poniedziałek, 20 kwietnia, 2026

Podróżowanie międzypokoleniowe to jedna z najpiękniejszych form odkrywania świata. Na Kretę wybraliśmy się w czwórkę: ja, mąż, nasz wnuczek oraz jego mama. Dla małego podróżnika był to szczególny czas – pierwszy lot samolotem w życiu. Z zachwytem obserwował świat zza szyby, mając swoje wymarzone miejsce przy oknie.

Spis treści:

Na lotnisku Katowice-Pyrzowice

Nasza przygoda rozpoczęła się na lotnisku w Chanii, gdzie sprawnie odebraliśmy samochód z wypożyczalni Autoway Polska i ruszyliśmy przed siebie.

Baza wypadowa w Kissamos

Na nasz tygodniowy dom wybraliśmy Kissamos. Zamieszkaliśmy w ośrodku położonym na samym końcu miejscowości, tuż nad brzegiem morza. To idealne miejsce dla osób szukających ciszy i spokoju. Do dyspozycji mieliśmy plażę, bar z niedrogim jedzeniem oraz niewielki plac zabaw. Choć widoki były urzekające, samo morze w tym miejscu bywało kapryśne – woda była dość chłodna, a pas płytkiego dna krótki, co warto wziąć pod uwagę przy kąpielach z dzieckiem. Samo Kissamos miało odnowioną promenadą i przyjemne uliczki idealne na wieczorne spacery.

Kissamos
Kreta
Kreta – promenada w Kissamos
Kissamos

Chania: Historia i koty

Kolejnego dnia pojechaliśmy do Chanii, jednego z najważniejszych miast na wyspie. Jej historia sięga aż IV tysiąclecia p.n.e., gdy istniała tu osada minojska. Dziś podziwiać można przede wszystkim wenecką zabudowę i liczne zabytki pozostawione przez dawnych władców. Jednak dla kilkuletniego Fabianka to nie architektura była największą atrakcją, lecz spotkanie z miejscowymi kociakami.

Kreta – Chania
Port w Chani
Można zanurkować w setkach muszli
Fabian i kot

Rejs na Balos i wyspę Gramvousa

Nie mogliśmy pominąć słynnej Laguny Balos. Do portu mieliśmy zaledwie 3 km, więc logistyka była prosta. Wybraliśmy duży statek, co – jak się okazało – miało swoje minusy ze względu na ogromną liczbę pasażerów. Pierwszym przystankiem była wyspa Gramvousa. Zejście takiej masy ludzi na ląd trwało bardzo długo. Gdy my po półgodzinnym oczekiwaniu wciąż byliśmy na pokładzie, pierwsi pasażerowie zdobywali już szczyt góry. Z dołu jednak widoki również były piękne, co umiliło nam spacer po plaży.

Statek na Balos. Kreta

Na poniższym zdjęciu widać sznureczek ludzi, którzy schodzą z “naszego” statku, a my wciąż na statku.

Wyspa Gramvousa
Widok na Wyspę Gramvousa i mniejszy statek
Oglądamy florę wyspy

Dalsza droga prowadziła na lagunę Balos. Przeprawa ze statku na brzeg wymagała pokonania wielkich głazów i kładek, co dla wielu osób było wyzwaniem. Trud jednak się opłacił. Pięknie wyglądały różne odcienie błękitu, a bieganie po płytkiej lagunie było dla wnuczka wielką frajdą.

Plaża i Balos
Balos
Kreta – Balos
Balos
Balos

Moja rada: jeśli planujecie tę wycieczkę, unikajcie największych statków. Mniejsze jednostki zapewniają większy spokój i znacznie szybsze wyjście na ląd.

Plaża Falasarna – raj dla dzieci

Kolejnym przystankiem była znana plaża Falasarna. To szeroki, piaszczysty pas wybrzeża, do którego można zjechać w kilku miejscach. My wybraliśmy odcinek na samym końcu asfaltowej drogi i był to strzał w dziesiątkę. Znaleźliśmy tam spokojną zatoczkę osłoniętą kamieniami, gdzie woda była znacznie cieplejsza i spokojniejsza niż w Kissamos. Ciepły piasek i brak silnego wiatru sprawiły, że dla dziecka był to prawdziwy raj.

Miejsce tak nam się spodobało, że wróciliśmy tam kilka dni później. Tym razem z wielkim, dmuchanym łabędziem, który stał się taką atrakcją, że mama Fabianka niechcący otworzyła „krótkoterminowe przedszkole” dla dzieci z plaży. Dopełnieniem szczęścia był posiłek w pobliskim barze – jedzenie w takim otoczeniu smakuje wybornie.

Falasarna
“Nasza” zatoczka w całej okazałości
Plaża Falasarna
Posiłek na plaży

Podsumowanie

Tydzień na Krecie minął błyskawicznie. Ostatni wieczór spędziliśmy, wpatrując się w nocne niebo, by rano ruszyć w drogę powrotną. To był czas pełen radości i wspólnego odkrywania uroków wyspy.

Kissamos

Gdzie udać się dalej?

Jeśli szukacie kolejnych inspiracji, polecam rejs na słynną Santorini, wizytę w skalnym mieście Monemwasia na Peloponezie lub podziwianie wodospadów w Edessie.

Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.

.

 

Tags:

Related Article

Subskrybuj
Powiadom o
guest

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa
7 lata temu

Piękna Balos 🙂

Barbarossa
Barbarossa
7 lata temu

Piękny mieliście wypoczynek 🙂
Świetna relacja! Super zdjęcia.
Uwielbiam Grecję, uwielbiam Kretę:) Byłam już na niej dwa razy.
Pozdrawiam serdecznie!

moja enklawa
moja enklawa
6 lata temu

Piękne zdjęcia! Wspaniała relacja. Ostatnie zdjęcie- rewelacja!

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

6
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x

SENIORKA Z PLECAKIEM