czwartek, 26 stycznia, 2023

Chiang Mai odebrałam jako przyjemne miasto. Gwarne, ale też z łatwością znajdziemy spokojne zakątki. Mogłabym spędzić tu znacznie więcej czasu, jeszcze tyle zostało do zobaczenia.

Ogród wewnątrz hotelu

W Chiang Mai mieszkaliśmy w klimatycznym hotelu przy wąskiej uliczce na Starym Mieście. Naprzeciwko była pralnia. Na prawo, w odległości 2 minut, znajdował się sklep 7/11. Na lewo w ciągu 4 minut na piechotkę docierałam do fortyfikacji, fosy oraz wieczornego targu z pysznym jedzeniem. Lokalizacja była świetna..

Atrakcje Chiang Mai

Old City

Old City ma kształt kwadratu o boku około 1,5 kilometra i otoczone jest z czterech stron kanałami. Właściwie jest to fosa, wzdłuż której mijamy fragmenty 700-letnich fortyfikacji. Spacer wzdłuż nich to bardzo przyjemne zajęcie, pomimo biegnących obok hałaśliwych ulic. Kanały są zadbane i otoczone zielenią.

Fosa otaczająca stare miasto
Fortyfikacje
Fosa
Kładka nad kanałem
Fosa

Uliczki starego miasta są wąskie i klimatyczne z mnóstwem kafejek i restauracji. Nie brak też salonów masażu, kuchni z ulicznym jedzeniem i oczywiście stoisk z przeróżnymi wyrobami i pamiątkami.

Tha Phae Gate – jedna z bram do starego miasta
Ulica na starym mieście
Old City wieczorem

Rzeka Ping

Rzeka Ping przepływa w odległość około 1 kilometra od dzielnicy Old City. Po wyjściu poza mury starego miasta w kierunku rzeki, zmienia się zabudowa – budynki są wyższe, bardziej okazałe.

Chiang Mai

Po drodze spotykamy największe owoce rosnące na drzewach – jackfruit  inaczej chlebowiec różnolistny lub drzewo bochenkowe.

Jackfruit
Drzewo bochenkowe

Rzeka w mieście zwykle jest jego malowniczym elementem. I tutaj również. Wzdłuż rzeki są chodniki i ładne widoki. Jest i wędkarz.

Jeden z mostów na rzece Ping
Wędkowanie nad rzeką Ping
Rzeka Ping

Srebrna świątynia (Wat Sri Suphan)

Wat Sri Suphan znajduje się poza murami Old City, w odległości około 300 metrów. Idziemy tam z ciekawości, taka odmiana od wszechobecnych złotych. Choć w tej podróży widzieliśmy już Białą Świątynię w Chiang Rai.

Jest późne popołudnie więc budowlę ładnie oświetla słońce. Wstęp na teren obiektu 50 THB/os.

Srebrna świątynia

Podchodzę do schodków prowadzących do świątyni – zakaz wstępu dla kobiet. Pierwszy raz w Tajlandii spotykam się z takim zakazem. 

Wejście do świątyni

Obchodzę świątynię wokół, przyglądając się misternie tłoczonym metalowym panelom.

Silver Temple
Silver Temple

W dolnej części zauważam napisy krajów różnych krajów – jest Malezja, Indonezja. Dalej dostrzegam miasta takie jak Londyn, Paryż, Berlin, Moskwa, Kair, a także Watykan. Co robi Watykan na buddyjskiej świątyni? Polskiego miasta nie zauważyłam.

Srebrna świątynia

Wat Umong

Wat Umong zwana też „leśną świątynią” znajduje się 4,5 km od Old City. Pojechaliśmy tam może nie tyle z chęci jej oglądania, co bardziej z racji położenia w lesie. Sama świątynia jest nietypowa. Właściwie są to wydrążone w zboczu tunele. Powstała 700 lat temu dla mnichów pustelników.

Świątynia Wat Umong

Aby wejść do środka świątyni-tunelu należy zdjąć obuwie.

Wejście do świątyni
Wnętrze światyni

Na wzgórzu ponad świątynią oglądamy pagodę.

Teren Wat Umong
Pagoda

Nieopodal w dole dostrzegam bibliotekę.

Biblioteka

Na terenie świątynnym znajduje się także klasztor, małe muzeum, staw oraz inne budowle. Całość przyjemnie zacieniają wysokie drzewa.

Teren leśnej świątyni
Suszarnia ubrań mnichów

Idziemy nad staw. Mijamy stoisko z karmą dla ryb i ptaków. Zwracam uwagę na miejscowych ludzi. Każdy z nich, bez wyjątku, kupuje 1-2 paczki karmy. Rzucają karmę rybom, ptakom i wracają. Niewielu przystaje na dłużej.

Sprzedaż karmy dla ryb i ptaków

My przechodzimy kładką na małą wysepkę, którą opanowały gołębie. Ładne stąd widoki w każdym kierunku, ale w takiej chmarze gołębi nie mamy ochoty usiąść na ławce. W stawie kotłują się tłuściutkie ryby.

Staw na terenie Wat Umong
Widok z wysepki
Karmienie ryb i ptaków
Ptasia wyspa
Karmienie ryb

Spoglądamy jeszcze na staw z innej strony.

Staw na terenie leśnej świątyni

Jeden dzień poświęciliśmy na wyjazd do Parku Narodowego Doi Inthanon, tym razem z miejscowym biurem podróży.

Podróż po północnej Tajlandii z kilkudniowym pobytem w Bangkoku opisałam w Tajlandia bez słoni, tygrysów i długich szyi. A jednym z miejsc, które odwiedziłam w trakcie podróży była Biała Świątynia.

Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.

.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Urszula
4 lat temu

Podoba mi się ta Twoja Tajlandia. Ładne miejsca i zdjęcia. Dzięki!

Mo.
Mo.
4 lat temu

Z zakazem wstępu kobietom spotkałam się w jednej ze świątyń w Bangkoku i też byłam zaskoczona. Byłam niedaleko Chiang Mai ale do samego miasta nie dotarłam. Wygląda ładnie i przyjemnie i jak dla mnie mało azjatycko. Chociaż wystarczy rzut oka na suszące się szaty mnichów i już wiadomo, na jakim kontynencie jesteśmy. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

Gosia
Gosia
4 lat temu

Będę śledzić twoje wpisy na bieżąco bo szykujemy się na wakacyjna wyprawę i właśnie poglebiam wiedzę o tym kraju. Samych przyjemności.

Barbarossa
Barbarossa
3 lat temu

Biała świątynia robi wrażenie. Bardzo ciekawe miejsca zobaczyłaś.
Dziękuję za tyle egzotyki. 🙂

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

SENIORKA Z PLECAKIEM

SENIORKA Z PLECAKIEM

8
0
Would love your thoughts, please comment.x