Dolina Kluczwody znajduje się w obrębie Parku Krajobrazowego Dolinki Krakowskie w pobliżu wsi Wierzchowie, gmina Wielka Wieś. Wybiorę się szlakiem wzdłuż potoku Kluczwoda do Zamkowych Skał oraz w kierunku Jaskini Wierzchowskiej Górnej. Długość trasy 3,7 km lub 6,3 km w zależności od wariantu.
Na trasie
- potok Kluczwoda
- Zamkowe Skały
- i dużo błota
Dolina Kluczwody
Z Doliną Kluczwody jest mały problem. Rozdzielają ją zabudowania i asfaltowa droga na długości ponad 1 km, więc najlepiej zwiedzanie podzielić na dwa odcinki. Nie da się zrobić pętli.
Nazwa dolinki pochodzi od potoku Kluczwoda, który ma początek we wsi Wierzchowie. Jej długość to około 6 km, ale przejść można tylko krótki odcinek, ponieważ prywatny właściciel zagrodził szlak wcześniej biegający wzdłuż potoku do Gacek.
Parking
Aby zobaczyć Dolinę Kluczwody samochód zostawiam w dwóch miejscach. Najpierw na parkingu zaznaczonym na mapach Google jako Parking Dolina Kluczwody a następnie w centrum wioski Wierzchowie. Można oczywiście przejść pieszo odcinek między parkingami, ale pójdziesz asfaltową jezdnią bez chodników.
Przebieg trasy
Pierwszy odcinek – trasa z Parkingu Dolina Kluczwody
Z parkingu kieruję się czarnym szlakiem biegnącym przy potoku Kluczwoda. Nad rzeczką przechodzę drewnianym mostkiem, obok którego ustawiono dwa słupy graniczne z informacją, że w czasie zaborów przebiegała tędy granica austriacko-rosyjska.
Dalej szlak prowadzi płaskim terenem wzdłuż potoku, który w jednym miejscu pokonuję po prowizorycznej „kładce”.
Szlak prowadzi głównie przez las. Nie ma tu charakterystycznych dla tego terenu wapiennych skał, dopiero przy jej końcu pojawiają się Zamkowe Skały. Ich nazwa pochodzi od wybudowanego na skale w XIV w. małego rycerskiego zameczku, a właściwie wieży mieszkalnej otoczonej murem. Podobno na szczycie zachowały się ślady fundamentów.
Znakowana trasa wzdłuż Kluczwody kończy się tuż za zamkową Skałą, w miejscu, gdzie nad potokiem przerzucono drewniany mostek. Dalej można podążać niebieskim szlakiem w kierunku Doliny Prądnika. Jest możliwość kontynuowania spaceru nieoznakowaną ścieżką wzdłuż Kluczwody do momentu napotkania prywatnego terenu.
Ponieważ nie miałam możliwości zrobienia ulubionej przeze mnie pętli, na parking wracam po własnych śladach.
Uwaga. Na zwiedzanie dolinki wybrałam nie najlepszy czas, ale nie spodziewałam się aż tak kiepskich warunków. Było po opadach deszczu i prawie cała trasa była błotnista i bardzo śliska. Gdyby nie kijki trekkingowe, pewnie w ogóle zrezygnowałabym ze spaceru. Buty całą trasę ślizgały się, „mlaskały” i kleiły do błota. Z tego powodu zrezygnowałam z wejścia na Zamkowe Skały i próby odszukania resztek murów zameczku oraz z wejścia na wzgórze będące Rezerwatem Doliny Kluczwody (zielona ścieżka dydaktyczna).
Drugi odcinek – trasa z centrum wioski Wierzchowie
Ten krótki odcinek, bo mający 800 m, prowadzi do Jaskini Wierzchowskiej Górnej, najdłuższej udostępnionej do zwiedzania jaskini na Jurze. Dojście do niej biegnie chodnikiem oraz asfaltową drogą z dopuszczonym ruchem samochodowym wyłącznie dla mieszkańców.
W jaskini natrafiono na ślady osadnictwa, przedmioty codziennego użytku oraz kości niedźwiedzi jaskiniowych i innych zwierząt. Udostępniony do zwiedzania fragment jest oświetlony i ma około 700 m długości.
Trasę do Jaskini Wierzchowskiej Górnej potraktowałam wyłącznie jako spacer. Wiedziałam, że nie będę miała możliwości jej zobaczenia, ponieważ w kwietniu otwarta jest tylko w weekendy (byłam w tygodniu) lub po wcześniejszym umówieniu. Dopiero od 1 maja do 31 października czynna codziennie od 10.00 – 16.00/17.00. Bilety: normalny 25 zł, ulgowy 20 zł. Więcej informacji znajdziesz na stronie jaskini.
Mapa trasy przez Dolinę Kluczwody
Długość trasy: 6,3 km
Czas przejścia trasy: 1 h 40 min.
Trasę pieszą można skrócić do 3,7 km, zmieniając miejsce parkowania samochodu jak opisałam w punkcie „Parking”.
Gdzie dalej
Najbliżej położona dolinka, którą możesz zobaczyć to Dolina Bolechowicka, ale najbardziej znaną jest Dolina Prądnika. Jednak najlepiej odwiedź wszystkie Dolinki Krakowskie a potem pojedź do Krakowa.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.
Jeśli zechcesz czytać podobne artykuły, proszę zapisz się na mój newsletter. Będzie mi miło, jeśli dołączysz do grona pasjonatów podróży.