środa, 10 czerwca, 2026

Wracam myślami do lata, kiedy wybrałyśmy się z mamą do Łodzi. To tutaj spędziła swoje dzieciństwo i młodość, a konkretnie w dzielnicy Łódź Górna, na osiedlu Ruda.

Dobrze pamiętam tę okolicę z wizyt u dziadka w latach 60. i 70. Wtedy Ruda wydawała mi się dosyć “zpuszczona” – po wodę wciąż chodziło się do studni, a ulice były gruntowe lub wyłożone “kocimi łbami”. Mimo to dzielnica tętniła życiem. Pamiętam tramwaje oblepione pasażerami. Na zakupy chodziło się na Marysin, w letnie popołudnia nad Stawy Stefańskiego lub seanse w kinie „Muza”.

Skąd wzięła się nazwa dzielnicy Ruda

Łódzka Ruda to jedno z najwcześniej zasiedlonych miejsc w dzisiejszych granicach miasta. Jej nazwa pochodzi od wydobywanych tu dawniej rud darniowych:

Ruda darniowa to pospolita kopalina, powszechnie występująca na terenie Polski. Niska zawartość żelaza 30-50% w rudach darniowych sprawia, że pozyskiwanie żelaza z nich współcześnie jest nieopłacalne, jednakże to eksploatacja właśnie tej kopaliny zmieniła ludzką cywilizację – dostarczyła bowiem materiału do wytwarzania narzędzi znacznie trwalszego, łatwiej dostępnego niż stosowany wcześniej brąz.*

*www.surowce-naturalne.pl 

Ciekawostką jest fakt, że dzielnica została włączona do Łodzi dopiero w 1946 roku. Wcześniej funkcjonowała jako samodzielna Ruda Pabianicka, do której już w 1901 roku doprowadzono linię tramwajową.

Ulica Komunalna i fabryki rtęci

Wybrałyśmy się z mamą na spacer po miejscach, które związane były z jej młodością. Zaczęłyśmy od ulicy Komunalnej, gdzie urodziła się w 1940 roku. Dziś krajobraz jest tu różny – część budynków odnowiono, inne stoją opuszczone. Mama pamięta niektóre z nich jako zadbane i ładnymi ogródkami.

Łódź Górna
Łódź – ulica Komunalna

Na drugim końcu ulicy mama wskazała budynek, który nazywa fabryką rtęci. Wspominała, że jako mała dziewczynka bawiła się na ulicy srebrzystymi kuleczkami, które wydostawały się poza zakład. W pobliżu znajduje się ulica Rtęciowa, co zdaje się potwierdzać te wspomnienia, nie udało mi się jednak znaleźć oficjalnych informacji o tej fabryce. Może ktoś wie więcej na ten temat?

Łódź Górna
Dawna fabryka rtęci

Spacerując dalej między domami, nie sposób nie zauważyć zieleni. Każda ulica jest obsadzona starymi drzewami, które tworzą nad drogą naturalny baldachim.

Łódź Górna
Ulica na osiedlu Ruda
Łódź Górna
Ulica na osiedlu Ruda

Marysin – dawne serce osiedla

Z ulicy Komunalnej to tylko parę kroków na Marysin. Trudno dziś wyznaczyć jego dokładne granice, ale dla mieszkańców był to zawsze ten tętniący życiem fragment przy ulicy Pabianickiej. To tutaj znajdowało się centrum handlowo-usługowe tej części Łodzi.

Łódź Górna
Łódź. Marysin, w pobliżu skrzyżowania ul. Pabianickiej z ul. Rudzką

Dziś Marysin jest znacznie cichszy, a spacer wzdłuż Pabianickiej to dla mojej mamy podróż przez bolesne wspomnienia. Mama przywołuje obraz z 1945 roku – miała wtedy zaledwie pięć lat, gdy pobiegła sprawdzić, o czym tak głośno dyskutują sąsiedzi. Do dziś pamięta tamten widok: mnóstwo porozrzucanych hełmów i spalonego człowieka pod ścianą jednego z budynków.

Ruda została zajęta przez Armię Czerwoną w styczniu 1945. Szosa pabianicka była jednym z głównych kierunków wchodzenia Rosjan do Łodzi. W dniu 18 i nocą z 18/19 stycznia 1945 artyleria radziecka ostrzeliwała rejon szosy pabianickiej, zaś myśliwce sowieckie ostrzeliwały podążające w kierunku Łasku pojazdy ewakuujących się niemieckich mieszkańców Łodzi i okolic, zabijając wiele osób.

