Split to miasto, które mnie wciągnęło, nawet mimo tłumów. Zwiedzałam przede wszystkim Starówkę, powstałą w murach słynnego Pałacu Dioklecjana. Poza tym poczułam wenecki klimat na Placu Republiki i oczywiście przeszłam się słynną Rivą. Natomiast najlepszą i darmową panoramę miasta zobaczyłam ze Wzgórza Marjan. Poniżej moje ulubione miejsca, które odwiedziłam w Splicie.
Spis treści:

Co zobaczyć w Splicie
Split to drugie co do wielkości miasto Chorwacji, położone w Dalmacji Środkowej nad Morzem Adriatyckim. Najważniejszą atrakcją miasta jest pałac Dioklecjana, monumentalny kompleks rzymskiego cesarza, który z biegiem wieków został przekształcony w miasto. Obiekt wraz ze starówką Splitu wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Tuż obok historycznego centrum, rozciąga się tętniąca życiem nadmorska promenada.
Pałac Dioklecjana
Głównym punktem mojej wycieczki po Splicie był oczywiście Pałac Dioklecjana. Ten monumentalny kompleks rzymskiego cesarza powstał na przełomie III i IV wieku n.e., a dziś stanowią niemal połowę Starego Miasta. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego, ludność osiedliła się w pałacu, czyniąc z jego korytarzy ulice, a z cesarskich komnat mieszkania. Ta niezwykła Starówka świetnie obrazuje bieg historii, wielkość i koniec epok.
Dioklecjan
Dioklecjan (ur. 244 – zm. między 311 a 316 rokiem) był jednym z wybitniejszych cesarzy rzymskich schyłkowego okresu imperium. Urodził się w pobliskiej Salonie (Solin) w skromnej rodzinie jako syn wyzwoleńca lub pisarza (w zależności od źródeł). Dzięki zdolnościom politycznym i wojskowym w 284 roku został wyniesiony na najwyższy urząd w państwie. Wprowadził wiele reform mających na celu stabilizację i wzmocnienie imperium. Kluczową z nich było ustanowienie tetrarchii, czyli systemu, w którym władzę sprawowało jednocześnie czterech panujących. Ponadto ujednolicił administrację, uporządkował system monetarny oraz podejmował próby umocnienia granic imperium. W 305 roku abdykował i osiadł w pałacu w Splicie, gdzie spędził resztę życia.
Najlepiej zachowaną częścią pałacu jest Perystyl – dziedziniec otoczony dwoma rzędami korynckich kolumn. Kiedyś miejsce ceremonialne, obecnie chyba najbardziej zatłoczone w mieście.
Z Parystylu można przejść do katedry, której wejścia strzeże czarny egipski sfinks. Rzeźba ma około 3000 lat. Sfinks został sprowadzony przez cesarza Dioklecjana aby strzegł jego mauzoleum.
Warto zobaczyć również doskonale zachowaną Świątynię Jupitera przekształconą w Baptysterium.




Katedra św. Dujma
Z perystylu wchodzę do Katedry św. Dujma. Niebywałe jest to, że budynek, który pierwotnie był mauzoleum cesarza Dioklecjana (jednego z największych prześladowców chrześcijan), w VII wieku przekształcono w kościół.
Charakterystyczny ośmiokątny kształt świątyni jest wyjątkowym połączeniem dziedzictwa rzymskiego i chrześcijańskiego. Do katedry prowadzą monumentalne drewniane drzwi z XIII wieku, na których przedstawiono cykl scen biblijnych – są naprawdę imponujące. Wyposażenie katedry to mieszanka stylów z cennymi dziełami sztuki. Warto zwrócić uwagę m.in. na ołtarz autorstwa Bonino z Mediolanu oraz piękną kamienną ambonę. Wstęp do katedry jest płatny.
Obok katedry stoi 60-metrowa dzwonnica, na którą można wejść, by podziwiać panoramiczne widoki na miasto.
Godziny otwarcia: pn.-sb. 9.00-16.00; nd. 10.00-18.00;
Bilety – można kupić bilet na pojedynczy obiekt lub bilet łączony w cenie od 9 do 15 euro w zależności od pakietu:
> niebieski bilet – katedra, krypta, baptysterium
> czerwony bilet – katedra, krypta, skarbiec, baptysterium
> zielony bilet – katedra, skarbiec, wieża
> żółty bilet – katedra, baptysterium, skarbiec, wieża
> fioletowy bilet – katedra, krypta, baptysterium, skarbiec, wieża
(nie znalazłam strony www, gdzie można sprawdzić aktualne ceny biletów i godziny otwarcia)






Mury obronne
Mury obronne stanowią jeden z charakterystycznych obiektów Splitu. Najbardziej imponujący zachowany fragment znajduje się po stronie wschodniej, przy ulicy Hrvojeva. Zachowały się trzy bramy: Złota Brama zwana też Północną, Srebrna Brama czyli Wschodnia oraz Żelazna Brama zwana Zachodnią.


