niedziela, 10 maja, 2026

Włodawa to tygiel kulturowy, w którym przez wieki splatały się losy Polaków, Ukraińców i Żydów. To jedno z niewielu miejsc, gdzie w bliskim sąsiedztwie odnajdziemy kościół, cerkiew i zespół synagogalny.

Spacerując niespiesznie po mieście, odkryłam ślady dawnego pogranicza. Odrestaurowany rynek z czworobokiem jatek handlowych i cisza nadbużańskich uliczek sprawiają, że czas płynie tu wolniej.

Spis treści:

Włodawa
Włodawa – rynek i dawna studnia wkomponowana w fontannę. Po prawej Czworobok

Włodawa jest kilkunastotysięcznym miastem powiatowym w województwie lubelskim. Położona jest nad dwoma rzekami: Włodawką i Bugiem, tuż przy granicy z Białorusią.

Zwiedzanie

Muszę przyznać, że centrum Włodawy pozytywnie mnie zaskoczyło. Jako miejscowość położona niemalże „na końcu Polski”, w moich wyobrażeniach malowała się nieco gorzej. Początkowo nie planowałam nawet osobnego wpisu, sądząc, że nie znajdę tu zbyt wielu ciekawych tematów. Jakże się myliłam!

Choć może nie przeżyjecie tu spektakularnego efektu „wow”, to czeka Was bardzo przyjemny i spokojny spacer. Jeśli będziecie w okolicy, koniecznie tu zajrzyjcie.

Jedna z ulic

Warto wiedzieć, że miasto od wielu lat organizuje we wrześniu Festiwal Trzech Kultur.

Oprócz wymienionych poniżej miejsc, w pobliżu Włodawy znajduje się jeszcze jedna atrakcja, której niestety nie udało mi się zobaczyć. To Trójstyk granic Polski, Białorusi i Ukrainy, oddalony o około 5 km na południe od miasta. Do rezygnacji skłoniły mnie wątpliwości, czy powinnam wybierać się tam sama, a ostateczną decyzję podjęły za mnie opady deszczu i burza.
Uwaga: jeśli ktoś zechce zobaczyć Trójstyk, najpierw należy zgłosić telefonicznie swój zamiar do Straży Granicznej.

Spacer po centrum miasta

Centralnym punktem Włodawy jest rozległy rynek, pośrodku którego stoi Czworobok – zabytkowy zespół kramów i jatek handlowych. To zabytek unikatowy, prawdopodobnie jedyny tego rodzaju w całej Polsce. Niegdyś tętnił życiem włodawskich kupców i rzemieślników, w większości narodowości żydowskiej.

Czworobok odgrywał ważną rolę w życiu mieszkańców, ponieważ w tamtych czasach Włodawa była miastem handlowym. Przez jego środek można przejść, korzystając z dwóch naprzeciwległych bram.

Ciekawostka
W “Ogniem i mieczem” H. Sienkiewicz opisał pojedynek między Wołodyjowskim a Bohunem, który miał się odbyć na dziedzińcu Czworoboku.

Czworobok
Przejście przez Czworobok
Budka nietelefoniczna – zadzwoń a opowie o przedwojennej Włodawie

Tuż przy rynku, na ścianie jednego z bloków, moją uwagę zwrócił wielki zegar słoneczny. Co ciekawe, został zaprojektowany tak, by wskazywać czas letni i zimowy. Pod zegarem umieszczono instrukcję z wykresem, który podpowiada, ile minut należy dodać lub odjąć w danym miesiącu, aby poprawnie odczytać godzinę.

Obok wykresu namalowano herb Włodawy przedstawiający rycerza. Niestety, podczas mojej wizyty niebo było zachmurzone, więc zegar nie działał.

Zegar słoneczny

Cerkiew Narodzenia NMP

W pobliżu rynku, przy ul. Kościelnej można zobaczyć cerkiew pw. Narodzenia NMP. Wzniesiona została w połowie XIX w. Świątynię widziałam tylko z zewnątrz, ale jeśli uda wam się zajrzeć do środka zobaczycie dużo złoceń i ikonostas z życia Jezusa i Marii.

Cerkiew Narodzenia NMP

Kościół św. Ludwika i klasztor

Dalej poszłam w kierunku wieży kościelnej, na północ od rynku, na ul. Klasztorną. Znajduje się tam okazały kościół pw. św. Ludwika i klasztor Ojców Paulinów, który należy do najcenniejszych zabytków miasta.