Idąc dalej, mijamy budynki, w których wciąż działają sklepy lub pozostały po nich puste witryny.

Łódź Górna
Ulica Pabianicka
Łódź Górna
Marysin

W jednym z narożnych budynków, odkąd pamięta, znajdował się sklep spożywczy, i ku naszemu zaskoczeniu, działa do dziś.

Łódź Górna
Sklep spożywczy działający “od zawsze”
Łódź Górna
Dawna cukiernia
Łódź Górna
Marysin
Łódź Górna
Łódź – przy ul. Pabianickiej

Mama z uśmiechem wspomina też lata 50. i otwarcie nowoczesnego domu towarowego. To było wielkie wydarzenie! Do dziś pamięta, gdy krótko po otwarciu kupiła tam kapelusz dla swojej mamy.

Łódź Górna
Piętrowy budynek to dawny dom towarowy
Łódź Górna
Dawny dom towarowy

Kolejnym ważnym punktem są dawne Zakłady Włókiennicze oraz pałacyk Adolfa Horaka. Firma ruszyła w 1922 roku i szybko stała się największym zakładem na Rudzie. Choć po wojnie pałacyk przez lata niszczał, dziś na szczęście odzyskał dawny blask po kapitalnym remoncie.

Łódź Górna
Dawne zakłady Adolfa Horaka
Łódź Górna
Pałacyk Adolfa Horaka

Kiedyś ulica Pabianicka była znacznie węższa. Po jej drugiej stronie ciągnął się rząd budynków, wśród których stało wybudowane tuż przed wojną kino „Muza”. Niestety, podczas poszerzania ulicy wszystkie te obiekty wyburzono.

Kino „Muza” było czynne w czasie wojny. W tamtych trudnych czasach, gdy ojciec mamy przebywał na przymusowych robotach, przychodziły tu nie tyle dla filmów (choć to też), ale głównie… dla ciepła. W kinie było znacznie przyjemniej niż w ich niedogrzanym domu, gdzie brakowało pieniędzy na zakup opału. Potrafiły przesiedzieć tam kilka seansów pod rząd, byle tylko uciec przed chłodem.

Dziś trudno wskazać dokładne miejsce, w którym stało kino. Wiemy tylko, że znajdowało się gdzieś w pobliżu nowego kościoła.

Łódź Górna
Przybliżona lokalizacja dawnego kina “Muza”

Ulica Słupska i rzeka Ner

Kiedy moja mama była nieco starsza, jej ulubioną rozrywką stały się wycieczki rowerowe. Okolice Rudy, z ich spokojnymi ulicami i zielonymi terenami, idealnie się do tego nadawały. Najczęstsza trasa prowadziła ulicą Słupską do mostu nad rzeką Ner, i dalej wśród okolicznych łąk.

Postanowiłyśmy sprawdzić, jak te miejsca wyglądają dzisiaj. Mama wspominała rozległy widok z mostu na wykoszone trawy i płytką rzekę, w której jako dziecko bawiła się z rówieśnikami.

Dziś ulica Słupska wciąż jest drogą gruntową, która z każdym krokiem staje się coraz węższą ścieżką. Sam most ledwo wyłania się z gąszczu wysokich pokrzyw i zarośli. Z dawnych, otwartych panoram niewiele zostało, a natura szczelnie zamknęła dostęp do brzegów rzeki.

Łódź Górna
Ulica Słupska
Łódź Górna
Ścieżka i most na rzece Ner
Most na rzece Ner
Widok z mostu na rzekę Ner

Tor wyścigów konnych i lotnisko

Kawałek dalej mama wskazała mi miejsce, o którym słyszała w rodzinnych opowieściach – dawny tor wyścigów konnych. W 1902 roku odbywały się tu pierwsze gonitwy, a dekadę później organizowano nawet pokazy lotnicze. Specjalnie dla widzów doprowadzono tu nawet bocznicę tramwajową.

Tętniące życiem miejsce ucichło wraz z wybuchem II wojny światowej. Dziś teren otacza rozsypujący się płot, a o dawnych emocjach przypominają już tylko nazwy okolicznych ulic: Wyścigowa i Konna.

Dawny teren wyścigów konnych

Kościół św. Józefa – miejsce ważnych wydarzeń rodzinnych

Zatrzymujemy się przy kościele św. Józefa Oblubieńca przy ulicy Farnej. To dla mojej mamy miejsce szczególne. Wspomina najważniejsze wydarzenia z jej życia. To tutaj przyjęła chrzest, Pierwszą Komunię Świętą i w tym samym kościele brała ślub.

