Do Skoczowa wjechaliśmy aby zjeść obiad. No może niezupełnie wyłącznie w tym celu. Chciałam też zobaczyć zabytkowy rynek.

Rynek w Skoczowie

Rynek w Skoczowie

Skoczów znajduje się mniej więcej w połowie drogi między miastem Bielsko-Biała a Cieszynem. Jak to zwykle bywa z miejscami o długiej i bogatej historii, zaczęło się od grodziska ludności łużyckiej, położonego około 2 km od obecnego rynku.

Dla zainteresowanych bardziej szczegółową historią Skoczowa podaję linki do informacji na wikipedii i do ściągnięcia mini-przewodnika “Zabytki architektoniczne Skoczowa”.

A losy Skoczowa nie były łatwe. Wojny, częste pożary, przemarsze wojsk czyniły wielkie spustoszenie, dlatego też obecny Skoczów nie ma zbyt wielu zabytków.

Rynek

Zwiedzanie rozpoczynamy od rynku, który wygląda całkiem ładnie w otoczeniu kamienic. W szeregu budynków wyróżnia się ratusz z końca XVIII w., natomiast płytę rynku ozdabia barokowa fontanna z figurą Neptuna (zwaną też Jonaszem). Jest ławeczka z herbem miasta podtrzymywanym przez dwie postacie.

Ratusz

Ratusz

Fontanna

Fontanna

Ławeczka

Ławeczka z herbem Skoczowa i rokiem założenia miasta 1267

Rynak

Rynek

Okolice rynku

Z przyjemnością zaglądam w pobliskie uliczki. Na końcu jednej z nich zauważam kościół pw. Piotra i Pawła z XVIII w. Wewnątrz posiada barokowy wystrój, podobno jeden z najpiękniejszych na Śląsku Cieszyńskim. Niestety kościół był zamknięty.

Ulica z zabytkowymi kamienicami

Kościół

Kościół Piotra i Pawła

Ulica

Ulica

Ulica

W mieście urządzono Muzeum Gustawa Morcinka, literata, który wiele lat mieszkał i pracował w Skoczowie jako nauczyciel. Pamiętam tylko jedną książkę pisarza “Łysek z pokładu Idy”. To była obowiązkowa lektura w szkole (obecnie chyba już nie jest?). Pisarz ma swój pomnik stojący na skwerze przy ulicy Adama Mickiewicza.

Muzeum

Muzeum Gustawa Morcinka

Skocz do Skoczowa

Pomnik Gustawa Morcinka

Park

Spacer po mieście kończę w niewielkim parku nad potokiem Bładnica. 

Skocz do Skoczowa - Potok Bładnica

Potok Bładnica

Skocz do Skoczowa

Park

Zwiedzanie zakończyliśmy obiadem w restauracji “Szara Reneta” znajdującej się na rynku. Okazało się, że to kuchnia z wyższej półki za przystępną cenę. Nowoczesna, bazująca na lokalnych produktach. Nie spodziewałam się w niedużej miejscowości, restauracji na tak wysokim poziomie. A weszliśmy do środka zupełnie przypadkowo.

Skocz do Skoczowa

Restauracja “Szara Reneta”

Skocz do Skoczowa

Wnętrze restauracji “Szara Reneta”

 

Inne lokalne atrakcje w pobliżu odwiedzone przez „Seniorkę z plecakiem”:
– w odległości 5 km Dwór Kossaków i stanica harcerska.

.

0 0 votes
Article Rating
Podziel się z innymiShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Tags: , ,

Related Article

Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Urszula
2 lat temu

Widać, jakie to piękne i zadbane miejsce! Na pewno przyjemność wielka tam spacerować. I bardzo podoba mi się nazwa restauracji. Taka polska, bo kiedyś ten gatunek jabłka u nas królował, a dziś odchodzi trochę w niepamięć:)
Dzięki za podróż, pozdrawiam:)))

Stokrotka
2 lat temu

Bardzo dawno temu byłam w Skoczowie – chyba ze 25 lat temu. Ale zapamiętałam miasteczko ładne i czyste.A była to zorganizowana wycieczka z Jaszowca ,,,
Dzięki serdeczne że teraz mogłam sobie przypomnieć to miasteczko.
Pozdrawiam

Grzegorz
1 rok temu

Bardzo ładne i zadbane miasteczko. Jadąc autem w regionie Bielska widzę znaki na Skoczów, ale nigdy nie pomyślałem, by tam zajechać i zobaczyć. To musi się zmienić 🙂

Barbarossa
Barbarossa
1 rok temu

Bardzo zadbany jest obecnie Skoczów. Mijam to miasto przynajmniej raz w miesiącu… Wcześniej nawet 5 razy w tygodniu.
Niestety ta trasa nie do końca kojarzy mi się pozytywnie… ( Choroba Córki).
Może kiedyś skoczę znowu do Skoczowa.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Gabriela
Gabriela
1 rok temu

O i widzę że moje miasteczko nad Wisłą odwiedziłaś… moje najmilsze miejsce w którym całe moje życie się potoczyło… kiedyś restauracja Szara Reneta nazywała się Sadyba a w czasach mojej młodości Tryton a jeszcze wcześniej Bar Ludowy, oj była to putyka, oj była. Bładnica oj daje popalić, gdy więcej deszczy, zalała wiele piwnic, a nawet całych domów… Co do koś Piotra Pawła…. to nie jest zamykany do zmroku… zawsze można wejść… i zwiedzić, czy modlitwę odmówić. DZIWNE. Grodzisko zwane Piekiełkiem podziwiam z moich okien… mam do niego 10 minutek piękne stare drzewa tam na wałach królują. Ławeczka wykonana przez naszego… Czytaj więcej »

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

10
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x