czwartek, 22 stycznia, 2026

Fotografowanie dzikich zwierząt, gadów czy płazów to prawdziwe wyzwanie. Wymaga cierpliwości, refleksu i – nie ukrywajmy – sporej dawki szczęścia. Czasem jednak natura sama wychodzi nam naprzeciw. Niektóre zwierzaki po prostu „napatoczyły się” na mojej drodze, żyjąc blisko ludzkich osad, inne zaś – te hodowlane – okazały się niezwykle wdzięcznymi i spokojnymi modelami. Zapraszam Was na przegląd moich spotkań z fauną z różnych zakątków świata.

Azjatyckie spotkania z małpami: Kambodża i Malezja

W Kambodży, podczas zwiedzania majestatycznego kompleksu Angkor, jedna z małpek postanowiła zwiedzać razem z nami i… wsiadła do naszego tuk-tuka! Nasz kierowca był bardzo czujny – ostrzegał, by zdjąć okulary i pilnować bagażu, bo te sprytne stworzenia potrafią je skraść a człowieka podrapać. Dzięki jego wskazówkom i zachowaniu spokoju, udało nam się nawiązać z nimi nić porozumienia, a nawet delikatnie je pogłaskać.

Małpa
Małpa w Angkor Wat
Angkor Wat
Kambodża – Angkor Wat

Zupełnie inny klimat panował w Malezji, przy schodach do świątyni Batu Caves w pobliżu Kuala Lumpur. Tam małp było mnóstwo, ale ich zachowanie budziło respekt. Walczyły między sobą, a agresję potęgowała… ludzka głupota. Widziałam turystów drażniących zwierzęta, co jest skrajnie nieodpowiedzialne. Tutaj wolałam nie wyciągać ręki i obserwować je z bezpiecznego dystansu.

Małpa
Małpa w Batu Caves
Małpa
Batu Caves
Batu Caves
Malezja – Batu Caves

Gady i płazy w obiektywie: Hiszpania, Grecja, Tajlandia

Hiszpania: Podczas krótkiego, ale intensywnego spaceru w Parku Narodowym Picos de Europa, moją uwagę przykuła zwinna jaszczurka. Choć miałam mało czasu, udało mi się uchwycić ją na tle tych wspaniałych, surowych gór.

Picos de Europa
Hiszpania – Picos de Europa
Picos de Europa
Picos de Europa

Grecja: W cieniu monumentalnych Meteorów natknęłam się na powolnego żółwia, który zdawał się zupełnie nie zważać na otaczający go turystyczny zgiełk.

Żółw
Żółw w Meteorach
Meteory
Grecja – Meteory

Tajlandia: Parki w Bangkoku skrywają prawdziwe smoki! Spotkałam tam około metrowej długości gady (prawdopodobnie warany). Było ich sporo, ale są niezwykle płochliwe – przy każdej próbie zbliżenia się, zwinnie zsuwały się do wody.

Bangkok
Park w Bangkoku
Bangkok
Bangkok

Korsykańskie spotkania na szlaku

Korsyka przywitała mnie bardzo bezpośrednio. Gdy tylko zatrzymaliśmy się na górskim parkingu, w mgnieniu oka otoczyły nas dzikie świnie. Są niesamowicie szybkie i, niestety, nauczone przez turystów, że człowiek oznacza jedzenie.

Świnie
Świnie na Korsyce
Świnie
Dzikie świnie
Droga do Porto
Korsyka

Kolejne miłe spotkanie miało miejsce na przełęczy Col de Bavella – to górzyste serce wyspy zawsze ma jakiegoś zwierzęcego mieszkańca w zanadrzu.

Col de Bavella
Korsyka – Col de Bavella
Col de Bavella
Col de Bavella

Wdzięczni modele: Zwierzęta hodowlane

Zwierzęta w zagrodach i na pastwiskach to zupełnie inna kategoria fotografii – są spokojniejsze i często same “pozują”.

Szwajcaria: “Szczęśliwe” krowy w dolinie Stachelberg. Przeżuwając soczystą trawę w alpejskim otoczeniu, wyglądają na najbardziej zrelaksowane stworzenia na świecie.

Krowy
Krowy w Szwajcarii
Krowy
Szwajcaria
Krowy
Krowy w Szwajcarii
Stachelberg
Szwajcaria

Portugalia: W Lindoso (Park Narodowy Peneda-Gerês) moją uwagę przykuła gromadka kolorowych owiec pasących się przy zabytkowych, kamiennych spichlerzach (espigueiros). Z kolei na Przylądku św. Wincentego spotkałam stado wielobarwnych kóz.

Owce
Owce w Lindoso
Lindoso
Portugalia – Lindoso
Kozy
Kozy na Przylądku Św. Wincentego
Koza
Przylądek Św. Wincentego

Kreta: Kozy w wąwozie Topolia okazały się wyjątkowo komunikatywne. Od razu dały nam znać, o co im chodzi… i zanim się obejrzeliśmy, zjadły nam nasze bagietki!

Wąwóz Topolia
Kreta – Wąwóz Topolia
Koza
Koza na Krecie
Koza
Kreta

Izrael: tu przyroda potrafi zaskoczyć nawet w bardzo suchych i surowych miejscach. Spotkałam tam stado kóz, które z zwinnością poruszały się w skalistym, pustynnym terenie.

Kozy
Kozy w Izraelu
Koza
Izrael

Polskie akcenty: Bieszczady i Śląsk

Na koniec powrót do kraju. W Bieszczadach, a konkretnie w Tarnawie Niżnej, odwiedziłam zagrodę z hucułami. To niezwykle silne i odporne konie, które przed laty były niezastąpione przy przenoszeniu ładunków przez trudny, górski teren.

Hucuły
Hucuły w Bieszczadach
Tarnawa Niżna
Tarnawa Niżna w Bieszczadach

I na koniec swojskie, polskie kozy spotkane podczas spaceru w Bytomiu.

Koza
Koza z Bytomia
Koza
Bytom

Wszystkie te spotkania – od dzikich gadów w Bangkoku po bieszczadzkie hucuły – przypominają mi, jak fascynujący i różnorodny jest świat, którego jesteśmy częścią. Każde takie zdjęcie to dla mnie miłe wspomnienie i dowód na naszą bliską więź z naturą.

Miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jula
9 lata temu

Szwajcarskie krowy jak z reklamy 🙂
Ja to miałam w tym roku bliskie spotkanie z jeleniem w Bieszczadach. Niesamowite.

Maria
9 lata temu

Istna “Arka Przymierza” u Ciebie – super zwierzaczki i fajne fotki:)

Maria
9 lata temu
Odpowiedź do  Maria

Oczywiście miałam na myśli “Arkę Noego”:)

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

5
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x

SENIORKA Z PLECAKIEM