Kościół nosi imię fundatora Ludwika Pocieja – Hetmana Wielkiego Litewskiego, który założył w 1698 r. klasztor dla przybyłych z Jasnej Góry paulinów. Całe wnętrze kościoła pokryte jest XVIII-wieczną polichromią. Wyposażenie rokokowe, z czego za najcenniejsze uważa się cztery figury tzw. doktorów kościoła, ołtarz główny i chrzcielnicę.

Kościół św. Ludwika

Zespół Synagogalny – muzeum we Włodawie

Na koniec zostawiłam sobie muzeum, ze względu na nadciągające deszczowe chmury i burzę. Zdążyłam wejść tuż przed ulewą.

Muzeum – Zespół Synagogalny we Włodawie (ul. Czerwonego Krzyża), tak brzmi oficjalna nazwa zabudowań pozostałych po żydowskiej społeczności. W jego skład wchodzą trzy budynki: Wielka Synagoga (XVIII w.), Mała Synagoga (XVIII w.), Dom Pokahalny (1928 r.). Dwa ostatnie to bet ha-midrasz czyli miejsca modlitwy i studiowania ksiąg religijnych. Wszystkie budynki wyremontowane, służą miejscowym i turystom.

Każdy Żyd z religijnej rodziny, kiedy ma trzy lata, idzie do chederu. W chederze chłopcy uczyli się kilka lat. Alfabetu, sylab, kropek i kresek, które w języku hebrajskim oznaczają samogłoski. Potem całego zdania. Przez pierwsze dwa lata uczyli się chumeszu, czyli ksiąg Tory. Czytało się na głos i tłumaczyło się na jidisz. Kiedy chłopiec który miał cztery lata, albo cztery i pół, modlił się sam z modlitewnika. Od piątego roku życia uczył się historii początków świata…
(fragmenty “Księgi Pamięci Włodawy i okolic”)

Zwiedziłam Wielką Synagogę, w której urządzono muzeum związane z kulturą i tradycją żydowską. W jej wnętrzu zwracają uwagę cztery stylizowane jońskie kolumny, między którymi odtworzono bimę czyli podwyższone miejsce z którego odczytywano Torę. Na wystawie wyeksponowano m.in. elementy strojów, torę, filakterie, świeczniki szabatowe, lampki chanukowe.

Jest jeszcze piętro, gdzie w oddzielnym pomieszczeniu zwanym babińcem, modliły się kobiety. Na piętrze odtworzono pokój mełameda czyli nauczyciela uczącego żydowskich chłopców.

Godziny otwarcia: pn.-pt. 9.00-16.00/17.00, sb.-nd. 10.00-14.00/17.00; poza sezonem pn.-pt. 9.00-15.00.
Wstęp: bilet normalny 18 zł, ulgowy 12 zł; poniedziałek – wstęp wolny do budynku Wielkiej Synagogi.
Sprawdź czy coś się nie zmieniło na www.muzeumwlodawa.eu

Wielka Synagoga
Wnętrze synagogi
Filakterie
Wystawa w synagodze

Gdzie na obiad

Kawiarnia Centrum – Cafe & Lunch w Czworoboku (na Rynku w Czworoboku) to świetne miejsce na obiad i kawę. Wewnątrz klimatycznie, ze zdjęciami dawnej Włodawy, na zewnątrz stoliki wśród zieleni i kwiatów. Ponieważ głód był mały zamówiłam pyszną zupę serowo-cebulową.

Wnętrze kawiarnio-restauracji
Obiad na włodawskim rynku

Co dalej

Pospaceruj po Poleskim Parku Narodowym a potem pojedź do Chełma, kolejnej miejscowości której warto poświęcić trochę czasu.

A jeśli chodzi o Trójstyk, to polecam ten w Jaworzynce na styku Polski, Słowacji i Czech. Łatwo dostępny i bez zgłaszania do Straży Granicznej.

Inne miejsca które odwiedziłam zobacz na mapie.

Jeśli zechcesz czytać podobne artykuły, proszę zapisz się na mój newsletter. Będzie mi miło, jeśli dołączysz do grona pasjonatów podróży.

http://

 
Tags:

Related Article

Subskrybuj
Powiadom o
guest

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Urszula
1 rok temu

W okolicy mieszka moja znajoma z wyjazdów – Basia, więc może kiedyś… Widzę, że warto, bo miejscowość ciekawa, i dopieszczana:)))

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website.

2
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x

SENIORKA Z PLECAKIEM