskupów (pod prezbiterium), w której spoczywają ołomunieccy biskupi i kardynałowie oraz barokową Kaplicę św. Stanisława.
Przed wejściem do katedry rozpościera się szeroki plac, z którego najlepiej widać ogrom tej budowli. Jej strzelista wieża o wysokości 100,65 metra jest najwyższą wieżą kościelną na Morawach (i drugą w całych Czechach).



Ogród Botaniczny
Ogród Botaniczny leży tuż przy zabytkowym centrum. Na 8 hektarach powierzchni znajdziemy liczne zakątki, w których można pobyć sam na sam z przyrodą. Październikowy spacer dostarczył nam wielu miłych wrażeń, choć roślinność miała już typowo jesienny charakter. Do ogrodu prowadzą dwie bramy – jedna z nich znajduje się od strony dawnych murów obronnych.




Co jeszcze zobaczyć w okolicy?
Jeśli masz więcej czasu, polecam również wizytę w pięknych ogrodach w Kromieryżu, zwiedzanie industrialnej Ostrawy oraz odwiedziny w malowniczym pałacu Raduń.
Inne miejsca, które odwiedziłam zobacz na mapie.
..














