środa, 1 lutego, 2023

Wybraliśmy się na Riwierę Turecką w drugiej połowie stycznia, na tydzień. Tym razem całość wykupiona w biurze podróży ze względu na niewysoką cenę, raczej nieosiągalną przy organizacji identycznego wyjazdu na własną rękę.

widok
Widok z samolotu na Antalię

Czego spodziewać się w Turcji zimą

Przed podróżą kupiłam przez internet wizy za 20 USD/os. zabierając ze sobą wydruk. Wizę można kupić również w Turcji na lotnisku ale wtedy koszt wynosi 30 USD/os. Po przylocie do Antalji okazało się, że wydruk wizy nie jest potrzebny, wszystko już mieli w komputerze. Mimo to lepiej mieć przy sobie wersję papierową...

Hotel

Wybrałam położony przy plaży 4* hotel „Limak Arcadiaw miejscowości Belek. Hotel był jednym z wielu ciągnących się wzdłuż brzegu morskiego. Natomiast miejscowość Belek oddalona jest o około 800 m od wybrzeża. Hotel składa się z kilku budynków w otoczeniu zieleni co sprawiało przyjemne wrażenie.

Hotel
Turcja w styczniu
Turcja w styczniu
Hotelowy ogród

Okazało się, że nasz pobyt (druga połowa stycznia) pokrywa się z feriami szkolnymi w Turcji. A młodzi Turcy też wyjeżdżają, więc hotel był wypełniony grupami dzieci i młodzieży, chyba głównie z klubów sportowych. Dzieci miały wypełnione dni zajęciami sportowymi, a starsi dodatkowo wykłady. Patrząc z zewnątrz, wrażenie pozytywne odnośnie opieki i organizacji ich czasu. Polecam dla chcących przypomnieć sobie klimat szkolnych kolonii.

Kiedy zaraz po przylocie poszliśmy na obiad, w sali było „jak w ulu” a przyniesienie obiadu do stolika oznaczało lawirowanie z talerzami nad głowami dzieciaków. Dobrze, że była jeszcze druga, mniejsza i spokojniejsza sala restauracyjna.

Na terenie hotelu oczywiście znajdują się baseny, w tym jeden imitujący wapienne kaskady w Pamukkale.

Turcja w styczniu
Basen z imitacją kaskad Pamukkale
Turcja w styczniu
Turcja w styczniu

Pogoda

Rano i wieczorem trzeba było się dosyć ciepło ubrać, temperatura wynosiła od 4° do 7° C. A ponieważ nie mieszkaliśmy w głównym budynku, idąc na posiłki, kurtka lub polar były niezbędne.

W dzień bywało różnie. Mieliśmy cały przekrój pogodowy – było słońce, deszcz, mżawka, wiatr a nawet solidna burza. Temperatura oscylowała w granicach 6° do 20° C.

Plaża

Część hoteli o tej porze roku była nieczynna. Resorty ciągnęły się jak okiem sięgnąć w obie strony. Zabudowano całe piaszczyste wybrzeże w tym rejonie? Został choć skrawek dzikiej plaży?

Turcja w styczniu
Turcja w styczniu
Plaża

Prawie puste plaże zachęcały do długich spacerów choć pogoda nie zawsze temu sprzyjała.

Turcja w styczniu
Styczniowy pochmurny i wietrzny dzień na Riwierze Tureckiej
Plaża w Turcji
Turcja w styczniu
Styczniowy słoneczny dzień na Riwierze Tureckiej

W najcieplejszy dzień korzystano z leżaków, a co odważniejsi wskakiwali do wody. Turcja też ma swoich morsów. Ja jednak pozostałam w kurtce.

Plaża w styczniu

Miejscowość Belek

Jedyne miejsce osiągalne pieszo po opuszczeniu terenu hotelu to pobliski Belek. Właściwie „nasz” hotel był najbliżej miasta. Wychodziło się z resortu i szło na wprost około 800 metrów.

Ulica prowadząca do Belek
Wejście do Belek

Po przekroczeniu „bramy”, obsadzoną drzewami ulicą dochodzimy do głównego placu przyozdobionego fontanną-kaskadą. W ciepłe miesiące pewnie jest tu gwarno a stoliki kawiarni zapełnione klientami. Na stoisku kupuję  świeżo wyciskany sok z granatów w cenie 10 TRY (ok. 9 zł) za porcję. Do wyboru były jeszcze pomarańcze.

Spacerujemy prawie pustymi uliczkami spotykając kilka nieczynnych o tej porze roku fontann. Centrum sprawia przyjemne wrażenie, ale jest „zrobione” pod turystów. W każdym budynku sklep, w którym raczej nie zaopatrują się miejscowi. Właściwie wygląda to jak lepszej klasy bazar..

Główny plac w Belek
Belek
Zabraliśmy mamę do Turcji
Belek, nieczynna w styczniu fontanna

Większość sklepów jest otwarta. W tym letargu pozasezonowym tylko nieliczni sprzedawcy zachęcają nas do odwiedzenia ich sklepu. Większość bardziej zainteresowana jest własnymi smartfonami, rozmową ze znajomym lub drzemką.

Ulica
Turcja w styczniu
Jedna z ulic

Transport

Dolmusze, którymi można dojechać do Antalji lub Side nie kursują w sezonie zimowym. Natomiast miejscowa komunikacja z punktu widzenia turysty jest nieprzydatna lub kłopotliwa. Na przykład dojazd do Antalji jest możliwy z przesiadką w Serik.

Wynajęcie samochodu

Aby zwiedzić okolicę wynajęliśmy samochód na trzy dni w hotelowej wypożyczalni. Koszt 110 euro (początkowo 120 euro) z pełnym ubezpieczeniem. Płatność gotówką, bez użycia karty kredytowej, blokowania kaucji itp. Wystarczyło okazanie paszportu oraz polskiego prawa jazdy. Za tą cenę otrzymaliśmy 4-drzwiowego Peugeota 301 na olej napędowy, na liczniku miał przejechane 5 tys. km (nowy?).

Wypożyczonym autem dojechaliśmy do Perge, a także do innych miejsc, które opisałam w Jak zwiedzałam zimą Riwierę Turecką.

Turcja w styczniu? Warto!

Ponieważ należę do grupy osób lubiących ciepło, to spędzenie kilku dni w bardziej przyjaznym klimacie jest przyjemną odskocznią od zimy.

W ten sposób spędziliśmy tydzień na Lanzarote i dziesięć dni na Gran Canarii.

Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.

.

Subscribe
Powiadom o
guest

6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Sylwia
4 lat temu

Fajnie tak chociaż na chwilę uciec od zimy do miejsc, gdzie złapać można odrobinę słoneczka 🙂 My na tydzień wybyliśmy do Walencji, temperatury podobne do tych w Turcji o tej porze roku. Akumulatory naładowane 🙂

Ilona
4 lat temu

W taką pogodę wielu z nas zrobiłoby dużo za kilka chwil ciepłego słońca na skórze. W szczególności, że za oknem -20. Pozdrawiamy gorąco! 🙂

greg
greg
4 lat temu

bardzo inspirujące 🙂 Właśnie zastanawiamy się nad wycieczką w styczniu. Poleca Pani ten hotel? jedzenie było do zjedzenia? pozdrawiam 🙂

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

SENIORKA Z PLECAKIEM

SENIORKA Z PLECAKIEM

6
0
Would love your thoughts, please comment.x