Patrząc na te mury, zrozumiałam, że choć Łódź Ruda bardzo się zmieniła, dla mojej mamy wciąż pozostaje krainą żywych wspomnień.

Kościół pw. św. Józefa Oblubieńca

Stawy Stefańskiego

Zaledwie kilka kroków od kościoła rozciąga się teren Stawów Stefańskiego, utworzonych na rzece Ner. W latach międzywojennych Aleksander Stefański stworzył tu prawdziwy teren rekreacyjny: uporządkował brzegi, wybudował restaurację i otworzył wypożyczalnię łódek. Choć wstęp był wtedy płatny, miejsce przyciągało tłumy spragnione wypoczynku.

Po wojnie stawy pozostały centrum rekreacji, ale stały się dostępne dla wszystkich. To tutaj odbywały się huczne festyny, na których występowały największe gwiazdy lat 50. Mama do dziś z sentymentem wspomina koncerty Marii Koterbskiej, Marty Mirskiej czy Janusza Gniatkowskiego.

Ja z mamą w latach ’60-tych nad Stawem Stefańskiego
Jaz na rzece Ner

Jakieś 200 metrów od parku biegła linia tramwajowa. Pamiętam z tamtych czasów tramwaje dosłownie oblężone przez pasażerów jadących „nad wodę”. Choć później park na lata podupadł, niedawna podjęto się jego modernizacji. Znów można tu spacerować i korzystać z plaży.

Stawy Stefańskiego
Stawy Stefańskiego

I w tym miejscu kończymy nasz nostalgiczny spacer. Na koniec załączam pamiątkowe zdjęcie w dawnym ogródku dziadka i babci. To był piękny dzień pełen wzruszeń.

W ogródku dziadka

Podsumowanie

Łódź Górna to dzielnica, o której wciąż trudno znaleźć materiały w Internecie. Tworząc ten wpis, posiłkowałam się dostępnymi danymi oraz wspomnieniami mojej mamy.

Jeśli coś ważnego pominęłam, proszę o sprostowanie, uzupełnienie faktów. Każda informacja jest cenna.

Co dalej?

Z rodzinnych wpisów, możesz przeczytać fragmenty pamiętnika mojego dziadka. A na nieoczywisty spacer po Łodzi polecam ulice w pobliżu słynnej ulicy Piotrkowskiej.

Miejsca, które odwiedziłam, znajdziesz na mojej mapie podróży.

.

.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

14 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Łukasz
8 lata temu

Dziękuję za poranny spacer po starej Łodzi. Pozdrawiam.

Jula
8 lata temu

Pięknie tak przenieść się w czasie, choć nie zawsze były to czasy dobre.

Justyna
Justyna
8 lata temu

Piękny, nostalgiczny i dla mnie bardzo poruszający wpis. Znamy się od urodzenia, ale dopiero teraz dowiedziałam się wielu rzeczy o Łodzi z czasów dzieciństwa Twojej Mamy . Podróże w czasie też bywają fascynujące, zwłaszcza kiedy możemy ocalić od zapomnienia wspomnienia naszych najbliższych.
Może kiedyś Seniorka z plecakiem zabierze swoich czytelników w nostalgiczną podróż po Siewierzu ?
Pozdrawiam i do szybkiego zobaczenia !

Jolanta
8 lata temu

To podróż w czasie. Warto utrwalać takie wspomnienia, bo bezpowrotnie odchodzą razem z ludźmi…

Krysia z Koszalina
Krysia z Koszalina
8 lata temu

Miło jest wrócić dzięki Tobie Mariola, do czasów kiedy jeździłam do naszej rodziny w Łodzi i zobaczyć te miejsca po latach. Serdeczne pozdrowienia.

Dorota
8 lata temu

Jakaś taka smutna wydała mi się ta część Łodzi. Mamie, mimo wszystko, powinien się ten spacer podobać. Taki powrót do lat i miejsc z młodości musiał być pewnie niemałym przeżyciem.

hegemon
6 lata temu

Jestem Łodzianinem od urodzenia, ale nie znam prawie tej dzielnicy. Jedynie raz na jakiś czas jeżdżę rowerem nad Stawy Stefańskiego. Odbyłaś piękną podróż do przeszłości…

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

14
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x

SENIORKA Z PLECAKIEM