Opawa położona jest tuż za naszą południową granicą. W moim papierowym przewodniku, wydanym co prawda dosyć dawno, przeczytałam takie oto zdanie: „Opawa nie zasługuje na osobną wycieczkę, ale można się tu zatrzymać po drodze, zwiedzając okoliczne zamki”. Z tego powodu przez długi czas omijałam to miasto. Jak się jednak okazało – zupełnie niesłusznie.
W trakcie tego weekendowego wyjazdu zwiedziliśmy również Pałac Raduń i Arboretum Novy Dvur.
Spis treści:

Krótko o historii Opawy
Opawa to miasto, którego początki sięgają XII wieku. Przez stulecia pełniła funkcję ważnego ośrodka handlowego na szlaku z Moraw do Polski, a później stała się stolicą Księstwa Opawskiego. Jej znaczenie wzrosło szczególnie w XVIII i XIX wieku, gdy stała się centrum administracyjnym Śląska Austriackiego. Choć miasto dotkliwie ucierpiało pod koniec II wojny światowej, staranna renowacja przywróciła mu dawny blask, czyniąc z niego jedno z ładniejszych miast w regionie.
Odkrywamy Stare Miasto
Spacer po Opawie rozpoczęliśmy od Dolnego Rynku, który otaczają starannie odrestaurowane kamienice. Znajduje się tu intrygujący pomnik. Na pierwszy rzut oka trudno odgadnąć, co przedstawia – gdybym wcześniej nie sprawdziła informacji, nigdy bym nie zgadła, że to pomnik szpiega (Opavský špion). Trzeba przyznać, że naszym sąsiadom nie brakuje poczucia humoru! Przy placu stoi również kościół św. Wojciecha, który podczas naszej wizyty był zamknięty.

Wędrując dalej w stronę Górnego Rynku, mijamy ratusz z charakterystyczną wieżą oraz gmach teatru. Tuż za nim wyłania się monumentalna, gotycka konkatedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z końca XIV wieku – to prawdziwa perła architektury. Jej znakiem rozpoznawczym jest jedna z najwyższych wież na Śląsku, mierząca aż 102 metry wysokości.


Urok miasta tkwi jednak w detalach. Spacerując uliczkami, warto zwrócić uwagę na zdobienia kamienic z przełomu XIX i XX wieku. Jedną z najciekawszych budowli jest dom towarowy Breda. Otwarty w latach 20. XX wieku, był wówczas najnowocześniejszym obiektem handlowym w całej Czechosłowacji i do dziś zwraca uwagę swoją modernistyczną formą.





Ptasie Wzgórze
Starówkę częściowo otacza pas zieleni. Nasz spacer po parku rozpoczęliśmy od Ptasiego Wzgórza. To urokliwe miejsce, w którym historia łączy się z nowoczesnością. Na niewielkim wzniesieniu stoi zabytkowa altana, a tuż obok niej przyciągają wzrok trzy metalowe ptaki, które co jakiś czas dyskretnie obracają głowami. To dobry punkt obserwacyjny – z tego niewysokiego wzniesienia można spokojnie popatrzeć na dachy zabytkowego centrum oraz rozciągający się wokół park. Jest to idealny przystanek dla każdego, kto ceni wolne tempo zwiedzania.




Relaks w parku i ślady przeszłości
Jednym z ciekawszych budynków w parkowej zieleni jest Dom Kultury (Obecní dům). Jeśli szukacie chwili wytchnienia, koniecznie zajrzyjcie do tutejszej kawiarni. Choć wnętrza są klimatyczne, przy ładnej pogodzie polecam filiżankę kawy na tarasie.


Zaledwie kilka kroków dalej natrafimy na ciekawostkę historyczną – metalowe profile wkomponowane w chodnik, które oznaczają miejsce dawnej bramy miejskiej, wyburzonej w 1829 roku.
Idąc główną aleją, warto też zatrzymać się przy zabytkowym barometrze. Na koniec dnia polecam spacer wzdłuż rzeki Opawy.





Do obejrzenia pozostało nam jeszcze Muzeum Ziemi Śląskiej, podobno interesujące, ale tym razem zabrakło nam czasu. Będzie powód, by tu wrócić.
Co jeszcze zobaczyć?
Odwiedź zabytkowe centrum Ostrawy, albo wybierz się do pięknego Ołomuńca. Po polskiej stronie zwiedź ruiny pałacu w Tworkowie.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.















