San Gimignano to obowiązkowy punkt na mapie Toskanii dla każdego miłośnika historii, który pragnie przenieść się w czasie do epoki średniowiecznych rodów i kupieckich fortun. Jego unikalna sylwetka z lasem kamiennych wież nie tylko zachwyca rozmachem, ale też pozwala poczuć autentyczny klimat dawnych Włoch.
Spis treści:
Tajemnica średniowiecznych wież
Po co właściwie budowano te wszystkie wieże? W okresie od XIII do XV wieku zamożni mieszkańcy miasta wznosili je tuż obok swoich domów. Pełniły one funkcje obronne, ale były też symbolem prestiżu – im wyższa wieża, tym większe znaczenie i bogactwo jej właściciela. W razie zagrożenia rodzina uciekała na górę i wciągała drabinę, odcinając napastnikom drogę dostępu. Choć pierwotnie było ich aż 72, do naszych czasów przetrwało 14 wież. Podobne budowle powstawały w innych częściach Toskanii, ale to właśnie tutaj zachowało się ich najwięcej, dzięki czemu starówka trafiła na listę UNESCO.

Logistyka i pierwsze kroki
Zwiedzanie zaczynamy od zostawienia samochodu na płatnym parkingu P3 (koszt to 2 euro za godzinę). Do samego miasta nie trzeba wspinać się pieszo – podejście można pokonać schodami lub wygodną windą, co jest dużym ułatwieniem.
Spokojny zakątek: Piazza S. Agostino
Pierwszym punktem na trasie jest Piazza S. Agostino. Przy placu znajduje się kościół św. Augustyna (Chiesa di Sant’Agostino), do którego przylega urokliwy dziedziniec klasztoru augustianów. Ta część starówki leży nieco na uboczu, dzięki czemu jest tu bardzo spokojnie i spotyka się niewielu turystów. To idealne miejsce na powolny spacer, zanim zanurzymy się w gwarnym centrum.



Serce miasta i kolegiata
Kierując się w stronę centralnej części starówki, docieramy na główny plac Piazza del Duomo oraz przylegający do niego Piazza della Cisterna. Tutaj sytuacja się zmienia – spotykam liczne wycieczki i tłumy zwiedzających. Przy placu znajduje się kolegiata, słynąca z wnętrza niemal w całości pokrytego freskami (wstęp kosztuje 4 euro). Niestety, nie dane nam było ich zobaczyć. Tak bardzo „wciągnęły” nas boczne uliczki, że gdy wróciliśmy, kościół był już zamknięty.






Po drodze warto zajrzeć do lokalnych pracowni ceramicznych. Można tam podpatrzeć mistrza przy pracy i kupić gotowe, ręcznie malowane wyroby.
Z murów miasta rozpościera się też kolejny bajeczny widok na fragmenty zabudowań oraz falujące toskańskie wzgórza.



Refleksja nad popularnością
San Gimignano to niezwykle ciekawa miejscowość, która niemal zawsze pojawia się w programach zorganizowanych wycieczek. Przez to stała się bardzo popularna i dość zatłoczona. Czy jest przereklamowana? Trudno powiedzieć, może coś ważnego mi umknęło, ale San Gimignano bardziej podobało mi się z oddali, jako sylwetka na horyzoncie, niż podczas spaceru w tłumie.
Po intensywnym dniu czekał nas już tylko wieczorny powrót do domu.


Co jeszcze zobaczyć?
Jeśli planujesz dalsze zwiedzanie Włoch, koniecznie odwiedź starożytne Pompeje lub wybierz się na Sycylię, która ma zupełnie inny charakter.
Inne miejsca, które odwiedziłam zobacz na mapie.














