Wysowa-Zdrój przyciągnęła mnie spokojem i ciszą, oferując widoki na beskidzkie góry. Oprócz spaceru po uzdrowisku wyruszyłam na szlak wokół góry Wysota, odwiedziłam zagrodę maziarską w Łosiach a także trzy wpisane na listę UNESCO drewniane świątynie w Sękowej, Kwiatoniu i Brunarach Wyżnych.

Zwiedzanie Wysowej-Zdrój i okolicy jest częścią podróży po Beskidzie Niskim i Magórskim Parku Narodowym.

Spis treści:

Wysowa-Zdrój – atrakcje

Miejscowość odebrałam jako wyjątkowo spokojną i kameralną. Luźna zabudowa i niewiele osób mijanych na ulicach czy w Parku Zdrojowym sprawiły, że czułam się jak na końcu świata. Fakt, że jedyna wiodąca stąd droga urywa się kawałek dalej, we wsi Blechnarka, gdzie kończy się asfalt.

Ta uzdrowiskowa wieś położona jest w dolinie rzeki Ropy, w zachodniej części Beskidu Niskiego. Jej prawdziwym sercem jest Park Zdrojowy z alejkami i okazałymi drzewami. W parku ustawiono tablice wspominające historię uzdrowiska. To właśnie tutaj znajduje się pijalnia wód mineralnych, gdzie za niewielką opłatą można spróbować leczniczych wód, takich jak Franciszek, Henryk, Józef czy Anna. A z tutejszej rozlewni pochodzi znana woda mineralna “Wysowianka”.

Wysowa-Zdrój to wieś uzdrowiskowa od dawna znana z leczniczych wód mineralnych. Podobno już w 1775 roku tutejszych kąpieli zażywał ówczesny właściciel miejscowości, Maciej Lanckoroński im przypisując swoje dobre zdrowie. Za początek uzdrowiska uznaje się rok 1812, kiedy wzniesiono tu pierwszy budynek z łazienkami kąpielowymi. Jednak największy rozkwit kurortu przypadł na koniec XIX wieku – to wówczas dokładnie przebadano tutejsze źródła oraz uruchomiono rozlewnię wód, które eksportowano do wielu krajów Europy. Choć kurort podupadł w wyniku działań wojennych, dziś Wysowa-Zdrój kontynuuje tradycje lecznicze, a także znana jest z butelkowanej wody “Wysowianka”.

Pijalnia wód mineralnych w Wysowej-Zdrój
Pijalnia wód mineralnych w Wysowej-Zdrój
Park Zdrojowy w Wysowej-Zdroju
Park Zdrojowy
Park Zdrojowy w Wysowej-Zdroju
Park Zdrojowy

Podczas spaceru po uzdrowisku moją uwagę przyciągnęły dwie drewniane świątynie. Pierwszą z nich jest dawna cerkiew łemkowska św. Michała Archanioła z 1779 roku skrywająca we wnętrzu późnobarokowy ikonostas oraz polichromie z 1913 roku.

Druga to kościół pw. NMPW z 1938 roku, w którym można zobaczyć barokowy ołtarz przeniesiony z innej świątyni. Tuż obok stoi dzwonnica z dzwonem odlanym w Wiedniu a ufundowanym przez emigrantów.

Cerkiew św. Michała Archanioła - Wysowa-Zdrój
Cerkiew św. Michała Archanioła
Kościół pw. NMPW - Wysowa-Zdrój
Kościół pw. NMPW

Szlak wokół góry Wysoty

Podczas pobytu w uzdrowisku wybrałam się na szlak wokół góry Wysoty. Trasa tworzy pętlę – najpierw prowadzi szlakiem niebieskim, potem czarnym spacerowym, a na koniec żółtym przez Blechnarkę.

Szlak jest łatwy, choć wymaga nieco kondycji. Podejście jest łagodne, a przewyższenie to tylko około 180 metrów. Trasa na początku i na końcu prowadzi asfaltową drogą. Pozostały odcinek biegnie wygodną gruntową trasą przez las.

Długość trasy: 9,3 km
Czas przejścia: moim tempem 3:30 h

Swoją wędrówkę rozpoczęłam na parkingu w Wysowej-Zdroju, blisko zabytkowej cerkwi. Niebieski szlak początkowo prowadził drogą asfaltową, która wiodła przez coraz luźniejszą zabudowę i stopniowo pięła się w górę. Gdy oglądałam się za siebie, z każdym krokiem odsłaniała się coraz szersza panorama na miejscowość i okolicę. Dzień był wyjątkowo ponury i pochmurny, co sprawiało wrażenie jakby lada chwila miał lunąć deszcz. I lunął, ale jak z powrotem wróciłam na parking.

