wtorek, 14 lipca, 2026

Wenecja to jedyne takie miasto na świecie – niepowtarzalne, piękne i nieprawdopodobnie zatłoczone. Niektórym przeszkadza zapach kanałów, inni zupełnie nie zwracają na to uwagi, dając się porwać magii otoczenia. Trudno jednak przejść obok tego miejsca obojętnie. To miasto, które trzeba poczuć wszystkimi zmysłami.

Spis treści:

Canal Grande

Pierwsze kroki: nocleg

Nocleg zarezerwowaliśmy w odległości zaledwie 1,3 km od dworca kolejowego. Ruszamy pieszo. Z naszym niedużym bagażem taka odległość normalnie nie stanowiłaby problemu, ale w weneckim ścisku trudno w ogóle się poruszać. Droga wyraźnie się dłuży.

Będąc już blisko celu, spędzamy dłuższą chwilę na odnalezieniu pensjonatu ukrytego w uliczce o szerokości zaledwie jednego metra. Jeszcze tylko strome, wąskie schody na drugie piętro i wreszcie jesteśmy na miejscu. To właśnie urok tutejszej ciasnej zabudowy.

Wenecja – widok po wyjściu z dworca kolejowego
Zatłoczona uliczka Wenecji

Wieczorny spacer na Plac św. Marka

Wieczorem wybieramy się na Plac św. Marka. O tej porze ludzi jest jakby trochę mniej, co pozwala odetchnąć. Na narożniku Pałacu Dożów warto odszukać rzeźbę przedstawiającą Adama i Ewę. Ich gesty są niezwykle wymowne: Adam zdaje się mówić „to ona”, a Ewa odpowiada „to nie ja”.

Na co jeszcze zwrócić uwagę wieczorem? Warto przysiąść na chwilę przy kawiarniach, gdzie orkiestry grają na żywo, i spojrzeć na oświetloną Bazylikę św. Marka – po zmroku wygląda wręcz nierealnie.

Plac św. Marka
Gondole w Wenecji
Rzeźba Adama i Ewy

Co zwiedzić w 1,5 dnia? Ca’ d’Oro i ukryte zaułki

Następny dzień rozpoczynamy od zwiedzenia Ca’ d’Oro. Nazwa tego pałacu pochodzi od złoceń, które dawniej zdobiły fasadę budynku. To jeden z najpiękniejszych przykładów weneckiego gotyku nad Canal Grande.

Pałac Ca’ d’Oro (biały, z ażurowymi zdobieniami)
Dziedziniec pałacu Ca’ d’Oro
Widok na Canal Grande z tarasu pałacu Ca’ d’Oro

Mając do dyspozycji 1,5 dnia, po zwiedzeniu głównych zabytków najlepiej po prostu zgubić się wśród uliczek i mniejszych kanałów. Warto zajrzeć do dzielnicy Cannaregio, gdzie życie toczy się wolniej, oraz zobaczyć niezwykłą księgarnię Libreria Acqua Alta, w której książki przechowuje się w gondolach i wannach, by chronić je przed zalaniem. Jeśli czas pozwoli, zajrzyjcie też do Bazyliki Santa Maria della Salute – wejście jest darmowe, a widok na kanał spod jej schodów jest wspaniały.

Most Rialto
Canal Grande
W oddali wieża na placu św. Marka
Kanały Wenecji
Canal Grande
Uliczka
Weneckie maski

Transport w Wenecji: Vaporetto czy gondola?

Poruszanie się po wodzie to obowiązkowy punkt programu. Bilet jednorazowy na tramwaj wodny (vaporetto) jest ważny przez 75 minut i kosztuje 7,50 euro. Pamiętajcie, że bilet należy skasować przed wejściem na pokład.

A może gondola? To wydatek rzędu 80 euro za 30-minutowy rejs (maksymalnie 6 osób). Wieczorem, po godzinie 19:00, stawka rośnie do 100 euro. To droga przyjemność, ale pozwala zobaczyć miasto z zupełnie innej perspektywy, przepływając pod niskimi mostkami, gdzie nie docierają tramwaje wodne.

Jeden z kanałów
Wenecja
Wenecja
Wenecja
Transport towarów

Informacje praktyczne: Dojazd z Bolonii

Dojazd do Wenecji jest bardzo prosty. Bilet z Bolonii do stacji kolejowej Venezia Santa Lucia zarezerwowałam wcześniej na stronie Trenitalia. Połączeń jest bardzo dużo, więc łatwo dopasować je do planu podróży.

Nasza „FrecciaBianca” odjechała o 14:16, a na miejscu była już o 16:00. Za bilet w drugiej klasie, kupiony w promocji, zapłaciłam 9,90 euro za osobę. Niecałe dwie godziny jazdy i wita nas Wenecja. Po wyjściu z dworca kolejowego od razu ukazuje się główny kanał miasta – wspaniały Canal Grande.

Dworzec w Bolonii

Co jeszcze zobaczyć?

Odwiedź malowniczą Toskanię, albo wybierz się na Sycylię. Inne krajobrazy i klimaty odnajdziesz na wyspach greckich, na przykład na Santorini.

Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.

..

Tags:

Related Article

Subskrybuj
Powiadom o
guest

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Ewa
9 lata temu

Miło było z Tobą po raz kolejny zobaczyć Wenecję i powspominać własną wyprawę 🙂

Dorota z okiemdoroty
9 lata temu

Wpis, a szczególnie zdjęcia wywołały u mnie miłe wspomnienia z pobytu w Wenecji. Na moich zdjęciach z placu Św. Marka jest zdecydowanie więcej gołębi. Ciekawa jestem, czy rzeczywiście jest ich teraz znacznie mniej?

Maria
9 lata temu

Niech mówią co chcą o Wenecji, że śmierdzi i zbyt dużo ludzi – ja jestem nią oczarowana i już:)

6
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x

SENIORKA Z PLECAKIEM