Jurę Krakowsko-Częstochowską mam w zasięgu jednodniowych wycieczek, więc korzystając z kolejnego słonecznego dnia, zabraliśmy tam wnuka. Nasz plan był prosty: przejście szczytami wzgórz z Mirowa do Bobolic i powrót ścieżką u podnóża wapiennych skał. To trasa krótka, malownicza i wprost stworzona dla dziecięcych nóżek.
Spis treści:
Mirów i Bobolice – powrót do wspomnień
Dziś to miejsce jest niezwykle popularne, w dużej mierze dzięki odbudowie zamku w Bobolicach. Pamiętam jednak czasy, gdy droga między wioskami była gruntowa, teren wokół mniej zarośnięty, a my swobodnie biegaliśmy po ruinach obu warowni.
Większość tutejszych zamków wzniesiono w XIV wieku na polecenie króla Kazimierza Wielkiego. Miały strzec granic, jednak potop szwedzki zamienił je w trwałą ruinę. Tak w wielkim uproszczeniu wygląda historia tych jurajskich strażnic.

Zamek w Mirowie: ruina z charakterem
Wycieczkę zaczynamy w Mirowie. Na wzgórzu, tuż obok dużego parkingu, górują dumni świadkowie przeszłości – ruiny zamku. Obecnie obiekt jest niedostępny dla zwiedzających ze względu na trwające prace zabezpieczające. Zgodnie z planami, zamek ma pozostać tzw. “trwałą ruiną”, którą wkrótce znów będzie można podziwiać od środka.
Grzęda Mirowska: Spacer z widokiem
Ruszamy czerwonym szlakiem w kierunku Bobolic. To najpiękniejszy odcinek – idziemy grzbietem wzgórz, mając po obu stronach fantastyczne widoki na wapienne skały. Momentami podłoże jest skaliste, więc trzeba uważać na stopy i czasem pomóc najmłodszym wędrowcom, ale wysiłek wynagradzają krajobrazy.
Zamek w Bobolicach: Rycerze i filmowe kadry
Po krótkim marszu wyłania się on – zamek w Bobolicach, który dosłownie powstał z ruin. Wnuk bardzo liczył na spotkanie z prawdziwym rycerzem. I choć rycerza osobiście nie poznaliśmy, ogromne wrażenie zrobiły na nas lśniące zbroje oraz panorama okolicy z punktu widokowego.
Ciekawostką dla fanów telewizji jest fakt, że to właśnie tutaj kręcono sceny do popularnego serialu “Korona królów”.
Informacje praktyczne
- Dystans: Cała pętla w obie strony to około 3,6 km.
- Trasa: Do Bobolic idziemy szlakiem czerwonym (górą), wracamy nieoznaczoną ścieżką u podnóża skał (dołem).
- Ceny biletów do zamku w Bobolicach: Bilet normalny 15 zł, ulgowy 10 zł. Choć sal do zwiedzania nie ma zbyt wiele, uważam, że raz warto to zobaczyć na własne oczy.
- Powrót: Droga powrotna dołem jest znacznie łatwiejsza, a przy okazji można poobserwować wspinaczy na wapiennych ostańcach.
Co warto zobaczyć w okolicy?
Jeśli masz jeszcze zapas energii, niedaleko znajduje się Pustynia Siedlecka, gdzie dzieci mogą wyszaleć się w piasku. Polecam również spokojny spacer nad Zalewem Dzibice lub wizytę w zabytkowym Siewierzu, o którym pisałam już wcześniej.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.