Widok na Wysową-Zdrój i Beskid Niski
Widok na otoczenie Wysowej-Zdrój

Wkrótce asfalt ustąpił leśnej drodze. Choć podejście zrobiło się bardziej strome, marsz umilały mi ustawione wzdłuż szlaku drewniane rzeźby zwierząt. Zatrzymałam się na chwilę przy sympatycznym, drewnianym niedźwiedziu, który chętnie zapozował do zdjęcia.

Wysowa-Zdrój
Szlak wokół góry Wysoty
Rzeźba niedżwiedzia
Rzeźba niedźwiedzia
Na szlaku
Na szlaku
Na niebieskim szlaku
Rzeźba wilka przy niebieskim szlaku

Idąc dalej, zaczęłam się zastanawiać, czy w tych rejonach Beskidu Niskiego można spotkać prawdziwego niedźwiedzia – tak, pojawiają się. W odpowiedzi na te myśli, ciszę przerwał głęboki, basowy ryk, od którego przeszły mi ciarki po plecach. Ryk powtarzał się wielokrotnie. Na szczęście, uprzedzona wcześniej, wiedziałam, że trwa właśnie rykowisko jeleni. Choć zwierząt nie widziałam to “basowa symfonia” zrobiła na mnie wrażenie. Zwykle jelenie dają o sobie znać nocą, ale przy ponurej pogodzie czasem odzywają się również w dzień.

Przy tych odgłosach dotarłam do rozwidlenia szlaków, gdzie odbiłam na odcinek oznaczony kolorem czarnym. Trasa biegła wzdłuż rzeki Ropy, która tu wyglądała jak niewielki potok. Po przejściu może 700 metrów skręciłam w lewo, by przez mostek skierować się ku dawnemu cmentarzowi wojennemu, który znajduje się 100 metrów od głównej trasy. Dojście do niego prowadzi zaskakująco stromą ścieżką. Na miejscu zastałam cmentarz z I wojny światowej, na którym pochowano żołnierzy walczący po obu stronach: austro-węgierskiej i rosyjskiej.

Cmentarz wojenny
Cmentarz wojenny
Na szlaku
Na szlaku

Po powrocie na czarny szlak minęłam miejsca wypoczynku oraz rozlewiska utworzone przez bobry na rzece Ropie. W końcu dotarłam do żółtego szlaku wchodząc do wsi Blechnarka. Idąc wzdłuż drogi można zobaczyć jeszcze dawną zabudowę. Minęłam murowaną cerkiew św. Kosmy i Damiana z 1801 roku, kapliczkę, i ciesząc oczy ładnymi widokami, zamknęłam pętlę, wracając na parking.

Widoki z Blechnarki
Widoki z Blechnarki
Droga przez wieś Blechnarka
Droga przez wieś Blechnarka
Cerkiew w Blechnarce
Cerkiew w Blechnarce
Blechnarka
Blechnarka

Zagroda Maziarska w Łosiach

Do miejscowości Łosie przyjechałam aby obejrzeć Zagrodę Maziarską. Ten niewielki skansen opowiada o zawodach maziarza i dziegciarza. Trudnili się oni produkcją oraz handlem mazią czyli smaru drzewnego i mazi ropopochodnej używanej do smarowania osi wozów oraz maszyn. Z kolei dziegieć miał zastosowanie także w medycynie. W skansenie poza przedmiotami codziennego użytku, można zobaczyć wóz, którym poruszali się dawni handlarze.

Maziarze bardzo dobrze zarabiali, ponieważ wraz z rozwojem przemysłu ich wyroby były niezbędne w każdym gospodarstwie oraz powstających fabrykach. Tych najzamożniejszych stać było na murowane, piętrowe domy ze służbą oraz wysyłanie dzieci na zagraniczne nauki co było ewenementem w ówczesnej, ubogiej Galicji. Swoje produkty sprzedawali daleko w Europie – od Rygi po rumuński Siedmiogród.

Pani przewodniczka z ogromną wiedzą i zaangażowaniem opowiadała o życiu i losach dawnych Łemków. Mimo niewielkich rozmiarów wystawy, spędziłam tam aż półtorej godziny.

