czwartek, 12 lutego, 2026

Alanya to jeden z najpopularniejszych kurortów w Turcji. W sezonie tętni życiem, ale jak wygląda to miejsce zimą? Gdy u nas panuje mróz, Alanya kusi łagodnym klimatem. W tym wpisie opowiem, jaka pogoda przywitała mnie w styczniu i co udało mi się zwiedzić. Zapraszam na spacer po zimowej Alanyi i nie tylko.

100 lirów = 8,10 zł [stan na styczeń 2026 r.]

Spis treści:

Widok z twierdzy na Plażę Kleopatry
Widok z twierdzy na Plażę Kleopatry

Podróżowałam z moją mamą – osobą w wieku 80+. To właśnie do jej tempa i możliwości dostosowałam cały plan zwiedzania. Postawiłam na spokojne zwiedzanie i spacery. Mimo to, niemal każdego dnia udało nam się zobaczyć coś ciekawego lub wybrać na dłuższą wycieczkę.

Pogoda w Alanyi: czy styczeń to dobry czas na wyjazd?

W Alanyi w styczniu spędziłam dwa tygodnie. Nasz cel był prosty: nieco “skrócić” polską zimę i uciec od mrozów. To była dobra decyzja. Zamiast ślizgać się na oblodzonych chodnikach, mogłyśmy spacerować lub posiedzieć na ławce w parku.

Jakiej pogody się spodziewać

Podczas naszego pobytu pogoda była zmienna, ale łagodna. Poniższe temperatury dotyczą najcieplejszych momentów dnia (w nocy termometry pokazywały zazwyczaj kilka stopni):

  • 6 dni słonecznych: od 12oC do 17oC. Przy niższych temperaturach, chłód potrafił być dość dotkliwy (mimo słońca).
  • 4 dni pochmurne (bez deszczu): od 13oC do 16oC. Spokojnie, bez wiatru.
  • 4 dni deszczowe: od 11oC – 16oC. Dwa dni z silnym wiatrem i ulewami zatrzymały nas w hotelu. W pozostałe dwa dni opady ciągłe z przerwami na mżawkę, co pozwalało na krótkie wyjścia.
Ulica w Alanyi

Alanya dawniej i dziś

Alanya jeszcze kilkadziesiąt lat temu była sennym, nadmorskim miasteczkiem. Wszystko zmieniło się w latach 80. XX wieku, gdy turyści odkryli piękne piaszczyste plaże. Dziś to jeden z najważniejszych kurortów w tym regionie Morza Śródziemnego.

O początkach miasta wiadomo niewiele. Prawdopodobnie założyli je Grecy, nazywając osadę Kalonoros, czyli Piękna Góra. Później panowali tu Rzymianie.

Z tym okresem wiąże się legenda: w 44 roku p.n.e. Marek Antoniusz podarował miasto Kleopatrze. Oprócz porywu serca, był też konkretny powód. Królowa Egiptu potrzebowała drewna do budowy swojej floty, a tutejsze lasy słynęły z doskonałego surowca.

Większość zabytków, które podziwiamy dzisiaj, zawdzięczamy XIII wiekowi. To wówczas miasto opanował seldżucki sułtan Alaeddin Keykubad I, który nadał mu obecną nazwę i uczynił z niego swoją letnią rezydencję.

Widok na Alanyę
Widok na Alanyę

Co zwiedzić w Alanyi?

Plaża Kleopatry i promenada

Plaża Kleopatry jest uważana za jedną z najpiękniejszych w Turcji. Jest długa, szeroka i piaszczysta (choć trafia się drobny żwirek).

Plaża Kleopatry w Alanyi
Plaża Kleopatry w Alanyi
Plaża Kleopatry
Zachód słońca

Pomiędzy ulicą a morzem ciągnie się promenada wysadzana palmami. To idealne miejsce na niespieszny spacer – trasa jest płaska, ozdobiona różnymi roślinami, współczesnymi rzeźbami i fontannami. Najbardziej zaciekawiły mnie drzewa z kolcami czyli chorisia speciosa (puchowiec wspaniały). Kolce drzew służą do ochrony przed roślinożercami oraz do magazynowania wody.

Wzdłuż promenady znajdowały się restauracje i kawiarnie ale o tej porze roku część z nich była nieczynna.

Czasem korzystałyśmy z miejskich autobusów (nr 1 lub 101), aby podjechać na dalszy koniec plaży i wrócić promenadą do centrum.

