Tuż za naszą granicą kryją się miejsca, które warto odwiedzić dla ich lokalnego klimatu. Zapraszam na wycieczkę do Karwiny oraz miasta Frydek-Mistek. Doświadczymy atmosfery czeskich rynków i pałacowych wnętrz.
Spis treści:
Karwina – pałac i park w stylu angielskim
Karwina leży niemal na samej granicy z Polską. Centrum miejscowości od lokalnego przejścia w Kaczycach dzieli zaledwie 3,5 km, a od Cieszyna 17 km. Samochód najlepiej zostawić na dużym, bezpłatnym parkingu w pobliżu parku zamkowego. Stąd wystarczy wejście po schodach i już znajdujemy się na starówce.
Naszym głównym celem jest pałac Frystat. To niski, rozłożysty budynek, który na pierwszy rzut oka nie wygląda na pałac, ale jego wnętrza kryją prawdziwe skarby. Ostatnim właścicielem była rodzina Larisch-Mönnich, która zakupiła obiekt pod koniec XVIII wieku i nadała mu obecny, empirowy kształt. Po 1945 roku pałac został skonfiskowany przez państwo i służył m.in. jako biura kopalni. Dopiero w 1997 roku, po gruntownym remoncie, udostępniono go turystom.
Warto poświęcić czas na zwiedzanie wnętrz. Wiernie odtworzone pomieszczenia wypełniają meble z epoki, obrazy, dywany oraz osobiste pamiątki po rodzie Larischów. Choć wewnątrz obowiązuje zakaz fotografowania, wrażenia z pewnością pozostaną w pamięci.


Po wyjściu z pałacu warto zajrzeć do przylegającego Parku Bożeny Niemcowej. To rozległy ogród w stylu angielskim, gdzie po przeciwnej jego stronie znajduje się jeziorko.
Božena Němcová (1820–1862) była najwybitniejszą czeską pisarką epoki odrodzenia narodowego, nazywaną matką nowoczesnej prozy czeskiej. Jej wizerunek zdobi banknot o nominale 500 koron, a najsłynniejszym dziełem jest powieść „Babunia”.

Rynek w Karwinie (plac Masaryka) otaczają zabytkowe budynki. Najstarsze kamienice pochodzą z okresu renesansu i baroku, choć większość z nich zyskała obecny wygląd po wielkim pożarze miasta w 1781 roku.
Najcenniejszym detalem architektonicznym na rynku jest żeliwna fontanna z 1900 roku, ozdobiona herbiem miasta, która stanowi pamiątkę po dawnym systemie wodociągowym. Tuż obok wznosi się ratusz z charakterystyczną wieżą, na której wmurowano kamienny herb rodu Piastów cieszyńskich, przypominający o dawnej przynależności tych ziem.






Frydek – Mistek
Frydek-Mistek jest oddalony o około 25 km od Cieszyna. Miasto ma intrygującą historię: w XIII wieku założono Mistek, a w XIV wieku Frydek. Przez stulecia obie miejscowości rozwijały się niezależnie, aż do 1943 roku, kiedy połączono je w jeden organizm miejski. Dzięki temu dziś możemy odwiedzić dwa historyczne centra położone w odległości 2,5 km od siebie.
Frydek – zamek na wzgórzu i panorama miasta
Wizytę zaczynamy we Frydku. Przed nami rozciąga się duży, pochyły rynek, pełniący funkcję placu zamkowego. Dominuje tu zamek książąt cieszyńskich, w którym obecnie mieści się Muzeum Beskidów. Spacerując po zamkowym dziedzińcu, warto udać się na tyły budynku do parku położonego na zboczu wzgórza, skąd roztaczają się ładne widoki na okolicę.






Kolejnym punktem jest kościół św. Jana Chrzciciela. Choć nie udało się zajrzeć do środka, wielką atrakcją okazało się wejście na wieżę. Do pokonania jest 211 stopni, a trasę umilają nieliczne eksponaty związane z historią miasta. Z malutkiego tarasu na szczycie można podziwiać piękną panoramę całego miasta.



Mistek – gwar rynku
W przeciwieństwie do położonego na wzgórzu Frydka, Mistek ulokowano na płaskim terenie. Podczas naszej wizyty trafiliśmy na lokalną imprezę z występami regionalnych zespołów i stoiskami z rzemiosłem.
Rynek w Mistku (Plac Wolności) otaczają bardzo ładne i starannie odnowione kamienice z charakterystycznymi podcieniami. To idealne miejsce na chwilę odpoczynku. Choć poza samym rynkiem zabytkowa zabudowa szybko ustępuje miejsca nowszej architekturze, warto zatrzymać się tutaj na kawę i deser, by poczuć klimat tego miejsca.







Co warto zobaczyć w okolicy?
Jeśli planujesz zostać w regionie nieco dłużej, koniecznie odwiedźcie Ostrawę. Szczególne wrażenie robi Dolny Obszar Witkowic – unikatowy w skali światowej kompleks przemysłowy, gdzie można zwiedzić dawną hutę i wejść na wielki piec.
Dla miłośników aktywnego wypoczynku polecam miejscowość Oldrzychowice, skąd ruszyłam na wycieczkę na szczyt Javorovy. To doskonały punkt widokowy na Beskid Śląsko-Morawski, dostępny również z pomocą kolejki linowej.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.
.