Godziny otwarcia: w sezonie wt.- pt. 9:00-16:30, sb.-nd. 9:00-14:30; poniedziałek nieczynne.
Cena biletów: normalny 12 zł; ulgowy 6 zł; wtorek – bezpłatnie.
Szczegółowe informacje sprawdź na www.muzeum.gorlice.pl

Skansen Łosie
Skansen Łosie
Zagroda Maziarska w Łosiach
Zagroda Maziarska w Łosiach
Zagroda Maziarska w Łosiach
Zagroda Maziarska w Łosiach
Wóz maziarza
Wóz maziarza

Drewniane kościoły z listy UNESCO

Podróżując po okolicy, odwiedziłam trzy drewniane świątynie wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Każdy z nich to prawdziwe arcydzieło architektury drewnianej o doskonałych proporcjach – dowód kunsztu dawnych mistrzów, którzy wznosili je bez użycia gwoździ, stosując wyłącznie precyzyjne wiązania ciesielskie, drewniane kołki i kliny.

Łącznie na terenie województwa małopolskiego i podkarpackiego na liście UNESCO znajduje się 14 drewnianych świątyń.

Sękowa – Kościół św. Filipa i św. Jakuba

Kościół św. Filipa i św. Jakuba wzniesiono około 1520 roku z ręcznie ciosanych bali modrzewiowych, zwieńczony niezwykle stromym gontowym dachem. Świątynię otaczają podcienia tzw. soboty, które dawniej dawały schronienie pielgrzymom przybywającym z daleka na niedzielne nabożeństwa.

Wyposażenie wnętrza jest skromne, ponieważ obiekt został zdewastowany podczas I wojny światowej, a żołnierze urządzili w nim stajnię. Wewnątrz znajduje się m.in. XVII-wieczny ołtarz i niewielkie fragmenty polichromii. Kościół nazywany jest “Perłą Beskidu Niskiego”. Wpis na listę UNESCO zawdzięcza swoim wyjątkowym proporcjom, w tym ogromnemu dachowi schodzącemu niemal do samej ziemi.

Ciekawostka: Unikalna sylwetka kościoła w Sękowej od lat zachwycała artystów. Uwieczniali ją w swych pracach m.in. Stanisław Wyspiański, Józef Mehoffer, Jan Matejko.

Sękowa - Kościół św. Filipa i św. Jakuba
Kościół w Sekowej
Sękowa - Kościół św. Filipa i św. Jakuba
Podcienia kościoła tzw. soboty
Sękowa - Kościół św. Filipa i św. Jakuba
Sękowa – wnętrze świątyni

Kwiatoń – Cerkiew św. Paraskewy

Cerkiew św. Paraskewy zbudowano około 1700 roku, głównie z drewna jodłowego. Świątynię wpisano na listę UNESCO, ponieważ uznano ją za perfekcyjny, wręcz podręcznikowy przykład architektury łemkowskiej. Zachwyca idealną harmonią trzech części z wieżami – babińca, nawy i prezbiterium.

Wewnątrz zachowało się bogate wyposażenie, w tym polichromia z 1811 roku oraz kompletny, kunsztownie wykonany ikonostas z 1904 roku.

Kwiatoń - cerkiew św. Paraskewy
Kwiatoń – cerkiew św. Paraskewy

Brunary Wyżne – Cerkiew św. Michała Archanioła

Cerkiew św. Michała Archanioła wzniesiono w 1797 roku z drewna jodłowego, a następnie gruntownie przebudowano i powiększono w 1831 roku. Wpis na listę UNESCO zawdzięcza nie tylko architekturze, ale przede wszystkim unikatowemu, doskonale zachowanemu wnętrzu.

Podziwiać w niej można barokowy ikonostas z XVIII wieku oraz polichromie z przełomu XVIII i XIX wieku pokrywające strop i ściany. Malowidła utrzymane są w błękitno-niebieskiej tonacji.

Brunary Wyżne - Cerkiew św. Michała Archanioła
Brunary Wyżne – Cerkiew św. Michała Archanioła
Wnętrze cerkwi w Brunarach Wyżnych
Wnętrze cerkwi
Brunary Wyżne - Cerkiew św. Michała Archanioła
Brunary Wyżne – ikonostas

Gdzie pojechać dalej?

Jeśli lubisz uzdrowiskowe klimaty, warto odwiedzić Polanicę-Zdrój, a w Krynicy-Zdroju wjechać kolejką gondolową na Jaworzynę Krynicką. Na niezbyt wymagające, ale niezwykle malownicze górskie wędrówki świetnie sprawdzą się Pieniny, gdzie warto zdobyć Trzy Korony. A tuż za południową granicą czeka klimatyczny Słowacki Spisz.

Inne miejsca, które odwiedziłam, znajdziesz na mojej mapie podróży.

Tags:

Related Article

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x

SENIORKA Z PLECAKIEM