czwartek, 12 lutego, 2026

Chiang Mai jest świetnym miejscem na pobyt, zarówno krótki, jak i dłuższy. Można zwiedzić miasto albo wybrać się w góry. I właśnie o tych górach i innych ciekawych miejscach w okolicy będzie ten wpis.

Spis treści:

    Wodospad Mae Sa

    Taka myśl na początek. Historyczne wydarzenia (np. ucieczki chrześcijan przed prześladowaniami z sąsiednich państw) sprawiły, że na terenie północnej Tajlandii jest nieco więcej chrześcijan niż w innych regionach kraju. Obecnie misje chrześcijańskie prowadzą dziesiątki placówek oświatowych na terenie całej Tajlandii. Do szkół uczęszczają w większości dzieci wyznania buddyjskiego. Szkoły cieszą się dobrą opinią.

    Mimo to Tajlandia jest przede wszystkim krajem buddyjskim. Dlatego, mając tego świadomość, byłam zaskoczona, że kierowca wynajętego samochodu okazał się chrześcijaninem. Dowiedziałam się tego już w trakcie naszej wycieczki.

    W trakcie mojego pobytu (styczeń 2024 r.) przelicznik batów tajlandzkich na polskie złotówki wynosił: 1 bat = 0,11 zł;

    Okolice Chiang Mai

    Krótki trekking i wodospad Huay Kaew

    Wodospad Huay Kaew znajduje się na obrzeżach miasta. Dojechałam w okolice ZOO, skąd wyruszam na szlak wzdłuż potoku Huay Kaew. Sam wodospad można obejrzeć już po przejściu krótkiego, wygodnego odcinka, ale po lewej stronie potoku szlak biegnie dalej. Trochę po schodach, trochę po skałach wspinam się powili w górę. W niektórych miejscach mogłam podziwiać widoki na wodospad, niewielkie kaskady oraz okolicę. Dotarłam do miejsca zwanego Pha Ngoeb, gdzie obok wiszącej skały znajdował się nieduży wodospad. Dalej iść się nie dało, wróciłam tą samą trasą.

    Wodospad Huay Kaew
    Na szlaku
    Wodospad z góry
    Chiang Mai
    Widok na dżunglę
    Chiang Mai
    Jedna z kaskad
    Potok
    Widok na potok
    Najgroźniejsze “zwierzę” na szlaku

    Wat Phra That Doi Suthep – najważniejsza świątynia

    Wat Phra That Doi Suthep jest najważniejszą i najczęściej odwiedzaną świątynią w północnej Tajlandii. Położona na zboczu góry, na wysokości 1053 m n.p.m., oferuje wspaniałe widoki na miasto. Do świątyni wiodą schody z 304 stopniami, z wijącymi się po bokach wężami. Nie obyło się bez kilku przystanków w drodze na szczyt. Można też skorzystać z windy za drobną opłatą. Po wejściu oszałamia złoty kolor, którym pokryto większość budowli i posągów.

    Wstęp: obcokrajowcy 30 bat; miejscowi za darmo.

    Schody prowadzące do świątyni
    Teren Wat Phra That Doi Suthep
    Zabudowania na terenie świątyni
    Budynki na terenie świątyni
    Teren świątyni
    Widok na Chiang Mai

    Świątynia w dżungli – Wat Pha Lat

    Świątynia Wat Pha Lat została wybudowana w 1355 roku. Znajduje się na zboczu góry, z którego spływa potok, tworzący malownicze kaskady. Właściwie jest to kompleks budowli, który sprawia wrażenie, jakby był stopniowo pochłaniany przez dżunglę. Wśród bujnej zieleni wyłaniają się budowle, posągi mitycznych stworzeń, smoków i słoni. To magiczne miejsce, które podobało mi się najbardziej spośród kilku odwiedzonych buddyjskich świątyń. I ludzi jakby mniej.

    Znalazłam się tu za namową “mojego” kierowcy, bo mając pewien przesyt świątyń, nie bardzo chciało mi się zwiedzać kolejną.

    Teren świątyni Wat Pha Lat
    Jeden z budynków
    Górski potok
    Jedna z budowli
    Teren świątyni
    Wat Pha Lat

    Wodospad Mae Sa

    Wodospad Mae Sa znajduje się w pobliżu drogi nr 1096. Woda spada kaskadami wśród otaczającej potok zieleni. Jest miejsce, aby wykąpać się w chłodnej wodzie, ale rano chętnych nie było – było zbyt zimno. Wzdłuż potoku biegną wygodne ścieżki.