Promenada wzdłuż plaży Kleopatry
Skwer przy promenadzie i pień puchowca
Park przy Plazy Kleobatry
Niewielki park przy plaży Kleopatry
Promenada wzdłuż Plaży Kleopatry
Promenada
Fontanna przy promenadzie

W Alanyi jest ogromna ilość kotów. Są na plaży, ulicach, wchodzą do hotelowych restauracji, a jeden z nich koniecznie chciał jeździć ze mną windą. W wielu miejscach na mieście widać miski z karmą a w parku przy plaży Kleopatry były specjalne domki dla kotów.

Domki dla kotów w parku przy plaży Kleopatry
Kot na plaży Kleopatry

Plaża Keykubat i promenada

Po drugiej (wschodniej) stronie skalistego cypla leży Plaża Keykubat. Jest ona również długa, ale znacznie węższa od Plaży Kleopatry.

Promenada tutaj jest też nieco węższa i bywa przy niej głośniej ze względu na bliskość ulicy. Mimo to warto się tu przespacerować – z ławek ustawionych wzdłuż brzegu roztacza się piękny widok na port oraz twierdzę na wzgórzu. Tu również korzystałyśmy z autobusu nr 1 lub 101 aby dojechać w dalszy rejon plaży i wrócić pieszo.

Promenada przy plaży Keykubat
Widok z plaży Keykubat
Promenada i ulica przy plaży Keykubat

Port, latarnia morska i park w centrum miasta

Centrum Alanyi skupia się wokół malowniczego portu. Zimą panuje tu przyjemny spokój – statki wycieczkowe, stylizowane na pirackie galeony, cumują przy nabrzeżu, czekając na start sezonu.

Port z wycieczkowymi statkami

Tuż obok znajduje się Park Miejski (Alanya Belediye Parkı) – niewielka oaza zieleni z egzotyczną roślinnością, fontannami i obowiązkowym pomnikiem Mustafy Kemala Atatürka.

Mustafa Kemal Atatürk (1881–1938) to wybitny turecki wojskowy, mąż stanu, założyciel współczesnej Republiki Turcji oraz jej pierwszy prezydent (1923–1938). Jako “Ojciec Turków” przeprowadził radykalne reformy, przekształcając upadające Imperium Osmańskie w nowoczesne i świeckie państwo. Wprowadził m.in. alfabet łaciński, równouprawnienie kobiet oraz europejski styl życia. Jest szanowany jako bohater narodowy, a jego pomniki i wizerunki można spotkać chyba w każdym zakątku Turcji.

Pomnik Mustafy Kemala Atatürka
Park Miejski

Koniecznie wybierz się w kierunku latarni morskiej, znajdującej się na końcu falochronu. To popularne miejsce na spacery, szczególnie o zachodzie słońca. Z mola rozpościera się fantastyczny widok na potężne mury obronne oraz na panoramę miasta.

Latarnia morska
Port w Alanyi
Widok na Alanyę z falochronu
Zachód słońca przy porcie

Zakupy po turecku: bazary

Nie jestem fanką zakupów na bazarach, więc nie były celem naszej wycieczki. Jednak Grand Bazar trudno było ominąć, ponieważ rozciągał się na uliczki w okolicach portu i u podnóża historycznego wzgórza. Niektóre alejki były ładnie ozdobione dziesiątkami lampionów zawieszonych nad głowami przechodniów.

Grand Bazar
Grand Bazar

Zupełnie inny charakter ma Cuma Pazar (Friday’s farmers market), czyli targ piątkowy. Wtedy to przyjeżdżają okoliczni rolnicy i na chodnikach kilku ulic w samym centrum (po drugiej stronie głównej ulicy Atatürka) wystawiają swoje towary. Sprzedają głównie warzywa i owoce, choć widziałam też pojedyncze stoiska z serami, oliwkami, miodami.

Bazar w Alanyi
Targ piątkowy
Targ piątkowy

Twierdza i wjazd kolejką gondolową

Czas na najważniejszy zabytek Alanyi: potężną twierdzę (Alanya Kalesi) górującą nad miastem. Aby się tam dostać, skorzystałyśmy z kolejki gondolowej (Alanya Teleferik). Startuje ona z plaży Kleopatry i w kilka minut zawozi nas na wzgórze, oferując przy tym wspaniałe widoki.