Blisko Złotej Bramy stoi pomnik Grzegorza z Ninu (Grgur Ninski), jest tak duży, że naprawdę trudno go przeoczyć. Postać biskupa jest ważna dla Chorwatów. W X wieku Grzegorz aktywnie bronił praw Słowian do odprawiania liturgii w ich własnym języku oraz do używania głagolicy.

Starówka poza pałacem
Poza samym pałacem, pospacerowałam po średniowiecznej i renesansowej część Starówki. Jej centrum stanowi Plac Ludowy (Narodni Trg) otoczony budynkami z różnych epok, ale najbardziej wyróżnia się dawny XV-wieczny Ratusz wybudowany w stylu weneckim. W okolicznych uliczkach można zobaczyć także inne piękne budynki.



Na koniec dotarłam do Placu Republiki (Trg Republike). To miejsce ma najbardziej “wenecki” charakter – duży plac otwarty w stronę morza i otoczony pięknymi arkadami w stylu neorenesansowym. Zresztą jego budowa z założenia miała przypominać słynny wenecki plac Świętego Marka.
Z kolei główną arterią handlową jest ulica Marmontova, wyłączona z ruchu, która łączy promenadę Riva z nowszymi dzielnicami miasta.


Riva – nadmorska promenada
Ze starówki przeszłam prosto na Rivę. Ta szeroka, wysadzana palmami nadmorska promenada to dobre miejsce na odpoczynek. Wzdłuż niej ciągną się kawiarnie i restauracje, które tętnią życiem od samego rana. Jest to świetne miejsce na podziwianie widoków, odpoczynek na jednej z licznych ławek i obserwowanie wpływających do portu statków.


Wzgórze Marjan
Na zachód od starówki znajduje się porośnięte śródziemnomorską roślinnością Wzgórze Marjan, traktowane jako park leśny. Na wzgórze weszłam pokonując liczne schody, które zaczynają się od ulicy Marasovića.

U ich szczytu zlokalizowany jest świetny punkt widokowy z panoramą miasta i portu. Jeśli wejście mocno cię zmęczyło możesz odpocząć w restauracji Teraca Vidilica. Stąd do centrum można wrócić ulicą Senjską, ale ja wybrałam drugą opcję i kontynuowałam spacer po wzgórzu. Spacer nie należał do łatwych, ponieważ teren jest naprawdę rozległy, a alejki strome, czasem zmieniające się w schody.





Po drodze weszłam do Ogrodu Botanicznego położonego na zboczu wzgórza. Jest … taki sobie. Szczerze mówiąc, specjalnie nie warto tu przychodzić, ale jeśli będziesz w pobliżu, możesz zajrzeć. Wstęp bezpłatny.



Park Sustipan
Zajrzałam jeszcze do Parku Sustipan położonego na małym półwyspie, poniżej Wzgórza Marjan.
Historia parku sięga średniowiecza, kiedy to benedyktyni założyli tu klasztor św. Stefana – stąd pochodzi nazwa Sustipan (od patrona, Saint Stipan). W XIX wieku na półwyspie powstał jeden z największych cmentarzy w regionie, który w XX wieku został zrównany z ziemią decyzją komunistycznych władz. W jego miejscu urządzono obecny park. Na jego terenie zachowały się ślady przeszłości, takie jak kościół św. Stefana, klasycystyczna glorieta (pozostałość po cmentarzu) oraz fragmenty murów. Z parku roztacza się świetna panorama na morze i miasto.




Co dalej
Architektura Splitu w wielu miejscach przypomina wenecką, więc może to natchnie cię do odwiedzenia samej, pięknej Wenecji? A może wolisz ruszyć dalej na południe, do Czarnogóry, lub wracając do Polski, zatrzymasz się na chwilę w Bratysławie? Ja po pobycie w Splicie pojechałam do Bośni i Hercegowiny, bo ten kraj był mi zupełnie nieznany.
Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.