    Wodospad Mae Sa
    Kaskada
    Widok na kaskady
    Górski potok
    Dojście do wodospadu

    Ogród Botaniczny im. królowej Sirikit

    Ogród Botaniczny (Queen Sirikit Botanic Garden) zajmuje bardzo duży obszar i jest oddalony od miasta o 30 km. Na jego teren można wjechać samochodem. Zatrzymujemy się przy The Canopy Walks. Z kładki (długości 400 m) zawieszonej wśród drzew można obserwować splątaną roślinność dżungli. Przeszkadzały mi tylko zbyt wysokie balustrady. W kilku miejscach wybudowano niewielkie platformy ze szklaną podłogą, a na jej końcu znajduje się punkt widokowy. Tutaj lub w innych miejscach ogrodu wypatruj kwitnących bananowców.

    Kładka wśród koron drzew
    The Conopy Walks
    Widok z kładki
    Kwitnący bananowiec

    W głębi ogrodu zgromadzono ogromną ilość kwiatów i roślin, których w większości nie potrafiłam nazwać. Rosną na zewnątrz oraz chyba w 12 szklarniach. W największej ulokowano ekspozycję lasu tropikalnego oraz wybudowano kilkumetrowy wodospad. Są też niewielkie wystawy etnograficzne dotyczące grup etnicznych zamieszkujących te tereny. Jest jeszcze Muzeum Przyrodnicze, ale tam nie zaglądałam.

    Godziny otwarcia: codziennie od 8.30 – 16.30;
    Bilety: samochód z kierowcą 150 bat, osoba 100 bat.

    Ogród królowej Sirikit. Chiang Mai
    Szklarnia
    Rośliny owadożerne
    Jedna ze szklarni
    Kaktusy
    Sztuczny wodospad w szklarni
    Wystawa etnograficzna
    Jedna ze szklarni
    Kwiaty wodne
    Fontanna

    Punkt widokowy a może obiad z widokiem

    Samoeng Forest Viewpoint. Jadąc drogą nr 1096 wokół Doi Suthep, chyba najlepszym punktem widokowym, oznaczonym na mapie Google jest Samoeng Forest Viewpoint. Mamy stąd widok na góry porośnięte tropikalnym lasem.

    Punkt widokowy Samoeng Forest

    Obiad z widokiem – czemu nie. Przy górskich drogach można napotkać restauracje, niektóre z widokiem na okolicę. Zwykle jest to zadaszenie zbite z czego się da i drewniane stoliki. W jednej z nich zjadłam najtańszy obiad w trakcie mojego pobytu: talerz ryżu z jarzynami i wieprzowiną + butelka wody kosztował 65 batów (7,40 zł). Gdzie to było? – nie wiem, gdzieś przy drodze. Są też restauracje “bliżej natury”, te ustawiają stoliki w nurcie górskich potoków.

    Obiad z widokiem
    Songthaews – czerwone taksówki, którymi przemieszczałam się po Chiang Mai i okolicy
    W okolicach Chiang Mai

    Co dalej

    Zajrzyj do poprzedniego wpisu o Chiang Mai, w którym skupiam się na zwiedzaniu miasta.

    A może warto odwiedzić inne państwa w tamtym rejonie. Polecieć na Filipiny i na wyspie Bohol zobaczyć czekoladowe wzgórza, w Singapurze pospacerować po Ogrodach przy Zatoce, a w Hongkongu przejechać się piętrowym tramwajem.

    Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.

    Tags: ,

    Related Article

    Subskrybuj
    Powiadom o
    guest

    4 Komentarze
    Najstarsze
    Najnowsze Najwięcej głosów
    Opinie w linii
    Zobacz wszystkie komentarze
    Ewa
    1 rok temu

    Mariolu, nieustannie podziwiam Twoje umiejętności logistyczne. Fantastyczna wyprawa. Uściski 🙂

    Urszula
    1 rok temu

    Widzę, że ci się bardzo podobało, bo wrzuciłaś wiele fotek. I dobrze, bo też mogłam rozkoszować się tymi pięknymi widokami dłużej.
    Super wyprawa Mariolka.
    Fajna ostatnia fotka:)))

    We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

    4
    0
    Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x

    SENIORKA Z PLECAKIEM