Godziny otwarcia: codziennie 9.30 – 18.00/20.00;
Bilet: w obie strony 500 lirów, w jedną stronę (do góry) 460 lirów;
Sprawdź czy coś się nie zmieniło na www.alanyateleferik.com

Widok na twierdzę w Alanyi
Twierdza na skalistym cyplu
Kolejka gondolowa
Stacja kolejki gondolowej w Alanyi
Górna stacja kolejki

Wyzwanie na górze: schody i podejścia

Po wyjściu z wagonika kolejki, dalszy spacer wcale nie jest łatwy. Aby dojść do samej twierdzy, trzeba pokonać sporo schodów i pochyłych podejść.

Nawet jeśli nie planujecie wchodzić do samego zamku, a chcecie jedynie zobaczyć wyżej położone uliczki, przygotujcie się na wysiłek. Na szczęście trud wynagradzają niesamowite panoramy, a po drodze można spotkać… stadko pasących się kóz.

Podejście zaraz przy górnej stacji kolejki
Jedno z kolejnych ciągów schodów

Co kryją mury obronne?

Zanim dotarłam do bramy płatnej części zamku, minęłam liczne ślady dawnych budowli. Szczególnie potężnie wyglądają mury obronne.

Ciekawostką jest dawna cysterna na wodę, do której można wejść (bezpłatnie). Schodzę do niej po wąskich i stromych schodkach. Co ciekawe, była ona używana aż do lat 60. XX wieku. Takich zbiorników, różnej wielkości, na terenie wzgórza było kiedyś wiele.

Po drodze spotkałyśmy czynną kawiarenkę, więc była też przerwa na kawę i odpoczynek.

Wnętrze cysterny
Przerwa na kawę

Zamek na szczycie

Wstęp na teren zamku jest płatny (można płacić kartą, ale jak ja byłam terminal nie działał). To najwyższy punkt półwyspu, stąd rozpościera się najlepsza panorama na całą okolicę, w tym słynną plażę Kleopatry.

Zwiedzanie ułatwia system drewnianych pomostów, co jest dużym udogodnieniem. Nie znajdziemy tu muzealnych gablot z eksponatami, tylko tablice pozwalające zidentyfikować dawną część mieszkalną czy obronną. Ciekawostką jest stojąca na środku dziedzińca mała bizantyjska kaplica z XI wieku.

Najciekawszym miejscem jest platforma na skraju urwiska – świetny punkt dla zrobienia zdjęć. Z urwiskiem związana jest legenda mówiąca o zrzucaniu w przepaść skazańców.

Godziny otwarcia: codziennie 8.30 – 17.00/19.00.
Bilet: 12 euro.

Podejście przy samym zamku
Widok z zamku na plażę Kleopatry
Twierdza w Alanyi
Wewnątrz zamku

Z góry można wrócić gondolą lub zejść pieszo przez najstarszą dzielnicę miasta. Jednak trasa dla starszych osób jest wymagająca – duże nachylenie terenu i nierówne stopnie schodów. Jeśli jednak się zdecydujesz, po drodze oprócz widoków zobaczysz z innej perspektywy potężne mury obronne, stare (czasem opuszczone) domy, ruiny kościołów.

Spacer najlepiej zakończyć przy ośmiokątnej Czerwonej Wieży (Kızılkule) w porcie. To symbol miasta, w którym mieści się muzeum etnograficzne.

Fragment ścieżki po zboczu góry
Twierdza w Alanyi
Widok na mury obronne
Ruiny kościoła
Fragment murów z bramą
Czerwona Wieża w Alanya
Czerwona Wieża

Jaskinia Damlatas

Jaskinia Damlatas znajduje się u podnóża skalistego cypla, zaledwie kilka kroków od Plaży Kleopatry. Jest niewielka, a jej zwiedzanie zajmuje zazwyczaj nie więcej niż dwadzieścia minut. Warto jednak zostać tam dłużej, usiąść na jednej z ławek i podziwiać imponujące stalaktyty i stalagmity.

Gdy odwiedziłyśmy ją w styczniu, od razu uderzyła nas różnica temperatur. Wewnątrz było wyczuwalnie cieplej niż na zewnątrz, ponieważ przez cały rok panuje tam 22°C. Jaskinia została odkryta przypadkowo w 1948 roku i traktowana jest jako miejsce wspomagające leczenie astmy oraz innych problemów z układem oddechowym.

Na dno jaskini prowadzą schody, którymi później wraca się na górę.

Godziny otwarcia: codziennie 9.00 – 18.00/19.00.
Bilet: 225 lirów (płatne wyłącznie kartą)

Wejście do jaskini
Wnętrze jaskini

Muzeum Archeologiczne

Muzeum Archeologiczne w Alanyi położone jest zaledwie kilka kroków od jaskini Damlataş i Plaży Kleopatry. Placówka mimo niewielkich rozmiarów, gromadzi niezwykle cenne znaleziska z okolicznych stanowisk, pochodzące głównie z czasów hellenistycznych oraz z okresu rzymskiego i bizantyjskiego.

Na wystawach obejrzałyśmy misternie wykonane starożytną biżuterię, figurki, monety oraz rzadkie szklane naczynia, które przetrwały wieki. Największym skarbem muzeum jest rzeźba Heraklesa z brązu z II wieku n.e., która ma swoją oddzielną salę. Do gabloty podchodzę po szklanej podłodze, pod którą znajdują się rzymskie mozaiki.

Równie ciekawa jest część zewnętrzna. W ogrodzie zgromadzono liczne sarkofagi, kamienne urny oraz elementy dawnych budowli. Dodatkowego uroku temu miejscu dodaje kilka pawi, które przechadzają się po ogrodzie.

Godziny otwarcia: codziennie 8.30 – 17.30.
Bilet: 3 euro.

Muzeum Archeologiczne w Alanyi – wystawa w ogrodzie
Muzeum Archeologiczne w Alanyi
Muzeum Archeologiczne w Alanyi
Paw na terenie muzeum

Wycieczki poza miasto: Co zobaczyć w okolicy?

Podczas dwutygodniowego pobytu dwa dni przeznaczyłam na wycieczki poza Alanyę. Raz wybrałyśmy się w góry Taurus, w inny dzień przejechałyśmy fragment trasy wzdłuż wybrzeża, kierując się na wschód.

Kanion Sapadere w Górach Taurus

Wycieczkę w góry zarezerwowałam przez internet na Get Your Guide, a właściwie sam transport busem z odbiorem spod hotelu, co kosztowało 48 zł za osobę. Program obejmował trzy dodatkowo płatne punkty: kanion Sapadere, jaskinię oraz lunch.

Zdecydowałam opłacić jedynie wstęp do kanionu Sapadere (225 lirów za osobę) i był dobry wybór. Zwiedzanie jaskini pominęłyśmy (widziałyśmy już tę w Alanyi), a jedzenie wczesnego lunchu nie miało sensu, tym bardziej, że wróciłyśmy do hotelu o 13:30 – akurat na obiad.

Sam wąwóz Sapadere robi duże wrażenie. Spaceruje się po drewnianych pomostach o długości około 400 metrów, zawieszonych między wysokimi skałami. W dole huczy potok, a trasa kończy się malowniczym wodospadem. To piękna, krótka trasa z szumem spadającej kaskadami wody. Powrót tą samą drogą.

Kasa przy wejściu do wąwozu Sapadere
Wąwóz Sapadere
Wąwóz Sapadere
Kanion Sapadere
Wąwóz Sapadere
Wąwóz Sapadere – końcowy pomost
Wodospad w kanionie Sapadere na końcu trasy
Wodospad w kanionie Sapadere na końcu trasy
Wąwóz Sapadere

Wynajętym samochodem wzdłuż wybrzeża

Na jeden dzień wynajęłam samochód w lokalnym biurze i ruszyłyśmy na wschód od Alanyi, wzdłuż wybrzeża. Droga początkowo była szeroka i wygodna, by po pewnym czasie zmienić się w krętą, górską trasę z pięknymi widokami mimo pochmurnego nieba. Mijaliśmy też ogromne połacie tuneli foliowych, w których uprawia się warzywa i owoce.

Widok na wybrzeże i foliowe tunele
Droga wzdłuż wybrzeża

Anamurium – miasto, które wstaje z ziemi

Najciekawszym punktem trasy były ruiny starożytnego miasta Anamurium położone nad samym morzem (w ciepłe dni można skorzystać z plaży). To miejsce wciąż nie jest szeroko znane, co czyni je fascynującym. Założone przez Fenicjan, swoje złote lata przeżywało w III wieku n.e. i to z tego okresu pochodzi większość ruin.

Obszar miasta jest ogromny. Na zboczach widać pozostałości akweduktów oraz nekropolię z setkami grobowców. Schodząc bliżej morza, odkrywam kompleksy dawnych łaźni, teatr, palestrę (miejsce ćwiczeń), pozostałości bizantyjskich kościołów. Na jednym z nich wciąż widać oryginalne freski, a spod cienkiej warstwy ziemi gdzieniegdzie wyłaniają się starożytne mozaiki.

Widać, że prace archeologiczne nadal trwają. Jednocześnie ustawia się powalone kolumny, zabezpiecza mury. Turcja wyraźnie przygotowuje to miejsce na większy ruch turystyczny, bo w pobliżu powstaje już duży parking i budynek przyszłej kasy.

Godziny otwarcia: codziennie 8.00 – 17.00.
Bilet: 3 euro.

Póki co parkuje się na tym małym parkingu (nowy powstaje wcześniej)
Starożytne miasto Anamurium
Plaża w Anamurium
Starożytne miasto Anamurium
Mozaiki w Anamurium
Uporządkowany teren starożytnego miasta
Zachowane malowidła
Starożytne miasto Anamurium
Starożytne miasto Anamurium
Grobowce na zboczu góry
Akwedukt

Przystanek w Gazipaşa

Zatrzymałam się też w wypoczynkowej miejscowości Gazipaşa z szeroką plażą, która w sezonie przyciąga wczasowiczów. A kawałek dalej, miedzy budynkami zauważyłam fragment starożytnego akweduktu, który przecinał dzisiejszą jezdnię. Tuż obok znajdowała się przyjemna kawiarnia Mixx Point Coffee&Shop, gdzie wstąpiłyśmy na kawę i kruche ciasteczko.

Gazipasa
Plaża w miejscowości Gazipasa
Parking w Gazipasa i wypożyczony samochód
Akwedukt w Gazipasa
Akwedukt
Kawiarnia Mixx Point Coffee&Shop

Informacje praktyczne

Komunikacja miejska w Alanyi. Ulicą wzdłuż wybrzeża (Atatürk Blv. oraz Ahmet Tokuş Blv.) kursują autobusy nr 1 i 101. Do pojazdu wsiadamy przednimi drzwiami, a płatność realizujemy przykładając kartę bankową (u mnie Revolut) do czytnika przy kierowcy. Za każdą osobę płaci się oddzielnie. Koszt przejazdu: 41 lirów, niezależnie od liczby przystanków. Autobusy kursują w dni powszechne mniej więcej co 10 minut, w weekendy rzadziej, chyba co 15-20 minut.

Wypożyczenie samochodu. Auto wynajęłam w lokalnym biurze podróży. Koszt to 35 euro za dzień, płatne gotówką, bez konieczności blokowania depozytu na karcie kredytowej. Oczywiści trzeba dotankować benzynę do stanu w momencie odbioru.

Styczeń w Turcji

Inspiracje na inne zimowe wczasy

Jeśli szukasz zimą łagodniejszego klimatu, polecam Maltę, gdzie aura sprzyja odkrywaniu jej architektury, oraz Cypr gdzie można świetnie wypocząć. Dobrym wyborem będą też Wyspy Kanaryjskie z ich wieczną wiosną lub egzotyczny Wietnam. Zimą, szczególnie na południu kraju, Wietnam kusi gwarantowaną pogodą, niskimi cenami i pyszną kuchnią. Jeśli nie są Ci straszne polskie chłody, rozważ wyjazd do Krynicy Morskiej, spokojnej o tej porze roku.

Turcję zimą zwiedzałam już kilka lat temu, ale wtedy punktem startowym był Belek. Zajrzyj do wpisu, w którym opisuję co udało się zobaczyć – m.in. Perge, wodospady Kursunlu, Aspendos.

Inne miejsca, które odwiedziłam zobacz na mapie.

Tags:

Related Article

Subskrybuj
Powiadom o
guest

4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Urszula
10 dni temu

Dla mnie najpiękniejsze są tam widoki, więc choć już wiele razy o Alanyi czytałam i oglądałam fotki, to ciągle mnie zachwyca. Jeszcze tam nie dotarłam, więc dzięki za wiele podpowiedzi i inspiracje:)))

Justyna
Justyna
9 dni temu

Wyrazy uznania dla Twojej Mamy -jest najlepszym przykładem, że można podróżować i cieszyć się życiem w wieku 80+. Naprawdę sporo udało się Wam zobaczyć.

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

4
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x

SENIORKA Z PLECAKIEM